niedoskonała mama

niedoskonała mama

miłość
felieton

Słodko-gorzko

To ostatnie tygodnie przed urodzeniem się mojej córeńki. Moje życie jest spokojne, szczęśliwe. Ale tak nie było zawsze. Pamiętam to „wcześniej”. Dzisiejsze popołudnie skłoniło mnie, choć nie wiem sama dlaczego, do bardziej gorzkich myśli.

Grudzień to taki czas, kiedy w moim życiu miały miejsce dość dotkliwe dla mnie wydarzenia. Mija kolejny rok, od kiedy kiedyś tam zostawiłam jakiegoś mężczyznę, a także kolejny rok od kiedy kiedyś tam zostałam porzucona przez innego mężczyznę.

I kolejny rok od kiedy zmarł mój tata, pierwszy mężczyzna w moim życiu, który mnie porzucił (jeszcze zanim umarł). Czas mija i wszystkie te wydarzenia są ledwie wspomnieniem. Nie mają żadnego znaczenia oprócz tego oczywistego faktu, że po części to one właśnie mnie ukształtowały.

Myślę sobie o tym jak kiedyś sądziłam, że owych mężczyzn kocham; o tym, jak pękało moje serce; jak sądziłam, ba! ja byłam absolutnie pewna, że moje życie właśnie się skończyło. Niedawno szukałam czegoś w mojej „tajnej” szufladzie i zobaczyłam kartkę A4 z wielkim, napisanym drukowanymi literami zdaniem NIE CHCĘ WIĘCEJ KOCHAĆ!!! To była prawda tamtego czasu.

Ale prawda jest labilna (o czym przekonujemy się za każdym razem, kupując nową sukienkę, a partnerowi wmawiając, że przecież mamy ją od dawna, tylko nie nosiłyśmy, kiedy ten o nią pyta). I moja prawda jest taka, że nie mogę żyć bez miłości. Co więcej, dawne uczucia zdają się być ledwie fraszką, błahostką jakąś; a jeśli były miłością, nie znam słowa, opisującego uczucia, jakimi darzę D.

Wróciło dziś jednak wiele wspomnień o tym jak miłość się kończy, jak boli, jak potrafi uwierać. Jaki przybiera gorzki smak, kiedy zaczyna fermentować. Niesamowite, jak ważna jest w naszym życiu, jak potrafimy oddawać siebie za jej nieostry posmak.

Może więc nie nazywać jej wcale. Może pozbawiona nomenklatury, nabierze nowych znaczeń. Może miłość służy odczuwaniu, a nie opisywaniu. Zatapiam się w tym uczuciu; w dwóch jego odcieniach – do mężczyzny i do małej dziewczynki – które to tworzą w moim sercu/umyśle/duszy melanż tak piękny, że nazwać go nie sposób.

tekst: Dorota Lipińska

Autorka bajek dla dzieci, założycielka www.soojka.pl

logo soojka.pl

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o