niedoskonała mama

niedoskonała mama

po co kobiecie praca
społeczeństwo

Życie bez Facebooka?

Typowy poranek – rekonesans nowych nagłówków, postów, wchodzę z nadzieją na inspirujące tytuły, a oglądam filmik, na którym jakąś laskę zjada krokodyl. Ona ginie w czeluściach paszczy gada, a ludzie jak gdyby to była aktorska sztuka drwią, lajkują, są obojętni na jej tragedię i ból.

W Twoim Stylu czytam, że Facebook dlatego jest tak niebezpieczny, bo raniąc kogoś, stosując cyber przemoc, nie widzimy po drugiej stronie emocji, a to emocje od zarania dziejów powstrzymywały homo sapiens przed przeciąganiem struny.

Oglądanie cudzej śmierci z paczką pop cornu do mnie nie przemawia. Nie chcę takich filmików w zwykły poranek, bo na takie sceny nie jestem przygotowana i nie będę kryć, że mnie to nie ruszyło. Nie mam jeszcze aż tak zrytej empatii lub rozwiniętych skłonności sadystycznych.

Moim zdaniem to wszystko wymknęło się spod kontroli. Ludzie, którzy w pracy przywdziewają maski przed upierdliwym szefem, leczą frustracje w sieci, atakują niewinne osoby lub przyglądają się z zadowoleniem cudzej śmierci.

Nie znamy umiaru, mówi się o ochronie dzieci przed „dobrodziejstwem” Internetu, ale na dobrą sprawę my dorośli nie potrafimy ustrzec się przed jego zgubnym wpływem.

Stosuję Facebooka do pracy, szukam memów, inspiracji, czasem prokrastynuję, ale niektóre filmy to już przegięcie, chyba nie mam na to ochoty.

Gdzieś kiedyś czytałam, że na Facebooku przesiadają głównie osoby samotne i zestresowane. Po takich faktycznie nie można się spodziewać obdarzania innych dobrych słowem, może więc lepiej nie psuć sobie humoru, nie tracić czasu na odnoszenie się do jadowitych komentarzy i pracować bez dobrodziejstwa mediów społecznościowych? Zyskać czas, przestrzeń, spokój, zatracony real?

Czy umiałabym żyć bez Facebooka, coraz bardziej kusi mnie by spróbować.

Marta Szyszko

Comments

comments