niedoskonała mama

niedoskonała mama

DSC_0285
felieton

Mam w sobie zgodę na najgorszą wersję siebie

Daję sobie prawo, by tracić czas na głupoty, czytać plotki, podglądać profile celebrytów na Insta i do tego, by moje życie bardzo się od nich różniło, a i tak jestem z niego zadowolona.

Nastawiam budzik kwadrans wcześniej, tylko po to, by się wylegiwać i powoli wchodzić w nowy dzień. Daję sobie prawo do gorszego dnia, wolnego dnia, obiadu na wynos, do tego, by nic mi się nie chciało, do tostów z serem i ketchupem, do nieuprasowanego T-shirta, wykreślenia połowy zadań z listy i sączenia herbaty od niechcenia. Świat poczeka. Bo nie to, ile robię, świadczy o mojej wartości, bo nie muszę starać się za bardzo, nadwyrężać, poganiać. Robić jedno, a myślami być już w kolejnym zadaniu? Za bardzo mnie to wyczerpuje. Bo zasługuję na dobre samopoczucie i plan minimum. Umiem wyluzować.

„Nadal jednak zdarzało mi się wracać do starych schematów: „nie dość- nie dość ładna, nie dość szczupła, nie dość dobra.” Pewnego dnia terapeuta zadał mi pytanie, które okazało się punktem zwrotnym: „A co będzie, jeśli nic się nie zmieni, jeśli chodzi o twój wygląd, twoją wagę, twoje życiowe sukcesy? Czy wtedy będzie OK?” Po raz pierwszy w życiu pomyślałam wtedy: „A wiesz, co? Tak, będzie OK. Naprawdę OK.” B. Brown

To, co dla jednej osoby jest czymś zbędnym, dla innej będzie rarytasem. Śledź z cebulą, który komuś się przejadł, bo nakłada go na talerz codziennie po pracy, dla niespodziewanego gościa okaże się nieoczekiwaną, spełnioną zachcianką, która zrobi mu dzień. To, co dla ciebie jest szarą codziennością, dla kogoś będzie niedoścignionym marzeniem. Adres, pod którym ktoś dostanie migreny, obieca sobie-nigdy więcej i skrzywi się na sam widok, dla innej osoby będzie miejscem, w którym poczuje się jak ryba w wodzie.

Inni mogą nie rozumieć naszych wyborów, priorytetów, doradzać, jak mamy żyć i co poprawić, by zasłużyć na ich przychylne spojrzenie. A przecież krytyka jest wyrazem braku akceptacji, a przecież nasze wybory nie są dla innych, a przecież jeśli nie biorą nas takimi, jakimi jesteśmy, to nie biorą nas wcale, a wtedy lepiej trzymać się z daleka, by nie wątpić w siebie, tak, jak inni wątpią w nas. Bo próbując przekonać nieprzekonanego, samemu można nabrać wątpliwości.

„dopasowywanie się i szukanie uznania (…) nie tylko są pustymi substytutami przynależności, ale często też przeszkadzają w jej osiągnięciu. Wynika to z tego, że o prawdziwej przynależności możemy mówić tylko wtedy, gdy zaprezentujemy innym nasze prawdziwe, niedoskonałe „ja”. ” B. Brown

„Wstyd przypomina zoom w aparacie fotograficznym. Kiedy go czujemy, jesteśmy nastawieni tylko na nasze niedoskonałości. Myślimy sobie: „czy tylko mi brzuch wylewa się ze spodni?” (…) „Czy tylko ja mam taką porąbaną rodzinę?” (…) „Coś ze mną nie w porządku. Jestem sama.” B. Brown

Chcę mieć w sobie zgodę na upływ czasu, na minuty tracone w kolejce w spożywczym i w korkach w godzinach szczytu, bez niecierpliwienia się i wkurzenia. Zgodę na zmarnowane szanse i nietrafione decyzje bez żalu za lepszym. Zgodę na najgorszą wersję siebie, na bycie słabym, przeciętnym, zwyczajnym, zmęczonym i skrzywionym. Bez makijażu, z pryszczem na środku czoła, niepofarbowanymi włosami. Zgodę, by odłożyć na potem telefon do hydraulika i dentysty. Zgodę, by pewne sprawy zostawić niedokończone, nieposprzątane, nieogarnięte, niedopięte na ostatni guzik.

„Zauważyłam, jak wielu z nas dało się nabrać na przekonanie, że coś musi być naprawdę wyjątkowe, by dać nam radość. (…) Wygląda na to, że mierzymy osiągnięcia innych (a czasami nawet całe ich życie) tym, jak są publicznie odbierani. (…) Nasza kultura nie lubi cichych, zwyczajnych (…) ludzi. Często zdarza nam się utożsamiać słowa „zwykły” i „nudny”, co gorsza, to pierwsze słowo coraz częściej odbiera się jako „pozbawiony znaczenia”. B. Brown

„Nie mogła do czegoś powrócić i poprawić jakichś szczegółów. Mogła tylko iść do przodu i sprawić, by całość wyglądała naprawdę dobrze.” Terris St. Cloud

Wolimy pewne projekty zostawić niedokończone z obawy przed wstydem, krytyką lub obojętnością, niż pokazać je światu i dać im wyraz, uznać je za wystarczająco dobre. Wolimy przerzucać na innych swoje kompleksy, zamiast przyznać, że czujemy się słabi i nieadekwatni, że się boimy.

„Potrzeba wielkiej odwagi, aby pozwolić sobie na odczuwanie bólu. W obliczu cierpienia, ludzie lepiej sobie radzą z zadawaniem bólu, niż z jego przeżywaniem. Zamiast dopuścić krzywdę do siebie, wolimy przerzucać ją na innych.” B. Brown

DSC_0285Marta Szyszko

cytaty z:

dary_niedoskonalosciz-odwaga-w-nieznane_3506

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments