niedoskonała mama

niedoskonała mama

wenezuela last
podróże

Z pamiętnika polskiego podróżnika – Wenezuela

Miały być wakacje w innym, cieplejszym, tańszym i spokojniejszym świecie i w pięknych okolicznościach przyrody, z dala od zmartwień, smutnych ludzi i niebezpieczeństw… Kupiłem bilet na trasie Berlin – Caracas – Bogota – Berlin za 300 euro, naszykowałem quiver ze sprzętem do kitesurfingu – Wenezuelę reklamuje się jako najlepsze miejsce na świecie do uprawiania tego sportu.

 Byłem gotowy do imprezy. Na 2 dni przed wyjazdem doszły do mnie niepokojące wieści z Wenezueli mimo, że bardzo staram się nie uczestniczyć w życiu politycznym naszego świata. Napisałem do couchsurferów z zapytaniem co się tam właściwie dzieje, czy media nie kłamią i czy w ogóle jest bezpiecznie. Okazuje się, że nigdy nie było bezpiecznie, a teraz jest tylko gorzej.

Wenezuela

 W samolocie poznałem szczęśliwą 18-letnią Wenezuelkę, mówiącą po angielsku. Opowiedziała trochę o realiach życia w Wenezueli, przeprowadziła mnie przez odprawę i przez lotnisko, a najważniejsze, że zadzwoniła do mojej couchsurferki pracującej na lotnisku. Buziak na do widzenia, Facebook zanotowany. Zaprasza do San Cristobal albo Meridy, bo zna tam magiczne miejsce i chciałaby mnie po nich oprowadzić.

wenezuela last

Pomyślimy. Po paru minutach zjawił się Yolangi – mój host. Slumsy blisko lotniska… Ma to swoje plusy i minusy. Z plusów to, że jest blisko lotniska i że jest wystarczająco daleko od Caracas, by nie zostać porwanym przez protestujących, spragnionych władzy studentów.

Z minusów, że jest blisko lotnisko, więc i okrutnie głośno, no i że są to slumsy, więc i tak jest niebezpiecznie, przynajmniej nocą. Biegające wokół mojego materaca myszy, jaszczurki i gigantyczne robale, nie bardzo wiem, do której grupy zakwalifikować, więc określę je mianem bonusu.

wenezuela3

Takim samym bonusem były matka i babka mieszkające w pokoju obok i chodzące mi po materacu nocą… Chyba pęcherze im nie trzymały. Jednak robiły przepyszną kawę i arepas – placki z mąki kukurydzianej, więc nie mogę narzekać.

Najwięksi twardziele tego świata, zamieszkujący Caracas, wypracowali w sobie uczucie troski o druga osobę. Mogą być największymi machistami dla swych żon i rodzin, a jednak, tak naprawdę nigdy nie wiadomo czy bliska tobie osoba wróci z pracy, szkoły czy spotkania… Caracas jest trzecim, najniebezpieczniejszym miastem Ameryki Południowej. A każdego dnia ginie w strzelaninach ok. 14 osób… średnia może nawet gorsza niż na niektórych wojnach.

 wenezuela4

 W supermarkecie zostałem poproszony o zakup dwóch mydeł, bo mają ograniczony przydział miesięczny… Tak więc, kupiłem sobie zapewne roczny przydział szczoteczek do zębów w liczbie 3szt po 40gr Colgate.

 Podsumowując… W Wenezueli spędziłem łącznie 5-tygodni i wydałem około 700 dolarów amerykańskich, żyjąc jak król. Mogłem się poczuć jak obcokrajowiec w Polsce za komuny. Mogłem sobie pozwolić na latanie samolotami po Wenezueli, jedząc w najlepszych restauracjach, wozić się taksówkami po mieście, czy stawiać wszystkim rum.

Tekst: Dresohipis

Poniższa wyprawa była możliwa dzięki sklepowi czas-sportu.pl oraz działowi przenośne bramki do piłki nożnej.

Comments

comments