„Kiedy spotykasz kogoś, komu się lepiej powodzi i osiąga większe sukcesy w ważnej dla ciebie dziedzinie, czujesz złość i zazdrość.” Joanna Steinke – Kalembka

Zazdrość często odczuwana jest jako smutek lub złość. Jak każda inna emocja, jest potrzebna, pełni ważną rolę. Informuje o deficycie. Tylko od nas zależy, czy potraktujemy ją jako bodziec do działania, by zaspokoić swoje potrzeby, inspirując się osiągnięciami innych, czy zechcemy szkodzić tym, którzy posiadają coś, czego nam brakuje.

Jeśli uzupełnimy deficyt, zazdrość samoistnie zniknie i osiągnięcia lub stan posiadania drugiej osoby przestaną wzbudzać nasze emocje. Ktoś kto właśnie wrócił z wakacji, jest opalony i wypoczęty, nie będzie zazdrościł koledze z Facebooka zdjęć pod palmami, wręcz z ulgą nad powrotem do codziennej rutyny, zabierze się za pracę. Co innego, jeśli od trzech lat nie był na urlopie lub nie potrafi odpoczywać.

Nie zawsze możemy dostać to, czego chcemy, np. wakacje pod palmami mogą być chwilowo poza zasięgiem finansowym, ale można spróbować zaspokoić potrzebę odpoczynku w inny sposób – udać się na plażę miejską.

„Być może masz ciągłe poczucie bycia nie dość dobrym, nie dość kompetentnym, nie dość wartościowym, dlatego narzucasz na siebie presję, aby robić więcej i zasłużyć w swoich oczach na akceptację.” Joanna Steinke – Kalembka

Często widzimy tylko fragment rzeczywistości drugiej osoby. Chcemy jej pięknego wyglądu, ale nie regularnych ćwiczeń fizycznych, chcemy większych zarobków, ale nie rezygnacji z odbierania dziecka po podwieczorku z przedszkola. Widzimy czyjeś sukcesy, ale nie widzimy drogi. Chcemy tego samego, ale nie chcemy wyrzeczeń i rezygnacji z czasu wolnego. Myślimy, że możemy mieć wszystko to, co do tej pory i jeszcze coś, czego zazdrościmy drugiej osobie, w praniu okazuje się, że możemy mieć coś, ale często kosztem czegoś ważnego.

Z czego jeszcze wynika zazdrość?

Z niedowartościowania, które przejawia się w tym, że ktoś ciągle musi szukać potwierdzenia, że jest lepszy od innych, podkreśla to, co w przeciwieństwie do innej osoby posiada, karmi się w ten sposób cudzymi niedostatkami, działa to jednak krótkofalowo. Łatwo wpada w zazdrość, gdy zostanie prześcignięty, wpada w błędne koło konsumpcji i niezdrowej rywalizacji. Ktoś coś ma? Zaraz musi też to mieć, by nie czuć się gorszy. Nie sposób posiadać wszystkiego. Nie sposób się nasycić, jeśli nie budujemy poczucia własnej wartości na mocnych fundamentach.

„Zrozumiałam, że mogę być szczęśliwa i zadowolona z siebie nawet wtedy, gdy nie mam wszystkiego, co bym chciała (…) kiedy zazdroszczę innym różnych rzeczy, zapominam o tym, co sama umiem i mam.” („Zazdrość i wyścigi żółwi” W. Kołyszko, J. Tomaszewska, GWP 2016)

Jak konstruktywnie radzić sobie z zazdrością?

  • Przyjmij to uczucie, posłuchaj, o jakim deficycie cię informuje, a następnie spróbuj zaspokoić swoje potrzeby.
  • Buduj solidne poczucie własnej wartości. Każdy ma jakieś talenty, jest na swój sposób wyjątkowy. Warto to w sobie pielęgnować, zamiast być wyciętym z odgórnego szablonu.

„Jeśli lubię siebie, nikomu nie muszę zazdrościć. Jeśli zaś czuję się niepewnie, wtedy wydaje mi się, że muszę mieć to czy tamto, aby poczuć się lepiej. Albo koniecznie muszę wygrywać, albo udowadniać, że jestem lepszy od innych.” („Zazdrość i wyścigi żółwi”, W. Kołyszko, J. Tomaszewska, GWP 2016)

  • Nie piętnuj tego uczucia, nie stosuj negatywnych i zawstydzających łatek, typu „zazdrośnica”. Prowadzi to do tłumienia uczuć, a w efekcie do zawiści, czyli szkodzenia innym, życzenia im źle, bo mają coś, czego nam brakuje. To jednak strata energii, postawa, która ma ograniczony wpływ na życie innych (być może za nic mają naszą złość, smutek, żyją najlepiej, jak potrafią), za to odbiera nam zasoby niezbędne do realizacji marzeń i odwodzi od zaspokajania swoich potrzeb.

„Zawiść oznacza,że czuję się urażony, kiedy ktoś ma to,czego pragnę, a ja tego nie mam.” Osho

  • Nie porównuj!

To sprzyja rywalizacji i poczuciu bycia gorszym, niedocenianym. Dlaczego porównania nie mobilizują? „Chcemy być lubiani ze względu na to, jacy jesteśmy, a nie dlatego, że jesteśmy podobni lub niepodobni do kogoś innego.”  („Zazdrość i wyścigi żółwi”, W. Kołyszko, J. Tomaszewska, GWP 2016)

Zazdrość nie wynika z tego, co posiadają inni, ale z odczuwanego deficytu. Czasem wcale nie jest nam potrzebne to, co ktoś posiada. Czy gdyby naprawdę nam na tym zależało, nie znaleźlibyśmy sposobu, by się do tego przybliżyć? Bywa też tak, że pragniemy czegoś, czego nie można zastąpić, czego zdobycie jest poza naszą strefą wpływu, wtedy odbycie żałoby po stracie i akceptacja pozwalają uwolnić się od zazdrości.

„Często słyszymy, że zazdrość jest czymś złym. Ale złe rzeczy dzieją się właśnie wtedy, gdy udajemy przed sobą, że jej nie czujemy. Gdy zorientujemy się, czego nam brak, możemy spróbować to zdobyć.” („Zazdrość i wyścigi żółwi”, W. Kołyszko, J. Tomaszewska, GWP 2016)

Marta Szyszko

na podstawie:

zazdrosc-i-wyscigi-zolwi.2

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments