„Uzależnienie od środków chemicznych i inne zaburzenia kompulsywne niszczą ludzi – przystojnych, inteligentnych, wrażliwych, twórczych, kochających i troskliwych ludzi, którzy na to nie zasługują. Choroby te zabijają miłość i marzenia, sprawiają ból dzieciom i rozbijają rodziny. Niekiedy przedwczesna śmierć dotkniętej tą przeklętą chorobą osoby sprawia rodzinie mniej bólu, niż jej zachowania za życia.” Melody Beattie

Kiedy bliska osoba cierpi z powodu nałogu, często wpadamy w pułapkę szacowania nadmiernej mocy, niż faktycznie posiadamy. Łudzimy się, że nasze wykłady, prośby, szantaże emocjonalne („gdybyś mnie kochał, to byś nie pił”) doprowadzą osobę uzależnioną do trzeźwości i zmotywują do terapii. W rzeczywistości taka postawa jedynie pogłębia nałóg. Najlepsze co można zrobić, to zostawić osobę uzależnioną samą sobie i zadbać o siebie.

Jak postępować z osobą uzależnioną?

Nie oczekuj, że osoba uzależniona powstrzyma się od nałogu z miłości do ciebie. Uznaj bezsilność bliskiej osoby wobec nałogu:

Osoba uzależniona nie sięga po używkę na złość tobie. Robi to z bezsilności pod wpływem silnego przymusu wewnętrznego. Potrzebuje leczenia, wszelkie szantaże nic nie zmienią, zmarnujesz tylko swój czas i energię w pogoni za niemożliwym.

„Zazwyczaj o wiele mniej spraw, niż nam się wydaje, ma związek z nami. Na przykład mówienie alkoholikowi: „Gdybyś mnie kochał, tobyś nie pił” ma taki sam sens, jak mówienie choremu na zapalenie płuc: „Gdybyś mnie kochał, tobyś nie kaszlał”. Chory na zapalenie płuc będzie kaszlał, dopóki nie zostanie wyleczony. Alkoholik też będzie pił, dopóki nie zostanie wyleczony. Kiedy osoby uzależnione od czegoś robią to, co każe im robić silny przymus wewnętrzny, to wcale nie mówią tym samym, że cię nie kochają. Mówią one, że nie kochają samych siebie.” Melody Beattie

Uznaj swoją bezsilność w nakłonieniu uzależnionej osoby do leczenia i zajmij się swoim życiem:

Nie masz wpływu na to, co inni robią, myślą, czują. Kiedy zaniechasz prób dokonania niemożliwego – uzdrowienia uzależnionej osoby, znów będziesz mogła robić to, na co masz wpływ. Zająć się swoim bezpieczeństwem, szczęściem, zdrowiem, odzyskać wolność.

„Ludzie i tak w końcu robią to, co chcą zrobić. Czują się tak, jak chcą się czuć, myślą to, co chcą myśleć, robią to, co ich zdaniem – muszą robić i zmieniają się tylko wtedy, kiedy są gotowi się zmienić. To, czy mają rację, czy też się mylą, jest bez znaczenia. Jest bez znaczenia, czy wyrządzają sobie krzywdę. Jest bez znaczenia, czy moglibyśmy im pomóc, gdyby nas słuchali i współpracowali z nami: TO NIE MA ZNACZENIA, NIE MA ZNACZENIA, NIE MA ZNACZENIA. (…)

A więc porzuć te próby! Próby zrobienia tego, co niemożliwe, wpędzają nas w wielką frustrację. Zazwyczaj przeszkadzają też w zrobieniu tego, co możliwe.” Melody Beattie

Nie sprzątaj bałaganu, który robi osoba uzależniona

Nie daj się złapać na poczucie winy przekazami: „jesteś egoistką, skoro nie możesz zadzwonić do mojego szefa i powiadomić go, że dziś mam grypę!”; Nie strasz konsekwencjami (odejściem, wyprowadzką), jeśli faktycznie nie zamierzasz tego zrobić.

Pamiętaj, że masz czas, dopóki żyjesz

Jeśli próbowałaś odejść od osoby uzależnionej, ale wracałaś, wiedz, że to nie koniec, nigdy nie jest za późno, by podjąć kolejną próbę.

„Pamiętaj o tym, że nie każda decyzja musi być idealna. Możemy nawet zmienić zdanie. Możemy je potem zmienić jeszcze raz. Współuzależnieni stale się wahają. Znajdują się w niepewnych sytuacjach. Mogą podejmować jakieś decyzje, a potem się z nich wycofywać, a przy tym robić to wielokrotnie. I tak, współuzależniony może wyrzucić z domu alkoholika czy alkoholiczkę, a potem przyjąć go czy ją z powrotem. Może wynieść się z domu, a potem wrócić. W taki właśnie sposób zmierzają często do celu – niepewnie i z wahaniem. Nie ma w tym nic złego. Zrób jeszcze jeden krok – to normalne, a często konieczne.” Melody Beattie

Rozpocznij terapię dla osób współuzależnionych

Bliscy nałogowców pod wpływem tej relacji, a często wzorców wyniesionych z dzieciństwa, są jeszcze bardziej chorzy, niż sami uzależnieni. Dopóki nie poznają schematów, które rządzą ich życiem, nie będą umieli towarzyszyć osobie uzależnionej w powrocie do zdrowia, a sami wybiorą kolejnego partnera, którego można ratować. To mit, że wystarczy, by osoba uzależniona odstawiła używkę, a wszystko się w cudowny sposób odmieni. Problem jest o wiele głębszy. Nie można stawić mu czoła w pojedynkę;

„Charakterystyczne dla współuzależnionych zachowania stają się nawykami, do których możemy mieć skłonność przez resztę życia. Chodź na spotkania bez względu na to, czy bliscy ci ludzie zdrowieją czy pogrążają się jeszcze bardziej w chorobę. Niektórzy z nas nie mają ochoty chodzić na spotkania, bo uważają, że dość już zrobili dla innych. Mają rację. Dość już zrobili. Właśnie dlatego powinni zacząć chodzić na spotkania. Dla siebie.” Melody Beattie

Marta Szyszko

fragmenty pochodzą z książki:

alkoholizm

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments