Ależ ona sobie życie utrudnia. Wymyśliła jakieś eko-pieluchy, ciągle pierze, suszy, składa. I jeszcze zachwala, że to takie dobre dla dziecka i dla środowiska. Ja tam wolę jednorazówki. Zakładasz, zdejmujesz, do śmieci wyrzucasz i po robocie! (…)

Domyślam się, że każda z nas słyszała co nie co na temat pieluch wielorazowych. Być może już ich używacie, albo używać planujecie. Ale pewnie też wiele z was powiela zdanie mamy, której fragment rozmowy podsłuchanej przypadkowo, przytoczyłam na wstępie. I to właśnie was, drogie panie, spróbuję zachęcić do przyjrzenia się wielorazówkom z bliska. I przekonać, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.

pieluszki

Na początek kilka faktów o pieluchach jednorazowych.

Skład

Z informacji podanych na opakowaniu przez producenta, nie dowiesz się, że jednorazówka ma w swoim składzie ok. 200 różnych składników chemicznych. Znajdziesz tam między innymi Ksylen i Etylobenzen, TBT, Toluen, Benzol, Furan i różnorodne dioksyny. I jeszcze Polietylen, Poliakrylan sodu i celulozę. Nic ci te nazwy nie mówią? Proponuję zabawę w małego chemika i sprawdzenie, czym są te tajemniczo brzmiące nazwy. I co? Zaskoczona pewnie jesteś, że Benzol znajdujący się w żelu absorbującym wilgoć jest substancją rakotwórczą, podobnie jak silnie toksyczne dioksyny. Wiem, że nie wiedziałaś. Nie mogłaś wiedzieć, bo producent zapomniał cię o tym poinformować.

Zużycie

Jedno dziecko, w okresie dwóch lat pieluchowania zużywa około 4,5 tys. pieluch jednorazowych. Z kontenera na śmieci, trafiają one na wysypisko, gdzie rozkładają się od 200 do 500 lat. Długo, co? Niby to nie Twój problem, bo nie zalegają na Twoim dywanie, tylko gdzieś na wysypisku, którego nie widzisz, ale może warto pomyśleć o tym, czy chcesz, aby po Twoim dziecku została taka 1,5 tonowa góra śmieci.

Koszt

Próbowałaś kiedyś policzyć, ile kasy wydajesz na pieluchy? Wiem, że nie. Bo nigdy nie pomyślałaś nawet, że ten koszt można bardzo zmniejszyć. A nie, przepraszam. Przecież kupowałaś na promocjach, więc parę złotych na każdej paczce zaoszczędziłaś. A ja Ci powiem, że pomimo łapania okazji, i tak wydasz na pieluchy, zanim Twoje dziecko zacznie korzystać z nocnika 3-4 tys. zł. To chyba niemało, co? Za taką kasę na fajne wakacje można pojechać, prawda?

Jeśli przynajmniej jednym z tych faktów, przekonałam Cię do tego, że może warto poszukać pieluszkowej alternatywy, zapraszam na wycieczkę do świata nowoczesnych pieluch wielorazowych.

Od czasów wysłużonej tetry, którą trzeba było prać, wygotowywać, prasować i jeszcze składać, pieluszki wielokrotnego użytku przeszły długą drogę. Wykonane są z różnorodnych materiałów: bawełny, konopi, bambusa. Są miękkie, przyjemne w dotyku, chłonne i łatwe w pielęgnacji. Ich zakładanie, w zależności od rodzaju, jest tak banalne, jak zakładanie pieluchy jednorazowej. Dziecko ma w nich sucho, jego skóra oddycha, nie jest podrażniona i zaczerwieniona. A do tego są bajecznie kolorowe i wzorzyste. Aż nie chce się ich chować pod ubraniem!

Wybór wielorazówek jest bardzo duży. Dla osób początkujących w tym temacie, nazwy takie jak formowanka, kieszkona, all-in-one mówią niewiele. A skompletowanie pieluszkowej wyprawki może wydawać się nie lada wyzwaniem. Nie jest to jednak aż tak trudne, jak się może wydawać. Najlepiej kupić wszystkiego po trochu i próbować, co jest fajne, a co nie. I nie martwić się, że coś się zmarnuje, albo okaże bezużyteczne. Przecież i tak będziesz tych samych pieluch używać do pieluszkowania kolejnego dziecka. Albo odsprzedasz je kolejnej mamie. A na wszystko wydasz nie więcej niż 500-1000 zł, czyli tyle, ile skapnie ci z becikowego.

pieluszki 2

Pieluchy prać będziesz tak często, jak dziecięce ubrania. W zależności od zakupionej ilości będziesz to robić codziennie, co dwa, albo co trzy dni. To tak na początek. Bo im dziecko starsze, tym mniej pieluch brudzi, więc i prania jest mniej. Nie martw się o to, że rachunki za prąd i wodę drastycznie ci wzrosną. Pieluchy pierze się razem z ubraniami, większość w temperaturze 40 stopni. Ich pielęgnacja nie jest skomplikowana, nie ma potrzeby używania specjalnych proszków, czy płynów. Chyba, że chcesz ich używać.

W sklepach internetowych, w których można kupić pieluszki, można kupić też specjalny proszek do ich prania. Bardzo wydajny, bo na jedno pranie zużywa się tylko 2 łyżki stołowe. Musisz jednak pamiętać o tym, żeby do prania nie dodawać płynu zmiękczającego, bo jego stosowanie zmniejsza chłonność pieluchy. Musisz natomiast dodać kilka kropel olejku z drzewa herbacianego albo specjalnego odkażacza do pieluszek, dzięki którym z pieluszek wypiorą się wszystkie bakterie.

Wielorazówki i wkłady do nich, schną – w zależności od rodzaju – od dwóch do dwunastu godzin, i co ważne – nie trzeba ich prasować. Zdejmujesz ze sznurka i od razu zakładasz na pupę malucha. I cieszysz się, że Twój maluszek ma na pupie pieluszkę, w której jego skóra cały czas oddycha, nie odparza się i nie podrażnia.

To, jak zdecydowana na pożegnanie z pampersiakami? No to idziemy na zakupy! A ile kupujemy? To akurat trudno precyzyjnie wyliczyć. Dzidziusia będziesz przewijać nawet 12 razy dziennie, dziecko półroczne już znacznie mniej, a roczniaka może już tylko 4-5 razy. Dlatego pieluch warto kupić trochę na zapas. Ale mogą to być na przykład 4 otulacze plus 20 wkładów (np. pieluszek tetrowych), 20 pieluch z kieszonką i taką samą liczbą wkładów, albo 24 pieluchy all-in-one. Albo tak jak pisałam wcześniej, wszystkiego po trochu.

Zanim pójdziesz na zakupy, zajrzyj na fora internetowe, przejrzyj oferty sklepów, porozmawiaj z koleżanką, która już wielorazówek używa. Dobre rady i doświadczenie innych, mogą okazać się dla raczkujących w temacie pieluszek wielorazowych mam bardzo pomocne.

Powodzenia!

Olga Pietraszewska, właścicielka sklepu

Eco Kraina

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments