„Dzieci chcą wiedzieć, co się rodzicom podoba, a co nie. Co pochwalają, a co potępiają. W co się chętnie angażują, a co odrzucają.” J. Juul

 Jak zbudować bliskość w relacji z dzieckiem?

Nie staraj się być zbyt miła

Przymilny, wyzuty z emocji ton pozbawia cię autentyczności i wyrazu. Bycie zawsze miłym i poprawnym, niezależnie od okoliczności,  często jest maską osób, które unikają konfliktów. Niestety w ten sposób unikają również bliskości emocjonalnej. Okazywanie emocji, także tych trudnych, jest warunkiem koniecznym do budowania bliskości.

„Uprzejmych i wyważonych zdań musimy używać wobec ludzi, którzy nie należą do kręgu zaufanych osób, na przykład w pracy. Wtedy posługujemy się językiem stosownym do sytuacji społecznych, który służy do tego, aby utrzymywać pewien dystans z rozmówcą i nie wywierać na niego emocjonalnego wpływu. Taki język nie sprawdza się jednak w bliskich kontaktach z ludźmi.(…) Kiedy posługujemy się tak zwanym językiem przyjaznym dla dziecka, osłabiamy swój przekaz, ponieważ nie wywiera on na nim właściwego wrażenia. Język przestaje iść w parze z uczuciami.” J. Juul

Przymilny ton może wynikać z tego, że próbujesz odgrywać rolę mamy, zamiast być sobą. Często za pieszczotliwym szczebiotaniem skrywa się złość mamy, do której ona nie daje sobie przyzwolenia, a dziecko wyczuwa sztuczność i sprzeczne komunikaty. Ono reaguje mniej na słowa, a bardziej na mowę ciała, wychwytuje sygnały, o których nie masz pojęcia. Może być zdezorientowane brakiem spójności.

„Swoim wypowiedziom nadają − jak aktorzy w teatrze − wystudiowany i sztuczny ton: oni grają rodziców, a dzieci naśladują zachowania dziecięce. Członkowie rodziny przestają być autentyczni i działają, jakby dążyli do realizacji jakiejś abstrakcyjnej idei rodziny.” J. Juul

Bądź bezpośrednia

Im bardziej bezpośrednia komunikacja, tym lepiej. Unikaj mówienia: „Mamusia będzie zła; Tatuś jest zmęczony.” To brzmi sztucznie i nie ma siły przekonywania. Mów „chcę, żebyś…; nie chcę żebyś…” Unikaj zdrobnień.

„Mówienie o samym sobie per „tata”, ,,mama’’niesie mało przekonujący przekaz. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby dorośli tak się do siebie zwracali. Na przykład:,,Musisz chwilę poczekać. Tomek nie ma teraz dla ciebie czasu’’. Taki sposób komunikowania się byłby skazany na całkowitą porażkę.” J. Juul

Mów o swoich uczuciach

Jeśli mówisz o swoich uczuciach, nawet najbardziej skrajnych, nie możesz nikogo obrazić. „Jestem wściekła i muszę wyjść z pokoju. Potrzebuję chwili dla siebie, a potem wrócimy do rozmowy.” Większość ludzi w trakcie konfrontacji ocenia drugą osobę, co prawie zawsze jest dla niej raniące. Kiedy mówimy nawet o najbardziej intensywnych uczuciach, nie naruszamy niczyjej integralności, godności.

„Kiedy mówimy o sobie i swoich uczuciach, nie możemy nikogo zranić ani obrazić − co jednak zdarza się prawie zawsze, kiedy mówimy o innych.” J. Juul

Ponieważ oficjalny ton nie przynosi skutku, dzieci nie współpracują z rodzicami, nieprzekonane ich przekazem, rodzice uciekają się do rozwiązań siłowych, obrażania, zastraszania. Gdy dzieci są starsze, w ogóle przestają słuchać rodziców mówiących oficjalnym tonem, ponieważ dochodzą do wniosku, że nie jest to warte słuchania.

„W bliskich związkach z ludźmi chodzi przede wszystkim o prawdziwie osobisty wyraz naszych myśli i uczuć, a im bardziej jest on przykryty pretensjami, apelami i unikami, tym mniej druga strona dostaje tego, czego wszyscy potrzebujemy: bliskości, uznania i empatii.” J. Juul

Nie unikaj odmawiania dziecku

Aby zbudować bliskość z dzieckiem, musisz mieć siebie do ofiarowania. Informować o tym, co lubisz, na co się nie zgadzasz, a zatem odmawiać dziecku, gdy zajdzie potrzeba i wyznaczać mu granice. Dzieci, którym brakuje szczerej konfrontacji z rodzicem, czują się samotne i opuszczone. Nawet jeśli z pozoru mają wszystko, brakuje im tego, co najważniejsze.

„Niektórzy rodzice (…) chcą, żeby dziecko wzrastało w czymś na kształt demokratycznego raju, w którym nie ma żadnych konfliktów i niesnasek. Jest to na pewno sympatyczna idea, która jednak zazwyczaj kończy się porażką, (…) Idea rajskiej rodziny zbyt dużą wartość przypisuje harmonii, do której dąży się kosztem własnych potrzeb i granic.” J. Juul

Zamiast postrzegać się sztywno przez pryzmat roli mamy, staraj się być człowiekiem, który ma swoje życie, swoje zdanie, swoje upodobania, który żywo reaguje, gdy coś mu się nie podoba i cieszy się z drobnych powodów do szczęścia.

Marta Szyszko

Fragmenty:

„Rodzice, którzy czują frustrację z powodu braku autorytetu u dzieci i niedostatecznej siły przekonywania, są pod tym względem najczęściej równie poszkodowani w stosunku do ludzi dorosłych. Czy chodzi o partnera, rodziców, teściów, przełożonych czy kolegów − czują, że nie dostają od nich dość szacunku i zrozumienia, że są wykorzystywani, obrażani albo ignorowani.

 Jeśli rezygnujemy z własnego głosu i własnej odpowiedzialności, tym samym przekazujemy ją w cudze ręce. (…) Jeśli zrzucimy ten ciężar na innych, będziemy się czuć jak ofiary zdane na łaskę drugiego człowieka.

Chcemy, by inni nas lubili, choć skutek jest taki, że ani inni, ani my sami siebie nie lubimy. Im bardziej pragniemy być lubiani, tym bardziej ryzykujemy, że zostaniemy wykorzystani albo stracimy szacunek w oczach innych. Im bardziej staramy się nadskakiwać, tym więcej niechęci do ludzi odczujemy potem.”  J. Juul

na podstawie:

jak zbudować bliskość

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments