Od blisko 15 lat pracuję w korporacji, goniąc za kolejnym sukcesem, realizując kolejne ambitne plany… Nie moje, ale mojej firmy i moich szefów. Pracując po 10 godzin na dobę, często wieczorami, bez czasu na przerwę i posiłek… Wykańczana, non stop challenge’owana, aby dostarczać najlepsze wyniki.

Już kilka razy miałam kryzysy, lecz trwały one stosunkowo krótko, wracałam czując, że to jest jakiś mój schemat, poczucie bezpieczeństwa, bo wysoka pensja, samochód, ubezpieczenie medyczne – teraz już wiem, że to tylko złudne poczucie bezpieczeństwa, teraz zdałam sobie sprawę, że to jedyne co mam, bo jak nie to, to co?

Urodziłam dziecko, ma już 3 latka, a ja dalej tak haruję… Teraz doszłam do ściany, czuję że dalej tak nie wytrzymam, praca w której trzeba walczyć i zabijać się o sukces, która po chwili zastanowienia nic nie wnosi, walczymy o to, aby zarobić kolejne pieniądze dla akcjonariuszy kosztem siebie, swojego życia i harmonii wewnętrznej. Organizm zaczyna się buntować i pokazywać chorobami co o tym wszystkim sądzi…

city

Właśnie powiedziałam dość, zostałam w domu, co będzie jeszcze nie wiem ale właśnie upiekłam muffiny dla mojego dziecka oraz tartę ze szpinakiem dla siebie… Łapię oddech i zastanawiam się, kto powiedział że tak trzeba żyć, że trzeba ciągle gonić – za czym? Za karierą? A co to znaczy? Za luksusem, drogimi rzeczami, zarabiać, kupować i jeszcze więcej chcieć… A gdzie zwykła radość, spędzenie wolnego czasu z dzieckiem, uśmiech, cierpliwość, spojrzenie w siebie i zastanowienie się nad sobą i swoimi potrzebami?

Synek mojej koleżanki – już 14-letni chłopak – powiedział, patrząc jak pracują jego rodzice: „korporacje są straszne, a w nich pracują ludzie, którzy nie maja pomysłu na własne życie”. Mam nadzieję, że kolejne pokolenia będą mądrzejsze i nie dadzą się wciągnąć w ten wir.

Zrobiłam pierwszy krok. Nie chcę obudzić się, mając 60 lat, spojrzeć wstecz i zobaczyć tylko moją walkę w pracy, stres, napięcie i nic poza tym – bo tak na razie mogę podsumować moje ostatnie kilkanaście lat życia.

pozdrawiam, M.

 

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments