niedoskonała mama

niedoskonała mama

subiektywna psychologia biznesu
Freelance

Własna firma na polskim gruncie – wyrzuć amerykańskie poradniki

Po „Subiektywnej psychologii biznesu” Pawła Fortuny spodziewałam się kolejnego poradnika, który przybliży mnie do sukcesu. Otrzymałam dawkę pozytywnej energii i z dystansem przedstawionych zagadnień biznesowych, osadzonych w typowo polskich realiach. To książka nie tyle o szczęściu i sukcesie, ale przede wszystkim o naszych kompleksach, czarnowidztwu, który czyni bezzasadnymi wszystkie amerykańskie poradniki z cyklu – od zera do milionera.

Fortuna demaskuje nasz rodzimy rynek, a Polakom daleko jest do inwestowania w usługi typu – profesjonalne dekorowanie choinki za 1500 zł, mimo że koszty prowadzenia działalności, nierzadko wymuszają podobny cennik za usługi artystyczne. Cennik i koszty to jedno, a to ile klient jest gotowy zapłacić, to zupełnie inna bajka.

Mimo iż „Subiektywna psychologia biznesu” naświetla temat przedsiębiorczości z przymrużeniem oka, pozostawia pole do refleksji, do przytakiwania – racja, w tym tkwi szkopuł! Przytoczę fragmenty, które dały mi do myślenia, które czegoś mnie nauczyły. Choć mam za sobą lekturę mnóstwa poradników dotyczących biznesu, w większości tworzonych na gruncie amerykańskim, uważam że ten poradnik wypełnia swoistą niszę.

Poszło Ci świetnie? Jesteś na topie? Przygotuj się, że jutra od nowa musisz stoczyć walkę o utrzymanie się na powierzchni:

 „Jesteśmy tak profesjonalni jak nasz ostatni projekt i tak skuteczni jak nasz ostatni wynik. Sukces osiągnięty w jednym odcinku czasu wyparowuje jak kałuża po wiosennym deszczu na początku kolejnego. Od razu trzeba przejść do działania, z nową energią i pasją. Podobnie jest z marketingiem. Jeśli dzisiaj jesteś znany, to tego samego dnia musisz się martwić o swoją jutrzejszą rozpoznawalność i markę. Ten proces nie ma końca. Dlatego tak ważne jest, żeby miał sens, żeby nas ubogacał, dawał radość życia i gwarantował możliwość swobodnego działania poza pracą.”

Jak przekonać się czy masz pasję w życiu? Że nie tylko otworzysz biznes, ale wytrwasz w nim, gdy pojawią się pierwsze przeciwności losu?

„Jeśli masz wrażenie, że sławna piramida potrzeb Maslowa nie zawsze pasuje do Twojej osoby, to prawdopodobnie jesteś pasjonatem. Pewnie zdarza ci się co jakiś czas zastanawiać: „Czy jadłem dziś jakiś posiłek?”. Nie raz i nie dwa czekałeś ze skorzystaniem z toalety do ostatnich minut, wystawiając biologiczny mechanizm kontroli na trudną próbę. Twoje myśli niemal obsesyjnie krążą wokół zagadnień, które bez reszty pochłaniają energię psychiczną i uwagę. Pewnie nawet nieraz zapominasz się rozebrać i siedzisz przed komputerem lub warsztatem w czapce i szaliku. Pracujesz wytrwale, w pocie czoła, ale zmęczenie postrzegasz jako stan święty. U pasjonatów lubię brak zazdrości. Pasjonat zawsze znajdzie wspólny język z pasjonatem.”

Kompleksy, kompleksy….

„Zachowujemy się trochę jak dziecko, które wciąż musi walczyć o uwagę i miłość krytycznego rodzica. Boimy się odrzucenia i negatywnej oceny bardziej niż tego, że może już zawsze będziemy gorzej opłacani. W ramach krótkiej psychoterapii proponuję, by zamiast oczekiwać na szacunek i podziw ze strony innych, przyjrzeć się swoim osiągnięciom. Jeśli sami będziemy siebie szanowali, wtedy innym przyjdzie to o wiele łatwiej.”

„Subiektywna psychologia biznesu” nie przedstawia klarownego przepisu na sukces. Nie obiecuje, że gdy naciśniemy odpowiednie guziki, uzyskamy spektakularny efekt. Wręcz przeciwnie, bez przekłamywania i czarowania rzeczywistości polskiego przedsiębiorcy, wskazuje na pewne pułapki, które po lekturze amerykańskich obietnic na wielki sen, bywają trudne do zlokalizowania i wyeliminowania lub oswojenia.

Marta Szyszko

Na podstawie:

subiektywna psychologia biznesuGWP logo

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o