Stan zakochania, willa, narodziny dziecka to mogą być  zdarzenia, którym niesłusznie nadajemy magiczną moc. Odtąd będziemy szczęśliwi, wszystkie brakujące elementy układanki wskoczą na swoje miejsce, poczujemy się dowartościowani. W życiu nigdy nie stworzymy sytuacji wolnej od trudności.

Nowa miłość może okazać się niedojrzała i chwilowa, dziecko absorbujące, a willę trzeba sprzątać całe weekendy i nie ma czasu na czytanie książki do południa z kubkiem herbaty.

„Mała dziewczynka myśli sobie: „Jeśli wyjdę za mąż, skończą się wszystkie moje problemy”, „Kiedy wyjdę za mąż, będę szczęśliwa.” Uzyskanie stopnia naukowego, kupienie domu, narodziny dziecka, posiadanie willi z basenem, zakochanie się, osiągnięcie rocznego dochodu wyrażającego się sześciocyfrową kwotą-są to zdarzenia, którym najczęściej przypisuje się magiczną moc.” John Bradshaw

Nie ma w życiu takiej zmiany, która może zwolnić nas od wysiłku, pracy nad sobą, chyba, że chcemy oddać innym odpowiedzialność za swoje życie, dostarczać sobie chwilowych przyjemności, nigdy nie budując niczego trwałego- wieloletniego związku, własnej firmy, a także stabilnego poczucia własnej wartości.

Po pierwsze warto patrzeć na bieg zdarzeń realistycznie: Świętego Mikołaja nie ma, życie wymaga wysiłku i nikt nie zwolni nas z konieczności dbania o codzienne sprawy i długofalowe cele.

DSC_0246 DSC_0261

Po drugie, warto pozwolić sobie na przeciętność. Jest to trudne dla dzieci pochodzących z rodzin spętanych wstydem. Osiągnięcia dziecka miały uwolnić te rodziny od uczucia upokorzenia. Odwracać uwagę od wstydliwego sekretu. Dziecko miało spełniać ambicje, których nie udało się zrealizować rodzicom. Miało być kimś, superbohaterem, człowiekiem sukcesu:

„Moje skrzywdzone, kierujące się wstydem dziecko wewnętrzne stało się ludzkim czynem, żeby zacząć znaczyć coś dla innych (…) dowiedziałem się, że nie mogę uzdrowić siebie poprzez swoje czyny. Jedyne, co mam robić, to być sobą. (…) Większości z nas wpojono przekonanie, że nie wystarczy, jeśli się po prostu jest-że będziemy coś znaczyli tylko wtedy, jeśli będziemy coś robić. Teraz musimy się nauczyć, jak nic nie robić i po prostu być.” John Bradshaw

Po trzecie warto przyjrzeć się niedostatkom i załatać je trwale, zamiast popadać w ciągłe zauroczenia, myląc je z miłością i jedyną szansą na szczęście, za którymi tak naprawdę stoi głód matczynej miłości, i które uniemożliwiają budowanie dojrzałych, wieloletnich relacji:

„Dwoje zakochanych ludzi odtwarza symbiozę najwcześniejszej więzi-między matką a dzieckiem. (…) Oczekuje rodzicielskiej opieki, której nie zaznało, a za którą wciąż tęskni. (…) Dziecku pozbawionemu troski rodziców i zaniedbywanemu jest o wiele trudniej odraczać gratyfikację. Skrzywdzone dziecko wewnętrzne jest przekonane, że na świecie występuje ogromny niedostatek miłości, jedzenia, pieszczot i rozrywek. Kiedy więc pojawia się okazja posiadania którejś z tych rzeczy, nasze dziecko folguje sobie bez ograniczeń. (…) a zatem powinienem wziąć jak najwięcej, jeśli tylko nadarza się szansa.” John Bradshaw

Można mówić sobie prawdę, o tym co się czuje, ale nie ulegać impulsywnie emocjom.

„Może się zdarzyć, że nie zawsze zdołasz dać sobie to, czego chcesz, ale możesz wysłuchać siebie i pozwolić sobie chcieć.” John Bradshaw

Należy być autentycznym w tym, co się czuje, do jednej osoby lub sytuacji można czuć sprzeczne emocje–smutek, że zakończyło się relację z toksyczną osobą, pamiętając dobre chwile, ale też radość, że nie będzie robić więcej zamieszania i pojawi się przestrzeń na nowe znajomości.

„Wszystkie dzieci chcą dostać to, czego chcą,  i to natychmiast. Źle znoszą frustrację  i odkładanie na później. Częścią dorosłości jest nauczenie ich odraczania gratyfikacji.” John Bradshaw

Marta Szyszko

na podstawie:

powrot-do-swego-wewnetrznego-domu-b-iext34527382

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments