niedoskonała mama

niedoskonała mama

???????????????????????????????????????????????
wywiady

Zaczęłam poznawać siebie dopiero, gdy zostałam mamą

Dorota przed erą macierzyństwa pracowała w agencji reklamowej, w nowej życiowej roli spełnia się jako pisarka dla dzieci. Która praca okazała się trudniejsza? W której roli czuje się najlepiej, a może… dlaczego nie musi wybierać?

Czym jest dla Ciebie macierzyństwo?

Macierzyństwo jest najwspanialszą przygodą mojego życia. Jeśli kiedykolwiek myślałam, że znam siebie – myliłam się, dopóki nie zostałam mamą i nie przyznałam przed samą sobą, że dopiero zaczynam się poznawać. Moja córka otwiera przede mną świat, pokazuje mi go z perspektywy niespełna metra, z której nie ogranicza nas widok tylko po horyzont. Przebranżowiłam   się  jeszcze  zanim  zaszłam  w  ciążę. Zawsze chciałam   pracować   dla  siebie, a oczekiwanie na dziecko i wreszcie jego  pojawienie  się  są,  według mnie, doskonałym impulsem do zmian. Życie przewraca się do góry nogami – to najlepszy moment, żeby zmienić je diametralnie.

Jak to się stało, że zaczęłaś pisać dla dzieci?

 Uznałam, że tak będzie łatwiej – poważnie! Choć w ogóle nie potrafię sobie teraz wyobrazić, że naprawdę mogłam tak myśleć. Pracowałam przez kilka lat dla agencji reklamowych. Wydawało mi się, że ta krótka forma będzie bardziej satysfakcjonująca ze względu na natychmiastowe wyniki. Wybierając pisanie ”bajeczek” dla dzieci znów chciałam iść na łatwiznę.

Dopiero uczucie do książki dla dzieci, moje rozkochanie i zaczytanie się w niej, potem zostanie mamą, a wreszcie skończenie studiów podyplomowych z literatury dla dzieci i młodzieży pozwoliły mi zrozumieć, że wybrałam trudną dziedzinę i ciąży na mnie ogromna odpowiedzialność.  „Moglibyśmy pójść z górki, ale nie pójdziemy na łatwiznę”, jak mawia mój mąż…

Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem?

Zaczęłam pisać krótko przed zajściem w ciążę, zbierałam moje opowieści i pewnego zimowego poranka, kiedy urodziłam naszą córkę, wystartowała strona www.soojka.pl. Od prawie trzech lat buduję swoją markę. Piszę teksty, które za darmo dostępne są na stronie www, w chwili obecnej jestem w trakcie nagrywania plików mp3. Moich bajek można też posłuchać w Radiu Bajka.

Strona komercyjna? W planach mam wydawanie publikacji elektronicznych. Proponuję też unikatową usługę – piszę bajki na zamówienie. Są to opowieści pisane dla konkretnego dziecka. Moja córka uwielbia słuchać o sobie, kilkoro znajomych prosiło mnie o napisanie dla swoich dzieci – pomyślałam więc, że to może być nisza dla mnie, co okazało się strzałem w dziesiątkę!

Dorotafot. Magdalena Żelechowska

Drugą część mojej działalności stanowi klub – udało mi się „uwić gniazdko” w mojej miejscowości. To Klub Rodzinny, który właśnie rusza. Będę prowadziła w nim zajęcia dla najmłodszych dzieci i ich opiekunów, warsztaty dla rodziców, spotkania Mam i „Tatów” oraz organizowała różnego typu spotkania tematyczne. Obok ogromnej satysfakcji, ma to być bardziej komercyjna część soojka.pl

Jak udaje Ci się godzić obowiązki rodzicielskie z zawodowymi?

Moja  córka  chodzi na kilka godzin dziennie do żłobka, co ma dwie wielkie  zalety – ja mogę się zająć pracą, a Duśka zdobywa szereg sprawności i nowych znajomości. Rodzicielstwo to ciężki kawałek chleba. Bywam pełna gniewu i kompletnie bezsilna. Patrzę jednak na tę dziewczynkę i czuję się zaszczycona, że mogę być jej mamą. Za cel, a może lepiej byłoby powiedzieć odpowiedzialność bycia rodzicem, uważam umożliwienie dziecku swobodnego i bezpiecznego oddalania się, odkrywania, że jest sobą – nie nami. Dlatego też tworzę dla siebie miejsce pracy, w którym głównym wynagrodzeniem jest czas. Chcę wykorzystać ten, który mogę spędzić z moją córeczką, który ona ma dla mnie.

Nie mam problemu z podziałem swojego życia na pracę i rodzinę – po prostu tego nie robię. Na dobranoc mówię zwykle mojej córce: „Są trzy osoby, które kocham tak samo mocno, najbardziej na świecie – ja sama, Twój tata i Ty”.

Jak wygląda bycie pisarką od kuchni?

Nie  wiem  jak  wygląda bycie pisarką związaną z wydawnictwem – za tydzień  mam  rozmowę  z  niewielką  oficyną  wydawniczą, więc trzymaj proszę  kciuki  :)  Moja  codzienność wymaga dyscypliny, bo sama muszę zająć  się również promocją. Kiedyś pisałam, jak miałam „natchnienie”. Kiedy   pisanie  stało  się  moją  pracą,  zaczęłam  to  robić  niemal codziennie,  chociaż po kilka zdań. Oprócz tego udzielam się na forach parentingowych,  szukam wydawnictw, partnerów, którzy promowaliby moją stronę.  Ostatni  czas  przeznaczyłam  głównie  na organizację klubu – przygotowywałam więc   scenariusze   zajęć   z   dziećmi,  materiały warsztatowe dla rodziców. Obok mojego klubu funkcjonuje szkoła tańca i centrum edukacyjno-artystyczne – jesteśmy właśnie w trakcie organizacji stowarzyszenia,  w ramach którego chcemy tworzyć prywatny alternatywny dom kultury.

DKŁ

fot. Magdalena Żelechowska

Co doradziłabyś mamom, które chciałyby wydać swoje teksty?

Wydanie  własnych  tekstów jest szalenie trudnym przedsięwzięciem. Można wydać książkę za własne pieniądze, ale mało kogo stać na wydanie kilkudziesięciu  tysięcy,  które  się raczej nie zwrócą. Można wysyłać teksty  do  wydawnictw,  jednak nie wiem czy bardziej przydatny jest w tym  wypadku  talent,  czy  szczęście.  Myślę,  że warto wysyłać swoje teksty  na  różnego  rodzaju  konkursy  –  w ten sposób mogą się wybić najlepsi.  W  moim  przypadku sprawdziło się nawiązanie współpracy z ilustratorką,  która  „ożywia”  moje  opowieści  – dzięki temu mogę na własną  rękę  tworzyć publikacje elektroniczne – premiera już wkrótce.

Reasumując  –  radzę  nie  czekać  aż  ktoś zainwestuje w nasz talent, lepiej  samemu  stworzyć  sobie  możliwości publikacji, w międzyczasie szukając wydawcy.

A kiedy już nie zajmujesz się pracą zawodową i pracą związaną z wychowywaniem dzieci, zamieniasz się w…

 Kiedy  już  nie  zajmuję  się pracą zawodową i wychowywaniem mojej córki…  nie  zmieniam  się. Nie jestem raz pisarką, raz matką, raz panią  od  pr  –  w  każdym  moim  działaniu  jestem  po  prostu sobą. Oczywiście, przyprawiam sobie różne „gęby”, bo każdy z nas inny jest w pracy,   inny   przy   partnerze,   a  jeszcze  inny  przy  najlepszym przyjacielu,  jednak  nie  mam  poczucia, żebym funkcjonowała na kilku płaszczyznach, bo to wszystko jedno i to samo – moje życie, w którym mi po prostu bardzo wygodnie.

 Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za dalsze plany wydawnicze!

logo soojka.pl

rozmawiała: Marta Szyszko

Warsztaty!!!

soojka dla dziecisoojka warsztaty

Comments

comments

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
timon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
timon
Gość
timon

Bardzo ładnie opisane. Trzymam kciuki za wydanie „Książeczek” i za przyszłe warsztaty z dziećmi i ich rodzicami :))