„Pamiętaj: to, że zaczynasz bardziej dostrzegać siebie i troszczyć się o swoje potrzeby, nie oznacza wcale, że stajesz się złą, samolubną osobą. Po jakimś czasie zaczniesz nawet dostrzegać, że dawanie stało się bardziej szczere i bezinteresowne, a tym samym dla wszystkich korzystniejsze.” Jacqui Marson

Kiedy mama mówi, że czegoś nie zrobi za innych, a potem to robi, inni wiedzą, że mogą się nią wysługiwać i nie muszą brać za siebie odpowiedzialności. Ona jest zmęczona i sfrustrowana domownikami, a wykonując obowiązki za innych kosztem siebie, stawia się w roli ofiary i męczennicy.

„Co to znaczy być za siebie odpowiedzialnym? To znaczy podpisywać się pod wszystkim, co mówię i robię. (…) Do nauki odpowiedzialności dzieci potrzebują dorosłych, którzy sami są odpowiedzialni za swoje granice i potrzeby. Na przykład ty mówisz: „Nie będę wypełniać roli matki, której oczekują ode mnie dzieci.” To fałsz, bo tak naprawdę wypełniasz tę rolę, tylko niechętnie.”Jesper Juul

Żaden z domowników nie oczekuje od kobiety poświęcenia, często przyjmujemy taką postawę z powodu nieuświadomionych przekonań wyniesionych z dzieciństwa. Jednak to wybór kobiety, że się poświęca, że z powodu zaniedbania własnych potrzeb czuje się sfrustrowana i ma o to tłumione pretensje do najbliższych. Oni nie mają powodu, by okazywać wdzięczność za jej poświęcenie, bo o nie nie prosili i nie mieli też wpływu na decyzję kobiety.

„Samantha (…) zdecydowała, że podejmie się eksperymentu robienia mniej niż dotychczas, aby zyskać aprobatę innych. (…) Teraz była na urlopie macierzyńskim, więc dawała z siebie wszystko dla domu i przerzuciła swoje oczekiwania na męża i dziecko. Natomiast nikt od niej tego nie wymagał, w związku z czym nie okazywał spodziewanej wdzięczności. Jej mąż pragnął, aby znów pozostała dawną sobą, radosną i z poczuciem humoru kobietą. A ona była zdenerwowana i wykończona ciągłym dążeniem do bycia idealną żoną i matką. Nieustannie prasowała ubranka dla dziecka i zawsze miała perfekcyjny makijaż. (…) u podstaw takiego zachowania leżało następujące przekonanie kluczowe: ZAWSZE MUSZĘ WSZYSTKO ROBIĆ NA 100 PROCENT, INACZEJ KTOŚ MOŻE POWIEDZIEĆ, ŻE NIE STARAM SIĘ I ROBIĘ COŚ NA PÓŁ GWIZDKA.” Jacqui Marson

Masz prawo wyznaczać innym granice i nie czekać na ich reakcję z podjęciem decyzji.

 „Nie jest twoim problemem to, czy ta osoba będzie szczęśliwa czy nieszczęśliwa, zła czy spokojna, zadowolona czy niezadowolona.” Jacqui Marson

Przekleństwo bycia miłym polega na nagminnym stawianiu się na szarym końcu. Stoisz w korku, martwisz się, że nie zdążysz, ale wpuszczasz kierowców z bocznej uliczki. Testem na to, na ile potrafimy być asertywni, jest pomyśleć o sobie na drodze, nie o tym kierowcy, który jedzie za nami, czy przypadkiem się nie spieszy i czy nie stoimy mu na drodze, łamiąc po chwili przepisy, by mu dogodzić.

„zachowanie większości Miłych jest podyktowane przesadnym lękiem i strachem przed brakiem akceptacji. Dlatego właśnie, aby uchronić samych siebie przed tymi nieprzyjemnymi uczuciami, szukamy ucieczki lub unikamy sytuacji, które je wywołują (wszelkie konflikty, odmawianie, niespełnianie oczekiwań innych, itp.). (…) Może to wyglądać tak: „Jeśli odmówię tej osobie, będzie na mnie zła/nie będzie mnie już lubiła, a ja nie będę w stanie znieść jej złości/braku akceptacji mojej odmowy.” Jacqui Marson

Czyjaś negatywna reakcja związana z twoją odmową, jest odpowiedzialnością drugiej osoby. Nie da się przeżyć życia, nigdy nikomu nie sprawiając przykrości, chyba że nagminnie będziemy ranić samych siebie. Lęk przed czyjąś złością, wyniesiony z dzieciństwa, nie odzwierciedla tego, co naprawdę się wydarzy. Wydaje nam się, że gdy odmówimy, nie poradzimy sobie z gwałtowną reakcją drugiej strony. Jednak nie odmawiamy z pozycji dziecka, ale dorosłej osoby, która może stanąć w swojej obronie albo wyjść z pomieszczenia.

„Nieprzewidywalna natura wybuchów złości sprawia, że dzieci skupiają się na swoim zachowaniu, bo tylko nad tym mają wówczas kontrolę. Robią więc wszystko, by nie prowokować nieprzewidywalnej osoby dorosłej. W ten właśnie sposób „wdrukowuje się” im wzorzec Miłych dzieci, który przekłada się potem na Miłych dorosłych, hiperwrażliwych na najmniejszy nawet sygnał zbliżającego się wybuchu złości w swoim otoczeniu.” Jacqui Marson

Marta Szyszko

na podstawie:

rola ofiary

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments