niedoskonała mama

niedoskonała mama

niektóre teściowe
społeczeństwo

Życie zaczyna się po 50-tce?

Kobieta po 50-tce ma wreszcie możliwość, by żyć według swoich zasad. Już nie jej uroda, seksapil i presja na założenie rodziny z odpowiednim partnerem, determinują codzienne priorytety. Choć towarzyszą temu okresowi lęki natury egzystencjalnej, związane z nieuchronnie upływającym czasem, ale też przed chorobami, których ryzyko zwiększa się wraz z wiekiem, może być to jednocześnie, najproduktywniejszy okres w życiu.

„Nauczyłam się łagodzić wiele lęków, związanych ze starzeniem poprzez:

– uproszczenie mojego życia

– uczenie się radości z przebywania w samotności

– redefiniując znaczenie pojęcia SUKCESU

– ceniąc przyjaźnie kobiece

– kultywując wewnętrzne życie poprzez kontakt z naturą

– ciesząc się każdą chwilą i celebrując każdą z nich.”

Oto wypowiedzi kobiet, które wskazują na rangę tego okresu w życiu:

„Dobrze się czuję jako pięćdziesięciolatka. Nie uważam, że to powód do wstydu. Powinnyśmy dostawać medale za to, przez co przeciętna kobieta musi przejść, by osiągnąć ten wiek. To prawdziwy test na przetrwanie.”

„Muszę przyznać, że na początku bałam się zostać bez partnera życiowego, byłam przyzwyczajona do małżeństwa, do towarzystwa na co dzień. Z drugiej strony zdawałam sobie sprawę jakie to ważne nauczyć się iść przez życie w pojedynkę i to było wspaniałe doświadczenie. Polubiłam wolność i niezależność, których wcześniej nie miałam okazji doświadczyć.”

“Są inne związki, poza małżeńskimi, które czynią nasze życie spełnionymi. Kiedy byłam młodsza, uważałam, że przekroczenie pięćdziesiątki to już starość. Teraz kiedy osiągnęłam ten wiek, czuję się niezwykle młodo, nie mogę uwierzyć, patrząc na swoje wnuki, że naprawdę jestem babcią!”

„Nie posiadam luksusowego samochodu, przestronnego domu, drogich dzieł sztuki, ekstrawaganckich ciuchów. Ale pracuję jako artystka i pisarka, która spędza życie kreatywnie, jestem zdrowa, żyją i tworzę w pięknych okolicznościach przyrody. Mam kochających i wspierających przyjaciół. (…) Moje życie to niekończące się pasmo inspiracji.”

„Kiedy byłam małą dziewczynką, miałam dwa marzenia – zostać mamą i pisarką. Spełniłam się jako mama, czas na drugie marzenie. Odłożyłam odpowiednie środki, jako matka, która samodzielnie wychowała trzech synów, mogę sobie wreszcie pozwolić na potknięcie. I wiem, że jeśli powinie mi się noga, po prostu się podniosę, bez lęku o to, że pociągnę za sobą rodzinę.”

tekst: Marta Szyszko

 na podstawie: Cathleen Rountree „On women turning 50”

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o