W sieci ostatnio popularny był mem – kobieta przerażona znajduje trawkę w pokoju nastolatka, biegnie do apteczki, połyka kilka tabletek i zapija winem. Mąż wpada za nią – co się dzieje? To straszne, w pokoju naszego syna są narkotyki!

If you know what i mean…

Jest niespójny z tym, czego wymaga, a co sam sobą reprezentuje

“Brak spójności w przekazie jest związany z mówieniem jednego, a robieniem drugiego. Przyjęliśmy z moją żoną strategię, że gdy nie kontrowaliśmy jakiegoś przejawu naszego życia, otwarcie informowaliśmy o tym naszą córkę, np. jeśli krzyczałem, bo nie radziłem sobie z jakąś emocją, to po chwili tłumaczyłem córce, że straciłem na chwilę cierpliwość, przepraszałem. Nikt nie wymaga, byś był idealny, ale masz być prawdziwy.” Mateusz Grzesiak

Brak tej spójności i przewidywalności odbiera dziecku poczucie bezpieczeństwa, ponadto uczy je jak rozwiązywać problemy (a raczej jak tego nie robić). Dziecko zawsze podąży za twoim przykładem, nie radami.

Ignoruje dziecko

To zdarza się rodzicom zajętym, którzy z przyczyn zawodowych mają mało czasu dla dziecka, ale też uciekają przed bliskością w jakiekolwiek zajęcie – to może być kompulsywne sprzątanie. Paradoksem aktywności zawodowej u kobiet jest to, że po pracy stęsknione wracają do dziecka i wymyślają aktywną zabawę, stawiając na jakość wspólnego czasu, a kobiety, które cały dzień zajmują się domem, wciąż są zajęte, bo jeszcze prasowanie, zmywanie. Aby spędzić czas z dzieckiem, musisz to zaplanować i wykonać, to trochę jak z randkami po ślubie. Miłość i troska (czyli bezcenna uwaga) to uczestnictwo w ważnych z perspektywy dziecka uroczystościach, robienie misia na konkurs przedszkolny, celebrowanie świąt, kierowanie całej uwagi na nie, gdy przychodzi z problemem (a nie zerkanie znad laptopa i udawanie, że się słucha).

„Jeśli nie jest na nie zwracana uwaga, dziecko nie czuje się potrzebne ani zauważane; jeśli kolejny raz informuje rodziców o sobie, a oni nie mają dla niego czasu i nie dają mu przestrzeni do istnienia, ego może wyciągnąć wniosek o własnym nieistnieniu. Później, w dorosłości może nie brać czynnego udziału w relacjach z innymi, być depresyjny lub wręcz przeciwnie, szukać na siłę kontaktów i usilnie definiować się obecnością innych. Działania ego będą w tym przypadku polegać na byciu szarą myszką, usuwaniu się w cień, unikaniu – oczywiście po to, by nie doświadczyć odrzucenia.”

Ma plan na jego życie

Tu chodzi o rodziców, którzy mają przerost ambicji w stosunku do dziecka (najczęściej wynikających z niezrealizowania własnych). Obserwowałam młodą mamę, które bardzo ciśnie swojego sześciolatka do lekcji, niemal ze łzami w oczach czyta kolejną uwagę w dzienniczku, a sama po raz enty robi podejście do egzaminu maturalnego. Często kompleksy próbujemy łatać edukacją i sukcesami dziecka.

„Ego dziecka wnioskuje, że dostanie uwagę, miłość, zainteresowanie dopiero wtedy, gdy będzie jakieś, i rozpoczyna długi, czasem na całe życie, wyścig za wyidealizowanym obrazem, którego oczywiście nigdy nie może dogonić. Ego unika odrzucenia, uciekając w przyszłość i cały czas planując kolejne rezultaty – jest czymś na wzór zdenerwowania, niecierpliwości, presji, ciężaru.” Mateusz Grzesiak

Dziecko żyje w przekonaniu, że takie jakie jest, nie jest wystarczające. Gdy dorośnie, ma skłonność do pracoholizmu i definiowania swojego poczucia wartości sukcesami. To bardzo męczące, bo z każdą porażką czuje, że zawiodło, a przecież trzeba popełniać błędy, by cieszyć się zwycięstwem. Tymczasem można i warto motywować, ale najpierw zapewnijmy, że akceptujemy nasze dziecko z jego niedoskonałościami.

Marta Szyszko

na podstawie:

toksyczny rodzic

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments