Każda z nas narażona jest na stres. Przede wszystkim w codziennych zmaganiach o miano kobiety idealnej: której dzieci są szczęśliwe, zdrowe, prawidłowo się rozwijają, która nie zaniedbuje zawodowej kariery i dba o romantyczne randki z mężem.

To wysoko ustawiona poprzeczka, coś mi mówi, że nie można być w kilku miejscach jednocześnie, a efektem ubocznym pogoni za wymaganiami społecznymi, jest ogromne zmęczenie i wyczerpanie.

I ja należę do tych przeforsowanych za mocną dokręconą śrubą, kobiet. Ale z odsieczą przyszły mi warsztaty on-line Zrelaksowana Mama. Czy warto było odpalić program w komputerze..?

Jeszcze jak!

Poradniki trąbią – nie oceniaj osoby, ale jej zachowanie, to nie dziecko jest złe, ale konkretna czynność, którą wykonało. Uderzyło siostrę, krzyknęło na kolegę w piaskownicy, etc.

A teraz przyznaj jak często zdarzało Ci się stosować tę górnolotną zasadę w odniesieniu do samej siebie. Ile razy zaraz po tym, jak krzyknęłaś na dziecko, podniosłaś rękę lub powiedziałaś coś, co zawsze mroziło cię, gdy słyszałaś to z ust własnej mamy, wywołało w Tobie ciąg myśli – co ze mnie za matka, jestem złą matką, nie nadaję się na matkę, etc.

Czy potrafisz spojrzeć na siebie z życzliwością? Powiedzieć – no dobra, to nie było popisowe zachowanie, raczej nawykowa reakcja, którą wpoili mi rodzice i którą powtarzam, mimo świadomości, że nie powinnam, ale będę nad tym pracować.

Nie ma złych matek, są matki, które zachowują się w nieodpowiedni sposób, na szczęście mogą to zmienić, gdy tylko uświadomią sobie, że można reagować inaczej. Nie jest to łatwe, bo zakodowane w dzieciństwie reakcje nawykowe, bardzo trudno wyplenić.

Na pewno są takie części Ciebie, których w sobie nie akceptujesz:

-skłonność do zachowań agresywnych

-skłonność do uzależnień

-skłonność do negatywnego myślenia

-niewiedza

Nikt nie jest doskonały, a macierzyństwo nie polega na eliminowaniu trudnych sytuacji, emocji. Ważne, by spotkać się z nimi bez próby zaprzeczenia i stawić im czoła, uczyć się konstruktywnie rozwiązywać codzienne problemy.

Ćwiczenia relaksacyjne – medytacja, przywoływanie życzliwych myśli – to naprawdę działa i czyni cuda!

 „Nasze ciało potrzebuje równowagi między pobudzeniem, a uspokojeniem, przy nadmiernym pobudzeniu łatwo dochodzi do zmęczenia i wyczerpania.” Nawet kilkuminutowe ćwiczenie oddechowe pomoże nam odzyskać równowagę!

Zanim przystąpiłam do warsztatów Zrelaksowana Mama, a zrobiłam to z pewną dozą niedowierzania, przeczytałam dwie książki na temat mindfulness i medytacji. Do praktyki skłonił mnie dopiero głos przewodniczki warsztatów.

Koncentrując się na oddechu, zdałam sobie sprawę jak bardzo napięty był mój brzuch i jak bardzo potrzebowałam tych kilku minut pauzy, co wcale nie było proste, bo bombardowały mnie myśli i ponaglałam się w środku – dziewczyno, serio masz na to czas? Rozejrzyj się, na podłodze fruwają koty.

Dziękuję za możliwość przetestowania pakietu Zrelaksowana Mama, nie zdawałam sobie sprawy, że zmian mogę dokonać siedząc przy komputerze, w czasie dziecięcej drzemki, w zaciszu swoich kompleksów, którymi nie muszę się z nikim dzielić. To bezpieczna forma pracy nad sobą, z której można wyjść jako lepsza wersja siebie, po której analizujemy każde słowo wydobywające się z ust w stronę dziecka i nie powtarzamy jak zdarta płyta nieskutecznych przekazów.

Ale przede wszystkim uczymy się wybaczać sobie potknięcia wychowawcze i dostrzec to, co robimy wspaniale, a także zadbać o swoje potrzeby.

Polecam!

Marta Szyszko

zrelaksowana mama

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments