niedoskonała mama

niedoskonała mama

mama nastolatka
dzieci

Jak wspierać dorastające dziecko w usamodzielnianiu się? Unikaj tych 5 błędów

„Spojrzała w lustro. Kolejny siwy włos. Gdzie podziała się ta dwudziestoletnia dziewczyna? Wciąż czuła się nią w 50 letnim ciele, mimo opadających powiek – nie tylko z racji wieku, ale też zmęczenia. Czy powinnam zrobić zabieg odmładzający? – pomyślała. Rozmyślania przerwał dźwięk telefonu. To jej córka: „Mamo, wpadaj do mnie i zróbmy coś razem, proszę, proszę, proszę!”

„Nie, kochanie, ty musisz mieć swoje życie, a ja swoje.” Porozmawiały jeszcze przez chwilę, a potem jej córka śmiejąc się, zakończyła rozmowę. Nie zawsze wyglądało to w ten sposób. Zaraz po wyprowadzce córki ich relacje stały się napięte. Ledwo ze sobą rozmawiały, a nawet jeśli, brzmiało to, jakby było wymuszone. Boleśnie odczuwała syndrom opuszczonego gniazda.

Czuła się zraniona, odtrącona, wściekła i zagubiona. Przez całe życie była najważniejszą osobą dla tej dziewczynki. Nagle ona ledwo znajdowała chwilę na rozmowę z własną matką, już nie była dla swojej córki najważniejsza. Skrycie czuła się zazdrosna o jej przyjaciółki. Dostawały całą miłość i uwagę, którą kiedyś córka obdarzała ją. Starała się być najlepszą mamą na świecie, a któregoś dnia córka odtrąciła ją i wciąż wytykała jej błędy.” Melody Beattie

Jest to naturalny, nieuchronny proces, w którym dorastające dziecko próbuje zbudować własną, odrębną od rodzica tożsamość.

Jak wspierać dorastające dziecko w usamodzielnianiu się? Unikaj tych 5 błędów:

  • podtrzymywanie zależności, która ma zaspokoić potrzeby matki niegotowej na nowy etap, kosztem rozwoju dziecka

Mama często prosi córkę o pomoc i wyraża swoje niezadowolenie, gdy spotyka się z odmową, wychodzi z założenia, że córka ma istnieć dla niej i podporządkować matce swoje plany. To także infantylizowanie przekazu: zwracanie się do dorastającej córki jak do małej dziewczynki, np. „dziecko zjadło”, „dla mnie zawsze będziesz dzieckiem”;

„Zależność to potrzeba otrzymywania rad, opieki i/lub wsparcia, pośrednio widoczna jest w negatywnej reakcji na brak otrzymywanego wsparcia.” Katarzyna Schier

  • intruzyjność, czyli niedopuszczanie do niezależności i ingerowanie w autonomię dziecka

Przejawia się to w przejmowaniu odpowiedzialności za dorastającą córkę, wypełnianiu jej obowiązków i rozwiązywaniu jej problemów. Matka zachowuje się tak, jakby dorastająca córka nieustannie potrzebowała jej obecności, by funkcjonować w świecie zewnętrznym.

  • trudności separacyjne

Matka nie potrafi funkcjonować, gdy córki nie ma w pobliżu. Czuje się wytrącona z równowagi jej zniknięciem, przeżywa wtedy stany depresyjne, odczuwa lęki i zamartwia się. Zastanawia się, jak jej córka sobie radzi.

  • brak aprobaty dla przyjaźni i związków z osobami spoza kręgu rodziny

Mama negatywnie wyraża się o przyjaciołach córki, nie wspiera jej relacji z rówieśnikami, wręcz jest im przeciwna. Może dewaluować chłopaka lub najbliższą przyjaciółkę. Gdy córka chce spróbować samodzielnego życia, matka pyta urażona: „Czy czegokolwiek ci brakuje?”

„Dezaprobata dla związków bliskiej osoby z innymi ludźmi – odczuwanie dyskomfortu wówczas, gdy ma ona relacje z kimś innym. Na poziomie zachowań wiąże się to z sabotowaniem takich relacji.” Katarzyna Schier

  • wzbudzanie poczucia winy, gdy dziecko opuszcza rodzinę pochodzenia

Rodzic może sugerować, że dorastające dziecko robi coś nieodpowiedniego, jeśli opuszcza rodzinę. Odczytuje to jako brak lojalności, choć nie zawsze wyraża to wprost. Czasem jest to zepsuta atmosfera i zachowanie rodzica, które sugeruje, że dziecko jest kimś złym, a jego postawa destrukcyjna.

Jaki finał miała zacytowana historia?

„Przestała czekać, aż jej dziecko wróci do domu. Część miłości, jaką czuła do córki, skierowała do siebie. Organizowała wycieczki, spacerowała, robiła wszystko to, na co do tej pory brakowało czasu. Jej córka wróciła jako dorosła kobieta, a ona miała swoje życie. Brakowało jej tego czasu, gdy córka mieszkała pod jednym dachem i była małą dziewczynką. Być może był to najlepszy czas jej życia, ale ten też ją cieszył. Nie było ani lepiej, ani gorzej, było po prostu inaczej.” Beattie Melody

Marta Szyszko

na podstawie:

dorosłe dziecichoices

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments