„Przemoc, zależność od innych, uzależnienie od telewizji, narkotyków czy leków nie są niczym innym jak próbą kontrolowania emocji, z którymi nie sposób sobie poradzić. (…) Rodzice często czują się bezradni wobec intensywności uczuć swoich dzieci i starają się je uspokoić, uciszyć ich krzyk, otrzeć łzy, przegnać z ich twarzy wyraz niepokoju. Płacz, krzyk, drżenie są lekarstwami na nieuniknione napięcia życiowe. Wyładowanie emocji jest środkiem uwolnienia się od skutków bolesnych doświadczeń. Stłumione emocje wciągają nas we wszelakiego rodzaju mechanizmy obronne, w bolesne rozpamiętywanie przeszłości, w zaburzenia kompulsywne czy w objawy somatyczne.” Isabelle Filliozat

„Każda matka, każdy ojciec przeżywają na nowo swoje dzieciństwo poprzez własne dzieci.” Isabelle Filliozat

Boimy się i unikamy gwałtownych emocji dziecka, bo sami ich w sobie nie akceptujemy, mogą ożywiać wspomnienia z dzieciństwa, uświadamiają nam własne stłumione emocje.

Na złość, frustrację, lęk, smutek, rozpacz dziecka reagujemy dezaprobatą: „po co ta histeria?”, „uspokój się, bo dostaniesz karę!”, „ale jesteś niegrzeczna!”, „nikt z tobą nie wytrzyma!”, „nie chcę być mamą takiego dziecka!” , „Nie denerwuj mnie!”.

„Obawiając się wspomnień z przeszłości, prawdopodobnie zbyt bolesnej, ostatecznie nie dopuszczamy do siebie wołania naszych dzieci. Postępując w ten sposób, zamykamy dzieci za tym samym szlabanem, za którym sami jesteśmy zamknięci.” Isabelle Filliozat

Robimy to z nieuświadomionej solidarności wobec rodziców („Nie chcesz usłyszeć dziecka, po to by chronić obraz swoich rodziców” Isabelle Filliozat). Skoro tata nie pozwalał sobie na słabość, jak teraz pozwolić synowi płakać? Skoro mama nigdy nie bawiła się z tobą i nie okazywała radości, najpierw musiałabyś przyznać, że nie dostałaś czegoś ważnego, by nauczyć się to dawać swoim dzieciom. Najczęściej biernie powielamy znane schematy, negujemy własne emocje, tracąc szansę na stworzenie intymnej relacji.

„Dlaczego nudzi się z dzieckiem? Nuda oznacza, że Paulina tłumi emocje, zakłada na uczucia przykrywkę z nudy, aby ich nie odczuwać. Rodzice Pauliny nigdy się z nią nie bawili. Nie ma wspomnień radosnej intymności ani z ojcem, ani z matką, A jednak odmawia przyznania się, jak bardzo cierpi z tego powodu. Przez zanegowanie jej emocji jako małej dziewczynki, nie umie teraz bawić się i śmiać razem ze swoim synkiem.” Isabelle Filliozat

Bliskie relacje tworzą się także podczas wyrażania złości (w sposób, który nie rani innych) i przyjmowania jej przez drugą osobę z akceptacją. Unikanie trudnych emocji dziecka, jest nie tylko ucieczką przed własnymi tłumionymi emocjami, ale też przed bliskością z drugą osobą. Często w parze z unikaniem trudnych emocji idzie nieumiejętność okazywania uczuć dziecku. Nie można odciąć tylko tego, co negatywne, odcinamy się także od dumy, tęsknoty, wzruszenia, a bez tego nie będziemy autentyczni w wyrażaniu miłości. Przytulanie i czułość zastąpimy prezentami i organizowaniem czasu na zajęciach dodatkowych.

Jak radzić sobie z emocjami dziecka?

Słuchaj, akceptuj, przyjmuj uczucia dziecka bez oceniania, deprecjonowania, zawstydzania, zastraszania czy karania odrzuceniem. Po chwili swobodnego wyrażania emocji dziecko poczuje ulgę i znów zacznie się śmiać. Gdy potrzebuje twojego wsparcia, przytul, powiedz: „rozumiem, że jest ci ciężko”. Choć emocje są zaraźliwe, postaraj się nie przejąć negatywnego nastroju dziecka, nie pomożesz mu wtedy poradzić sobie z trudną sytuacją, ale wpoisz przekonanie, że wyrażanie trudnych emocji oznacza utratę kontroli i destrukcję relacji.

  • nie neguj tego, co czuje, unikaj przekazów: „wcale nie bolało”, „nic się nie stało”, „nie ma o co płakać”
  • zachęć dziecko do płaczu, powiedz, że to normalne, gdy jesteśmy smutni, a płacz jest zdrowy i przynosi ulgę
  • zapewnij, że wyrażone: złość, smutek, wściekłość i niezadowolenie nie sprawią, że twoja miłość zniknie
  • pozwól dziecku okazywać ból, rozczarowanie, smutek i wściekłość do wyczerpania;

Wbrew temu, co sądzimy, dziecko nie udaje, nie przeżywa frustracji na złość nam czy przeciwko nam. Ma swoje powody, które z naszej perspektywy wydają się błahe.

Mój syn rozpłakał się i wpadł w rozpacz na widok leżącej na ziemi maskotki. Spytałam, co się stało, czemu jest taki zdenerwowany. Okazało się, że smoczek to jego syn, że ktoś go obudził, nie ma swojej kołderki i jest mu zimno. Podniosłam maskotkę, przykryłam kołdrą (kawałkiem papieru toaletowego), a on się uspokoił i odetchnął z ulgą.

„Dorośli nie zawsze wiedzą, co jest ważne dla dziecka. Dla nas Kubuś Puchatek czy Prosiaczek narysowane na talerzu nie mają żadnego znaczenia. Dla trzyletniego dziecka to prawie żywe istoty. Histeryzuje, ponieważ chciał niebieski talerz z Kubusiem, różowy widelec, masło, które się jeszcze nie stopiło i nieprzypaloną pizzę. Możemy poczuć się oburzeni. (…) Te wszystkie „detale” mają w ochach dziecka ogromne znaczenie.” Isabelle Filliozat

„Kiedy dziecko nie ma prawa wyrażania uczuć w zgodzie z sobą, zostaje… ukształtowane przez rodziców, nauczycieli… przez innych ludzi. Oni mówią mu kim jest, a ono przyjmuje rolę. (…) Istnieje ryzyko, że takie dziecko nie będzie później wiedziało, czego chce. Czesto będzie samo sobie zadawać pytanie, co trzeba zrobić, co jest dobre lub złe, ale zupełnie nie będzie wiedziało, na co tak naprawdę ma ochotę… Często będzie pozwalało innym ludziom, by kierowali jego życiem.” Isabelle Filliozat

W dorosłości skutkuje to nieumiejętnością podejmowania decyzji w zgodzie z sobą, nieznajomością siebie, tłumieniem potrzeb, podatnością na nałogi, niskim poczuciem własnej wartości i poczuciem winy w sytuacji, gdy czujemy inne emocje, niż te aprobowane społecznie. Ktoś kto płacze w miejscu publicznym lub wyraża zdrową złość, uchodzi za niezrównoważonego histeryka, a to przejaw zdrowia. Pierwszym krokiem do wspierania dziecka w przeżywaniu frustracji jest nauczenie się rozpoznawania i akceptowanie własnych uczuć.

„Jeśli twoje dzieci nie mogą ci się szczerze zwierzyć, skończy się tak, że odwrócą się, zerwą z tobą relacje. Chyba że ich skrzydła zostały już tak podcięte, że do końca życia będą od ciebie uzależnione. Wielu rodziców nie rozumie, dlaczego ich dzieci, kiedy stają się dorosłe, nie odwiedzają ich, gdy tymczasem oni robili dla nich „wszystko”. Zapomnieli tylko respektować uczucia swoich dzieci.” Isabelle Filliozat

Marta Szyszko

Na podstawie:

w sercu emocji dziecka

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments