Jeśli zabraknie matczynej miłości, ochrony, potwierdzenia, powoduje to w dziecku narastające poczucie bezsilności, negatywnie zaważa na jego poczuciu własnej wartości, odwadze w tworzeniu bliskich relacji i wewnętrznym przyzwoleniu dla odnoszenia sukcesów. Jaką spuściznę zostawia po sobie matka: krytyczna, narcystyczna, nieobecna, nieprzewidywalna i zaprzeczająca swoim zachowaniom?

Krytyczna

Słowa: „niczego nie potrafisz zrobić dobrze” powtarzane za każdym razem, gdy dziecko podejmie aktywność, ale nie zrobi tego perfekcyjnie, w przyszłości skutkują lękiem przed sukcesem, by zapobiec porażce. Poprawianiem w nieskończoność z obawy przed krytyką i odrzuceniem, mimo że coś jest obiektywnie dobre, w pełni wystarczające. Krytyczny głos matki staje wewnętrznym głosem dziecka, skutkuje wątpieniem w swoją skuteczność, poczuciem bycia niewystarczająco dobrą, niezależnie od starań.

„Nic, co zrobiłam, nie było wystarczające dla mojej matki. Kiedy jako dorosła kobieta rozlałam wodę na stole w kuchni, pierwszą reakcją była myśl – „niczego nie potrafisz zrobić dobrze”, dopiero po chwili wzięłam ścierkę, wytarłam plamę i pomyślałam – „I co z tego? Mogę to naprawić!”

Narcystyczna

Matka narcystyczna nie odpowiada na potrzeby dziecka, ale na własne, ono czuje się ignorowane, odtrącone, nieważne. Kokardki we włosach i niewygodne sukienki , sukcesy w szkole mają być stosowną oprawą dla matczynych kompetencji. W dorosłości dziecko myśli, że musi zasłużyć na innych, stara się zadowolić innych, ale nikt tego nie odwzajemnia. Cudze potrzeby są na tapecie. Niektóre dzieci narcystycznych matek rezygnują z własnej osobowości, by je zadowolić. Inne żyją w konflikcie z ich wymaganiami i oczekiwaniami.

„Zawsze wybierałam przyjaciół, którzy nie zadawali się ze mną, bo mnie lubili, ale z powodu tego, co mogę dla nich zrobić. Czułam, że zawsze muszę starać się na 100 %, podczas gdy inni dawali z siebie 2%, albo 10%, jeśli miałam farta.”

Nieobecna

Matka nieobecna może być pochłonięta pracą, pogrążona w depresji, nałogu, a w efekcie niezdolna do budowania bliskich relacji.

„Nigdy nie doświadczyłam bliskości z własną matką. Nie byłam w stanie zbliżyć się do żadnej rówieśniczki i zbudować bliskich więzi. Nie wierzyłam w to, że jestem warta, by ktoś mnie polubił. Myślałam, że na sympatię trzeba zasłużyć. Wycofałam się z życia społecznego.”

Nieprzewidywalna

Matka, która raz jest miła i piecze ciasto, a innego dnia nie ma siły wstać z łóżka lub wrzeszczy. Dziecko przejmuje jej obowiązki nieadekwatnie do wieku: robi zakupy, gotuje, podtrzymuje matkę na duchu.

„Matka nie dawała mi poczucia bezpieczeństwa, nawet teraz, po wielu latach i mimo ustabilizowanej życiowej sytuacji, wciąż brakuje mi poczucia bezpieczeństwa. Jestem przygotowana na każdy scenariusz, trudno mi odpuścić martwienie się, że stanie się coś złego.”

Stosująca przemoc i zaprzeczająca swoim zachowaniom

To matka, która w złości dopuszcza się przykrych i krzywdzących komunikatów i zachowań w stosunku do dziecka, a potem im zaprzecza, by ochronić swoją iluzję bycia dobrą matką.

„W okresie dorastania, moim największym zmartwieniem nie było to, co moja matka robiła lub mówiła. Było nim jej zaprzeczanie temu, co się wydarzyło. Miałam około 6 lat, gdy zdałam sobie sprawę, że moja i jej wizja rzeczywistości, odbiegały od siebie. Ona przekonywała mnie, że zasłużyłam na złe traktowanie, bo jestem trudnym, niesfornym dzieckiem, które zasługuje na karę. Ja natomiast w głębi wiedziałam, że to, co zrobiłam lub powiedziałam, nie miało żadnego związku z jej nagłymi reakcjami. Jedna z nas musiała się mylić. Byłam przerażona tym, że ktoś pomyśli, że zwariowałam. Gdy dorosłam, miałam poczucie nieadekwatności. Gdy skonfrontowałam mamę, mówiła, że byłam zbyt wrażliwa albo zarzucała mi, że kłamię, bo te zdarzenia nie mogły mieć miejsca („Po co miałabym ci to mówić/ robić, zastanów się”).

Sprawcy przemocy zawsze obarczają winą swoją ofiarę: „Ty mnie zezłościłaś!” Prawda jest taka, że o ile czyjeś zachowanie może wywołać w nas przykre uczucia, to my decydujemy, czy zamienią się one w agresywne reakcje i to my ponosimy odpowiedzialność za utratę kontroli. To wybór sprawcy przemocy, jak traktuje innych. Nie należy wyrabiać sobie tolerancji na takie zachowania, bo w dorosłości, kobiety wychowane przez stosujące przemoc matki, godzą się na to samo w swoich związkach i nie widzą w tym nic złego, nawet gdy osoby z zewnątrz przekonują – zasługujesz na coś więcej!

Zaprzeczająca przemocy matka jest typem najbardziej toksycznym. O ile wspomnienia przemocy są raniące, o tyle poddawanie w wątpliwość zmysłów córki i jej oceny sytuacji przez osobę tak znaczącą jak matka, rani jeszcze bardziej. Córki potrzebują potwierdzenia, że ich perspektywa jest adekwatna.

Marta Szyszko

na podstawie:

mean-mothers

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments