niedoskonała mama

niedoskonała mama

zdrada bez dowodu winy
związki

Zdrada bez dowodu winy

Szminka na jego koszuli, zapach kobiecych perfum, ukradkowe spotkania zwieńczone dotykiem, to tylko jeden rodzaj zdrady. Fizyczna, choć bardziej oczywista, może okazać się jednorazowym występkiem, zupełnie inny wymiar ma zdrada emocjonalna.

Mąż coraz częściej rozmawia z koleżanką z pracy, zwierza się jej z nastrojów, problemów małżeńskich i nudy. Niby nic, ale z własną partnerką potrafi nie zamienić słowa. Podobnie jak w przypadku spotkań w hotelowym pokoju, wspólne rozmowy na czacie odarte są ze smętnej otoczki zasmarkanych nosów i zaległych zakupów. Romantyzm w czystej postaci.

Czasem przejrzenie korespondencji, odczytany sms działa jak zimny prysznic. Okazuje się, że w związku pojawił się ktoś trzeci. Niby nic się nie zdarzyło, nie ma jasnych dowodów zdrady, ale poczucie upokorzenia jest równie silne, co w przypadku przyłapania na gorącym uczynku.

Gdy emocje opadną, zraniona kobieta próbuje się dowiedzieć co właściwie przyczyniło się do zdrady, dlaczego zamiast swojej partnerce, mężczyzna zwierza się tak zwanym koleżankom, z którymi nic go przecież nie łączy. To pogłębiający się kryzys w związku, doprowadza do szukania ukojenia na zewnątrz, rekompensaty czułości, zainteresowania, bliskości, która nie zawsze musi nosić znamiona cielesności.

„Gdy czujemy się niedoceniani przez drugą stronę i zaczynamy powątpiewać w naszą atrakcyjność, często próbujemy podbudować samoocenę poprzez kontakt z inną osobą. Gdy trafimy na taką, która uważa nas za ideał, zaczynamy czuć się z nią lepiej, niż z naszym partnerem. Spotkania i rozmowy poprawiają nam samopoczucie, chcemy spędzać coraz więcej czasu. Mimo to, nie mamy problemów z pełnieniem roli dobrego partnera i zachowywaniem się tak, jakby wszystko było po staremu. Co więcej wcale nie czujemy się winni.”

Fizyczny skok w bok może okazać się jednorazowym występkiem, poprzedzonym zbyt dużą ilością alkoholu, emocjonalna niewierność to narastający proces, który dla wielu kobiet jest o wiele trudniejszy do przebaczenia.

Za zdradę emocjonalną winę ponoszą obie strony związku. Często zapominamy, że po początkowym zauroczeniu czeka nas praca nad relacją, która przede wszystkim oznacza pracę nad samym sobą, wrażliwość na potrzeby partnera. Wielu z nas przyjmuje zasadę – jakoś to będzie, a jeśli w porę nie zareagujemy, może być tylko gorzej.

Zarówno zdrada fizyczna, jak i emocjonalna obnaża niedostatki związku, to też moment, w którym weryfikujemy naszą relację i albo jesteśmy gotowi o nią walczyć, albo decydujemy się na rozstanie.

Zwierzenia zdradzonej…

Dziewczyny, piszę pod innym nickiem ponieważ wstydzę się napisać pod swoim, mam problem myślałam, że poradzę sobie z nim sama, niestety im dalej tym gorzej, nie wyrabiam…

Od jakiegoś czasu nie układało mi się z mężem najlepiej, przyjeżdżał z pracy, jadł obiad czytając gazetę, potem wlepiał wzrok w telewizor lub komputer, nie rozmawiając ze mną w ogóle, nie zauważając mnie. Więcej rozmawiałam z dzieckiem (o ile można to nazwać rozmową ;-)) Zauważał mnie tylko wieczorem na 15 minut, potem każde z nas udawało się w inną stronę. Tych 15 minut nie było zbyt często, bo ja czułam się zbyt zmęczona pracą, opieką nad dzieckiem, obowiązkami domowymi, tym wszystkim z czym musiałam radzić sobie sama.

I tym, że nie doświadczałam uczucia bycia kobietą kochaną, pożądaną i partnerką. I nie myślcie, że nie wyciągałam ręki, nie próbowałam rozmawiać, przez tydzień było dobrze, a potem wracaliśmy do punktu wyjścia. Nieraz więcej dowiadywałam się jak minął mu tydzień, gdy rozmawiał ze swoją matką.

Kiedyś zaproponowałam mu, że z powrotem wrócę do małżeńskiego łóżka – nie ucieszył się i nie kontynuował już tego tematu. Zaczęłam się zastanawiać czy kogoś ma, ale wydawało mi się to nieprawdopodobne, dom – praca, praca – dom. Zawsze był na czas i nie znikał z domu pod byle pretekstem.

Gdy do niego mówiłam miał taki nieobecny wzrok, wyczuwałam że myślami jest gdzieś daleko, zaczęłam się zastanawiać nawet czy on mnie jeszcze kocha. Gdy się go pytałam co jest?? Odpowiadał, że jest zmęczony pracą i że miał ciężki dzień. Ale niebawem odkryłam prawdę…

Pewnego późnego wieczora gdy położyłam się już spać, ale wstałam, bo zapomniałam mu powiedzieć coś ważnego weszłam do pokoju, pisał coś na gg i tak się wystraszył?? Dlaczego?? Weszłam na jego gg, od pewnego czasu nie prowadzi archiwum, znalazłam tylko sms do pewnej dziewczyny „że jest mu smutno że jej nie było, że ją ściska i że zostawił wiadomość.”

Tekst: Marta Szyszko

 

Comments

comments