„Kiedy doskonalisz umiejętność dostrzegania własnego gniewu i wyrażania go w bezpieczny i pełny sposób, możesz odkryć, że dzięki temu obniża się poziom odczuwanego przez ciebie lęku.” Lisa M. Schab

Jaki związek ma gniew z lękiem?

Lęk może być maską gniewu. Jeśli nie dajemy sobie przyzwolenia dla odczuwania i wyrażania niektórych emocji, możemy zamieniać je na inne, bardziej akceptowalne. Za lękiem często kryje się niewyrażony gniew.

 „Kiedy ludzie czują gniew, trzymają go w sobie do czasu, aż zostanie wyrażony (…) Potem gniew znika. Nie dzieje się tak w przypadku, gdy gniew nie zostanie rozpoznany lub wyrażony. Nadal go przechowujemy w ciele i emocjach, może się też pojawić później w postaci uczucia lęku. Analiza własnych doświadczeń z gniewem może nam pomóc w pozbyciu się uczucia lęku.” Lisa M. Schab

Wyrażamy emocje, gdy czujemy się swobodnie i bezpiecznie.

„Jeśli człowiek czuje się bezpiecznie, zwykle ma bogatą mimikę i na jego twarzy malują się różne uczucia, które w sobie akceptuje i bez obaw je wyraża.” E. Zubrzycka

W przeciwnym razie nasza mimika jest bardzo ograniczona, wciąż uśmiechamy się niepewnie, niezależnie od tego, co dzieje się wokół. Nie możemy stanąć w swojej obronie, gdy stracimy kontakt ze złością. Niewyrażona złość może stać się pożywką dla depresji.

„Jeśli człowieka zdominują pewne uczucia, to wyrażający je zestaw mięśni jest ciągle napięty. Twarz staje się mało ruchliwa, czasem wręcz przypomina maskę. Na przykład oblicze wyrażające łagodność anioła lub zakonnicy może pojawić się u kogoś, kto zabiegał o aprobatę ważnych osób w życiu i musiał ukrywać jednocześnie przeżywaną wobec nich agresję. Taka twarz wyraża wciąż to samo, niezależnie od zmieniającej się sytuacji, także wtedy, gdy słodka mina wcale już do okoliczności nie pasuje. Niekiedy ludzie mają sztuczny uśmiech przypięty do twarzy: może w ich domu nie wolno było okazywać innych uczuć? Kiedy indziej u dziecka, które boi się świata, stały przepraszający uśmieszek ma za zadanie skłonić do przychylności zagrażających mu (w jego mniemaniu) ludzi.” E. Zubrzycka

Złość się nie rozprasza. Tłumiona, zostaje w końcu rozładowana w najmniej spodziewanych okolicznościach, reakcja jest niewspółmierna do przewinienia, często ranimy wtedy innych (słowami lub poprzez rękoczyny). Osoby pochłonięte złością cechuje bezwzględność, brak empatii.

Niektórzy nie dają sobie przyzwolenia do odczuwania gniewu, w dzieciństwie mogli słyszeć przekazy: „Jak będziesz denerwować tatusia, to rozchoruje się i umrze.” Próbują unikać tej emocji, a gdy się pojawia, odczuwają poczucie winy lub zamieniają ją na smutek, płaczą, gdy coś ich zezłości.

„W rodzinie Vanessy nikt nie okazywał gniewu. Wszyscy zachowywali swoje uczucia dla siebie. Odczuwając gniew, Vanessa nie była pewna, co robić. Zwykle opisywała swoje uczucia w pamiętniku, a czasami płakała.” Lisa M. Schab

gabriel-benois-474855-unsplash

Tak jak lęk jest maską gniewu, podobnie gniew często maskuje lęk. Osoba, która się boi, często przybiera groźną minę. Może też reagować złością, gdy coś ją przerasta, gdy boi się, że sobie nie poradzi i tym samym się skompromituje:

„Jeśli przeszkoda spostrzegana jest jako rzecz, z którą można sobie poradzić, nie budzi ona lęku. Raczej pomysłowość, w jaki sposób najlepiej to zrobić. Nie ma powodu do narastania złości. (…)Nieumiejętność zapanowania nad sytuacją i lęk powodują cierpienie. Jest ono trudne do zniesienia, psuje pozytywny obraz siebie jako osoby dorosłej, radzącej sobie, mającej życie pod kontrolą. W jaki sposób natychmiast usunąć przykrość i lęk, by odzyskać kontrolę? Złość jest tak mocnym uczuciem, że przykrywa wszystkie inne przykrości. Daje złudne poczucie siły i kontroli, ludzie się jej boją i ustępują złośnikowi z drogi. Przynosi chwilową ulgę, ale prowadzi do kolejnych kłopotów.” E.Zubrzycka

Gniew maską dla niedowartościowania i bezradności

Niekiedy złość jest maską innych emocji i stanów, takich jak smutek, bezradność, niedowartościowanie. Ponieważ złość daje poczucie mocy i sprawia, że inni odsuwają się na bok, trudno z niej zrezygnować, bo to oznaczałoby konieczność przyjrzenia się trudnym emocjom. Niektórzy byli zawstydzani w dzieciństwie za wyrażanie rozpaczy, smutku, frustracji, odcięli się więc od tych uczuć, na wszystko reagują złością. Nie ma miejsca na radość, wachlarz ich emocji jest bardzo ubogi. Sami cierpią i często powodują cierpienie u bliskich. Mogą wpadać w nałogi, by zmienić swój nastrój i odgonić pustkę wynikającą z utraty kontaktu z własnymi uczuciami.

„Osoba pełna złości nie wie, co się ukrywa pod jej gniewnym uczuciem. Boi się zrezygnować ze złości, bo wydaje się jej, że oznaczałoby to rezygnację z pozycji siły i władzy, nad sobą i innymi. W ten sposób, przywiązując się do złości, człowiek nie stawia sobie pytania, co naprawdę jest jego problemem. Odkryć go i nazwać znaczyłoby zmierzyć się z przykrymi uczuciami, uświadomić sobie na przykład swój smutek, bezradność lub niedowartościowanie… To boli. Z drugiej strony − tylko rozumiejąc, co się dzieje „pod spodem”, można nauczyć się czegoś nowego, uzupełnić braki, dojrzeć i się rozwinąć. (…) Niektórzy złośnicy mogli w przeszłości doświadczyć chłodu emocjonalnego, głębokiego poczucia wstydu i niższości. Aby osiągnąć upragnione poczucie bycia kimś ważnym, muszą udowodnić ludziom wokół, że są słabi, bezsilni, a może nawet głupi. (…) Można się zastanawiać, czy notoryczni złośnicy mają jeszcze duszę, czy złość nie wypaliła wszystkich innych uczuć? W bliskich związkach z powodu złości gasną miłość, zaufanie, życzliwość, szczerość, współpraca, pożycie małżeńskie, a na ich miejsce pojawiają się chłód i wrogość. Cierpią wszyscy wokół, cierpią dzieci. Czy więc warto się złościć niepotrzebnie?” E.Zubrzycka

Emocje są zaraźliwe, często nikt nie pamięta, co było pierwotną przyczyną złości, ale wszyscy są nią pochłonięci. Odpowiadają złością na cudzą złość. To gasi radość, beztroskę i dobry nastrój. W rodzinach z problemem uzależnienia złość jest dominującą emocją.

Kiedy złość jest uzasadniona?

To naturalne, że odczuwasz gniew w sytuacjach, gdy:

  • coś idzie nie po twojej myśli (spóźnia się autobus, nie możesz znaleźć kluczy); Elastyczność pozwala zmniejszyć poziom złości, nadmierna potrzeba kontroli sprawia, że częściej odczuwamy złość, bo ma być tak, jak chcemy i koniec, a rzeczywistość często biegnie swoim torem.
  • gdy masz za dużo zadań do wykonania w zbyt małym przedziale czasowym
  • gdy ktoś nie stawia się na umówionym spotkaniu
  • gdy jesteś narażona na hałas, ostre światło, tłok, nieprzyjemny zapach
  • gdy ktoś tobą manipuluje, wyraża złość wprost lub w sposób zamaskowany

„Złość to informacja Do podstawowych zadań człowieka należy obrona: siebie i swoich najbliższych, swojej niezależności, tego, w co wierzy (wartości), swoich praw. (…) Złość się pojawia, gdy któryś z tych obszarów zostanie zagrożony. Ostrzega, stwarzając poczucie dyskomfortu. Na tym etapie jest potrzebna i pożyteczna, ponieważ informuje. Człowiek wytrącony z dobrego nastroju zastanawia się, co niedobrego się dzieje z nim lub wokół niego. Kiedy rozpozna problem, złość wzbudza w nim siłę i napędza do działania. Choć złość to uczucie, które nam służy, to jednak nie decyduje o zachowaniu.” E.Zubrzycka

Daj sobie prawo do odczuwania gniewu, by nie urósł do takich rozmiarów, że trudno będzie nad nim zapanować. Ufaj wrażeniom z ciała i swojej intuicji. Odczuwanie, rozpoznawanie i wyrażanie emocji uwalnia twoją energię, nie tracisz jej na kontrolowanie siebie. Otwierając się na nieprzyjemne emocje, odzyskujesz kontakt z radością. Im bardziej twoje emocje są wyrażane, tym mniejsze ryzyko depresji (która ma związek z represją emocji) oraz większa odporność na pokusę, by szukać ulgi w nałogach.

Marta Szyszko

na podstawie:

„Za zasłoną złości” Elżbieta Zubrzycka, wyd GWP, 2018

 lęk i zamartwianie się

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments