Jak zapobiec histerii dziecka w centrum handlowym na widok zabawek? Robić zakupy online. Na tym mogłabym zakończyć dzisiejszy wpis, ale niech stracę. Unikanie trudnych sytuacji co prawda sprawi, że nasze życie będzie o wiele spokojniejsze, ale odbierze okazję, by uczyć dziecko regulowania emocji, poznawania ograniczeń i cierpliwego czekania. Nie rezygnuj zupełnie z zakupów z dzieckiem, przygotuj się na nie!

„Większość rodziców na świecie zaliczyła przynajmniej jedną sklepową histerię. (…) Rodzice czasem dywagują, że może w ogóle nie zabierać malucha przez najbliższy rok czy dwa na zakupy. Ale to nie jest wyjście. Zabierać należy. Warto tylko przygotować siebie i dziecko na takie wyjście. Są różne sposoby, żeby nie wpaść w pułapkę sklepowej histerii.” (M. Bajko, M. Maniszewska)

Ustal zasady i zrób listę

child-865116_1920

„Można np. ustalić z dzieckiem zasady zakupów i zrobić wspólnie listę potrzebnych rzeczy. Narysujmy produkty, które musimy kupić (mleko, chleb, szynkę, banany etc.) oraz to, czego dzisiaj na pewno nie kupimy – zabawki. Rzeczy potrzebne zakreślimy zielonym kółeczkiem, rzeczy niepotrzebne – czerwonym. Możemy ustalić, że na dziale z zabawkami spędzamy pięć minut i po tym czasie idziemy dalej. Na miejscu nastawiamy stoper.” ( M. Bajko, M. Maniszewska)

Co jeśli mimo wszystko dziecko wpadnie w histerię, będzie próbowało wymusić zakup zabawki?

  • Nie ulegaj dziecku z powodu krzywych spojrzeń innych ludzi i dla chwili spokoju. Jeśli w tej chwili budżet domowy nie pozwala kupić kolejne zabawki, otwarcie poinformuj o tym dziecko. Zachowaj przy tym spokój.
  • Uznaj uczucia dziecka: „Tyle tu pięknych i kolorowych zabawek, nie dziwię się, że najchętniej wziąłbyś wszystkie.” Dziecko potrzebuje czasu, naszej cierpliwości i akceptacji, by nauczyć się regulować emocje, kontrolować zachcianki, zaakceptować, że istnieją pewne ograniczenia. Wspólne zakupy są do tego świetną okazją.

„Niech sobie będzie zmienne w nastrojach, płaczliwe, krzykliwe, marudne, strachliwe. Daje to nam, dorosłym, w kość? Jasne (…) Ale to jest wliczone w koszty i nikt nie mówił, że będzie łatwo.”( M. Bajko, M. Maniszewska)

Dziecku może być trudno zaakceptować, że musi czekać na prezent aż do urodzin, jeśli jest małe, wydaje mu się, że po pieniądze wystarczy pójść do bankomatu. Wytłumacz, skąd biorą się pieniądze w bankomacie, że najpierw trzeba na nie zapracować. Są takie rzeczy, które trzeba kupować, jak jedzenie, ubrania, buty, kiedy się z nich wyrośnie i takie, które mogą poczekać, jak zabawki. To nie znaczy, że trzeba z nich całkowicie zrezygnować, ale zakup drogiej zabawki trzeba planować z wyprzedzeniem, a czasami na nią oszczędzać. Mówienie „nie mam pieniędzy” nie działa, dziecko widzi niekonsekwencję, kiedy po chwili płacisz za inne rzeczy.

  • Przedstaw alternatywę – dziecko oszczędza na zabawkę z własnego kieszonkowego. Jeśli po wyjściu ze sklepu za chwilę zapomni o zabawce, prawdopodobnie niewiele dla niego znaczyła. Jeśli faktycznie będzie cierpliwie odkładać na zabawkę, z pewnością bardziej ją doceni. Przekona się, co to cierpliwe czekanie i wysiłek włożony w osiągnięcie tego, na czym mu zależy.

„Można oczywiście odczuwać pewną zazdrość wobec tych młodych osób, które np. na zakończenie szkoły dostają modny i drogi prezent (…) można im jednak i współczuć. Jeśli wszystko otrzymują za darmo i bez specjalnego wysiłku (…) prawdopodobnie nigdy nie doświadczyły tego ekscytującego uczucia, jakie daje osiągnięcie naprawdę trudnego celu, okupionego wysiłkiem (…) nie rozumieją, czym jest nagroda, na którą oczekuje się długo i z niecierpliwością.” Amy McCready

Marta Szyszko

Na podstawie:

„Epidemia egoizmu” Amy McCready (Wyd. Samo Sedno)

„(Nie) Grzeczni?” Małgorzata Bajko, Monika Janiszewska (Wyd. Sensus)

niegrzeczni

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments