niedoskonała mama

niedoskonała mama

felieton

W ciąży robię się coraz głupsza?

Tydzień 11.

Czerwiec 2010

Nie mogę sobie poradzić z przekonaniem, że moje dziecko powstaje kosztem mojego mózgu. Bo jak inaczej wyjaśnić, że w ciąży robię się coraz głupsza? Często brakuje mi słów, gubię myśli… tak, tak – uprzedzano mnie, że mogę być roztargniona, zapominać itd. Ale nikt nie uprzedził mnie, że przestanę myśleć!

Nie umiem liczyć. Ot tak, po prostu ta umiejętność zanika. Umiem dodawać, ale z odejmowaniem już sobie nie radzę tak świetnie. Poszłam na kawę i ciacho. Rachunek 16 zł, dałam 50. Otrzymałam resztę i parę minut myślałam, liczyłam i męczyłam się nad rachunkiem, bo nie wiedziałam ile tej reszty być powinno i co w takim razie z napiwkiem. Dziś mówiłam mojemu chłopakowi o naszym dzidziusiu, jaki to on do zemdlenia słodki, jaki milutki etc. i mówię, że ma dziesięć paluszków, na co mój chłopak przytomnie stwierdził, że z paluszkami u stóp to nawet dwadzieścia. Byłam szczerze oburzona, że mnie poprawia, bo przecież policzyłam wszystkie!

głowa

To takie drobiazgi, niby to nawet urocze, tylko dać mi różową sukienkę, kokardkę we włosy i mogę robić za słodką, infantylną ciężarówkę. Ale to uciążliwe, bo sama na sobie przestaję móc polegać i zaczyna mi to naprawdę doskwierać… Mówią, że to okres przejściowy, że w drugim trymestrze to w ogóle będzie zajebiście, tylko mnie się ten drugi trymestr zaraz właśnie zaczyna, a na razie jest coraz gorzej, nie lepiej.

Ja to wszystko mogę znieść. Ja to wszystko zniosę z dumą i pokorą, tylko cierpliwości we mnie za grosz. Od początku ciąży więcej nie wiem niż wiem. Co dalej będzie, kiedy będzie? A tu jeszcze umysł płata mi figle.

Przeczytałam gdzieś, że u mojego maluszka powstaje teraz milion czegoś tam w mózgu na minutę. Czy to się odbywa w takim tempie, dlatego, że dzieje się kosztem mojego rozumu?!

tekst: Dorota Lipińska

Autorka bajek dla dzieci, założycielka www.soojka.pl

logo soojka.pl

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o