Wewnętrzny konflikt przeżywany przez córki, które zostały odrzucone, niekochane przez własne matki, nie mogąc liczyć na zaspokojenie swoich emocjonalnych potrzeb w dzieciństwie, wcale nie zostaje automatycznie rozwiązany z osiągnięciem dorosłości.

Co prawda, córka nie jest już skazana na towarzystwo matki i może rozpocząć życie w innym otoczeniu, gdzie nie będzie narażona na krytykę, przemoc emocjonalną czy odrzucenie, ale wtedy czeka ją nieustanna walka, między odwiecznym pragnieniem zdobycia matczynej miłości i wsparcia, poczucia przynależności, a z drugiej strony coraz większą świadomością, jak toksyczna jest ta relacja, a także tęsknotą za pozbawioną skrajnych emocji i stresu normalnością.

Walka między tymi dwiema fundamentalnymi potrzebami może ciągnąć się latami. Niekochana córka staje przed dylematem zachowania szczątkowej relacji lub rezygnacji z niej, by chronić siebie, a gdy zdecyduje się na to drugie, co jakiś czas ulega pokusie, by spróbować jeszcze raz, na wypadek, jeśli nie wszystko jeszcze stracone. Córki niekochających matek często przez lata pogrążone są w smutku, poczuciu straty i urazie.

Peg Streep – (pisarka, autorka między innymi książki „Mean Mothers”), która swoją walkę o relację z niekochającą matką toczyła, odkąd skończyła 20 lat i ciągnęła również po 30- tce, aż ostatecznie podjęła decyzję, podkreśla:

„Mimo, że nadzieja na pojednanie, zdobycie uznania i miłości matki umiera ostatnia, niestety najprędzej zobaczymy takie zakończenie w hollywoodzkich filmach, w prawdziwym życiu są na to nikłe szanse.”

Dlaczego tak trudno zerwać kontakty z matką?

Kobieta, która stoi przed tą trudną decyzją, nie tylko mierzy się z presją otoczenia społecznego, które sądzi, że to z nią jest coś nie tak, skoro odcina własną matkę, musi się również liczyć z tym, że jej dzieci nie poznają własnej babci. Przed zerwaniem relacji z toksyczną matką, często powstrzymuję córkę lęk przed tym, że może tego kiedyś pożałować, ale w pewnym momencie może być za późno, by zmienić zdanie, z powodu śmierci matki. Godzi się na to, by być ranioną, jednocześnie szukając wsparcia i akceptacji poza tą relacją.

Inne kobiety, po 50tce, które spędziły życie, uganiając się za niekochającymi matkami, w pewnym momencie uznały, że szkoda było tego czasu, bo jak długo można czekać na uznanie, miłość, które nigdy nie nadejdą?

Z czym muszą się mierzyć córki niekochających matek, które postanowiły ocalić relację?

  • zaprzeczeniem w jakim żyje ich matka, niegotowa do uznania swojej winy, przeprosin, obdarzenia córki uznaniem, wsparciem w trudnych chwilach i długo wyczekaną miłością;
  • pogwałceniem granic córki podczas spotkań;

Nastawione bojowo, pogardliwe, lekceważące, egocentryczne, kontrolujące, próbujące uwikłać dorosłe córki w relację zależną matki, które nigdy nie szanowały granic córek, żyją w przekonaniu, że macierzyństwo daje im do tego prawo.

Jedna z cytowanych przez Peg Streep niekochanych córek mówi:

„Każdy związek można uratować, ale jakim kosztem? Niektóre z nas nie są gotowe, by nieustanie dawać, dawać i dawać…”

  • Przemocą słowną, wyzwiskami, manipulacjami, gierkami mającymi na celu wprowadzenie chaosu w życie córek

Nierzadko córka podejmuje wysiłek podniesienia swoich zdolności komunikacyjnych w toku terapii, jednak odpowiedzialność za budowanie relacji leży po obu stronach. Jeśli matka nie ustaje w wyzwiskach, manipulacjach, gierkach, mających na celu skrzywdzenie własnej córki, zepsucie jej relacji z mężem, nastawienie wnuków przeciw córce, atakowanie jej i deprecjonowanie jako matki, może się okazać, że szkoda energii.

Jeśli zastanawiasz się, czy to w porządku ograniczyć lub zerwać kontakty z kimś tak bliskim i znaczącym, jak własna matka, spytaj siebie: czy to, co ci fundowała i nierzadko wciąż funduje, było i jest w porządku?

Oto wypowiedź córki, która postanowiła zakończy relację z matką:

„Poczułam, jak spadł ze mnie ogromny ciężar. Bez cienia wątpliwości wiem, że była to najlepsza decyzja w moim życiu. Teraz uczęszczam na terapię i pracuję nad uzdrowieniem swojego życia.”

A jeśli zdecydujesz się pozostać w kontakcie?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie – kontynuować toksyczną relację, czy uwolnić się od niej.

Czasami toksyczne matki potrafią wykrzesać z siebie więcej w relacji z wnukami. Być może uda się ocalić oficjalne spotkania przy herbacie, w obecności osób trzecich?

Są przypadki, gdy i takie rozwiązanie nie skutkuje, oto wypowiedź niekochanej córki, cytowanej przez Peg Streep, która ograniczyła kontakty z matką do rzadkich spotkań, podczas których dodatkowo starała się ograniczyć komunikację:

„Moja mama jest przekonana co do swojego prawa do naruszania mojej prywatności i wtrącania się w moje sprawy, w ten sam sposób, co gdy miałam 12 lat. Nieważne, że teraz mam 45, troje dzieci. Nic do niej nie trafia. Urządza sceny i jest nie do zniesienia. To nie działa!”

Nie wymagaj, by po latach matka zadośćuczyniła ci to, co niegdyś zaniedbała. Ani wtedy, ani prawdopodobnie teraz, nie jest do tego zdolna, gdyby była, nie czytałabyś tego artykułu. Odpuść idealną wizję, jak powinny wyglądać wasze relacje i pogódź się z tym, że otrzymasz bardzo niewiele w porównaniu z kobietami, które mają kochające, troskliwe, zaangażowane mamy.

Marta Szyszko

Na podstawie:

https://www.psychologytoday.com/blog/tech-support/201609/should-you-salvage-your-relationship-mom?utm_source=FacebookPost&utm_medium=FBPost&utm_campaign=FBPost

Przeczytaj także:

Matka biologiczna i pierwsza żona zawsze ma największe prawa

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments