niedoskonała mama

niedoskonała mama

konflikty w związku
związki

Skąd się biorą konflikty w związku? 3 niepozorne zachowania, które niszczą relację

Bojowy ton

Nawet niewinna uwaga, w której pobrzmiewa pretensja o coś, co zdarzyło się wcześniej, może być agresywna i nakręcać spiralę konfliktu, jeśli wypowiadana jest bojowym tonem i gdy rzucane są przy tym gniewne spojrzenia w stronę partnera.

„Wściekłe spojrzenia (…) są sygnałami zwiastującymi atak nawet wtedy, kiedy przeciwnicy wymieniają pozornie niewinne słowa albo w ogóle nie odzywają się do siebie. (…) Groźny ton głosu, jego siła, szybkość mówienia mogą bardziej prowokować i ranić, niż znaczenie wypowiadanych słów.”  A. T. Beck

Ukryte pretensje jednego z partnerów przekazywane jedynie za pośrednictwem komunikatów niewerbalnych skłaniają drugiego do odwetu i wzajemnego karania się za okazywaną wrogość.

Unikanie konfliktów

To nie znaczy, że nigdy nie należy poruszać drażliwych tematów. Najlepiej robić to wprost, neutralnym tonem, zakładając dobre intencje partnera. Drugą skrajnością jest całkowite unikanie konfliktów, by zachować obraz idealnego związku. Taki związek jednak wcale nie jest idealny, jest nieszczery i któraś strona często ulega, by uniknąć konfliktu. Szczera konfrontacja to jeden ze sposobów na budowanie bliskości.

„Chociaż jest teoretycznie możliwe, że małżonkowie tak dobiorą się pod względem zainteresowań i przekonań, że nigdy nie dojdzie między nimi do nieporozumienia, to jednak zdarza się to bardzo rzadko. Bardziej prawdopodobne będzie wyjaśnienie, że jedno z partnerów (a może nawet oboje) tak dostosowuje się do życzeń drugiego, że nie uświadamia sobie swoich własnych pragnień albo że tak zależy mu na podtrzymaniu wyidealizowanego wizerunku małżeństwa wolnego od tarć i spięć, że odpędza od siebie wszelkie myśli o przeciwstawieniu się partnerowi i podporządkowuje się jego życzeniom.”  A. T. Beck

Niewypowiedziane pretensje nie mogą zostać wyjaśnione. Któregoś dnia jedno z partnerów może dojść do wniosku, że tego już za wiele i wycofać się z relacji, gdy drugie nie miało pojęcia, że coś jest nie tak. Unikanie konfliktów wcale nie chroni przed rozpadem relacji, wręcz przeciwnie.

Posądzanie o złe intencje

Zachowanie partnera postrzegamy jako celowe działanie przeciwko nam, jakoby jego intencją było upokorzyć. Małżonkowie  mają tendencję do nadawania symbolicznych znaczeń drobnostkom dnia codziennego. Małżonkowie często mają oczekiwania, o których nie mówią wprost, ale jeśli partner ich nie wypełni, odczytują to jako zniewagę.

„Tak więc to, co pozornie wydawało się sporem o podział obowiązków domowych, okazało się w rzeczywistości walką o godność własną.”  A. T. Beck

Przykład nieporozumienia z powodu znaczenia, jakie nadajemy wyborom partnera (a nie z powodu samych działań), ilustruje rozmowa między mężem, który przebywa w delegacji, a żoną, która opiekuje się dziećmi chorymi na ospę.

„Max: [Sybil ucieszy się, że tak dobrze mi idzie, że poznaję tylu ludzi i dowiaduję się tylu nowych rzeczy.] Wspaniale spędzam czas. Jak się macie?

Sybil: [On spędza wspaniale czas, a ja tu mam dwójkę chorych dzieciaków na głowie.] Joan i Freddie są chorzy.

Max: [O nie, tylko nie to. Ona chce coś na mnie zwalić.] Co się stało?

Sybil: [Czy zareaguje? Czy pokaże, że się do czegoś poczuwa?] Złapały ospę wietrzną. Mają gorączkę.

Max:[Ospa wietrzna zwykle nie jest groźna. Przesadza.] Nie musisz się martwić, nic im nie będzie.

Sybil: [Dlaczego nie zaproponuje, że wróci do domu?] W porządku.

Max: [Mam nadzieję, że podtrzymałem ją na duchu.] Zadzwonię jutro.

Sybil: [Nigdy go nie ma, kiedy go potrzebuję.] Coś takiego! [sarkastycznie]” A. T. Beck

W rzeczywistości Sybil nie oczekiwała, że Max wróci do domu, ale, że to zaproponuje, co pokazałoby, że troszczy się o rodzinę i jest odpowiedzialny. Gdy tego nie robi, uważa, że jest egoistą, dla którego liczy się tylko kariera. Z kolei Max odczytuje jej sarkastyczny ton jako zazdrość o karierę i że nie może ścierpieć, że on świetnie spędza czas. Gdyby zaszła potrzeba, przerwałby delegację, ale wierzy, że żona poradzi sobie sama. Sybil jest zła, że złamał symboliczną regułę, jaką jest troska o rodzinę i odpowiedzialność, a także stawianie rodziny na pierwszym miejscu. Max z kolei oczekuje, że żona będzie wspierać jego karierę i opiekować się dziećmi. Max nie czyta w myślach, więc nie ma pojęcia o oczekiwaniach Sybil. Jedynym sposobem, by partner znał oczekiwania, jest powiedzenie mu o nich wprost. Ona jednak uważa, że nie powinna prosić partnera o tak oczywiste sprawy, a on powinien okazać troskę, gdyby mu faktycznie zależało.

„Tym, czego naprawdę chce, jest znak od Maxa świadczący, że rzeczywiście przejmuje się on jej położeniem i ma tyle poczucia odpowiedzialności, iż gotów jest przyjść jej z pomocą. (…) Gdyby zatem zaproponował natychmiastowy powrót, to wtedy mogłaby wybawić go z kłopotu i powiedzieć, żeby został do końca konferencji. W tym kontekście fakt, że nie zgłosił chęci natychmiastowego powrotu, jest negatywnym symbolem jego braku troski i nieodpowiedzialności.” A. T. Beck

Marta Szyszko

Na podstawie:

milosc_nie_wystarczy

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments