niedoskonała mama

niedoskonała mama

jak rozpoznać agresję
psyche

Jak reagować na agresję słowną? Dlaczego agresor obwinia ofiarę za własną przemoc?

Kobieta, która doświadcza przemocy słownej lub fizycznej, jest obwiniania przez agresora za to, czego się dopuścił i dodatkowo karana, np. milczeniem. Agresor nie przeprasza, nie okazuje skruchy, zachowuje się, jakby to on był ofiarą.

„Obojętność partnera, jego krytycyzm i brak szacunku odbierane są przez kobietę jako forma odrzucenia-jak gdyby nie spełniała ona w tych chwilach jego oczekiwań. Owo odrzucenie utwierdza ją w przekonaniu, że nie jest godna uwagi i akceptacji.” P.Evans

Agresor odwraca kota ogonem, mówiąc: „Źle to wszystko interpretujesz. ”, „Sama stwarzasz problemy”, „Chcesz zniszczyć nasz związek” (Evans).

„Punktem wyjścia do pracy z osobami doznającymi przemocy jest przyjęcie założenia, że nic z tego, co zrobiła ofiara, i żadne okoliczności nie mogą usprawiedliwiać przemocy czy zdjąć ze sprawcy odpowiedzialności za nią.” („Przemoc w rodzinie. Ujęcie interdyscyplinarne” pod redakcją Ł. Wirkusa, P. Kozłowskiego)

Ponieważ on żyje w rzeczywistości, w której musi dominować nad kobietą, ktoś jest wygranym, a ktoś przegranym, przeprosiny byłyby dla niego aktem poddania się i zajęcia gorszej pozycji w związku. Postrzega ją jako wroga i zagrożenie, a relację jako walkę o wygraną z osobą, którą trzeba zdominować. Przeprosiny są dla niego równoznaczne z przegraną, wymagałyby też wzięcia odpowiedzialności za swoje uczucia i czyny, przyznania się do dopuszczenia się aktu agresji i przyznania do problemu przemocy.

Jak rozpoznać przemoc? 

Przemoc to: „jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób (…), w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne.” („Przemoc w rodzinie. Ujęcie interdyscyplinarne” pod redakcją Ł. Wirkusa, P. Kozłowskiego)

Kto najbardziej narażony jest na przemoc? Ofiarą przemocy najczęściej padają najdelikatniejsze jednostki, takie, które nie mogą się bronić, nie mają przewagi fizycznej, np. młode kobiety, dzieci, seniorzy (ta grupa dodatkowo narażona jest na przemoc, jeśli dysponuje majątkiem).

Przemoc słowna zawsze poprzedza przemoc fizyczną, dlatego nie należy jej bagatelizować:

 „Z raportu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 2014 roku wynika, (…) że zdecydowana większość zaobserwowanych przypadków to przemoc o charakterze psychicznym (75%).” („Przemoc w rodzinie. Ujęcie interdyscyplinarne” pod redakcją Ł. Wirkusa, P. Kozłowskiego)

Skąd bierze się agresja i przemoc?

Agresja bierze się z bezsilności. Ofiara reprezentuje uczucia (słabość, bezsilność, upokorzenie, ból), które agresor wyparł w dzieciństwie, gdy sam był ofiarą słownej lub fizycznej przemocy. Boi się uczuć, które ona przejawia, dlatego musi trzymać ją na dystans, kontrolować, unika bliskości. Agresja jest między innymi aktem odrzucenia drugiej osoby. Dominacja, władza, kontrola dają agresorowi złudne poczucie siły, pozwalają uciec od własnej bezsilności, ale tylko na chwilę. Akty agresji będą się powtarzać, bo jedynym trwałym sposobem na rozwiązanie problemu, jest zmierzenie się z własną bezsilnością pod okiem specjalisty.

„Agresywni partnerzy dążą do władzy nad innymi, ponieważ czują się bezradni. Bolesne uczucie bezradności związane ze wspomnieniem z dzieciństwa, które „nie powinno istnieć” i którego „nie powinno się odczuwać”, pozostaje wciąż żywe i nawet jeśli nie jest przeżywane, znajduje swój zewnętrzny wyraz.” P. Evans

Partnerka często bierze winę na siebie, zastanawia się, jak mogłaby zachować się następnym razem, by nie zdenerwować agresora. Odpowiedź brzmi: nic nie może zrobić, by go nie zdenerwować, dopóki on nie weźmie odpowiedzialności za swój gniew i nie będzie nad tym problemem pracował pod okiem specjalisty. Ofiara, która pozostaje w takim związku, już zawsze będzie skazana na akty agresji.

„Podstawowym celem pomocy ofiarom przemocy w rodzinie jest zapewnienie im bezpieczeństwa oraz odbudowanie poczucia wartości osobistej, m.in., przez:

-uznanie istnienia przemocy bez obwiniania się za nią;

-uznanie ważności swoich uczuć, myśli i wyborów.” („Przemoc w rodzinie. Ujęcie interdyscyplinarne” pod redakcją Ł. Wirkusa, P. Kozłowskiego)

Agresor często zaprzecza temu, jakoby dopuścił się agresji. Projektuje swoje zachowanie na ofiarę, wmawiając jej, że to ona go atakuje. Zaprzecza uczuciom partnerki i obwinia ją: przesadzasz, szukasz zwady, robisz z igły widły. Kobieta przestaje ufać temu, co czuje, temu, co się wydarzyło, temu, co widziała. Agresor często minimalizuje to, co zrobił i zafałszowuje rzeczywistość. Okrutny gest przedstawia jako próbę wzięcia przedmiotu (gdy tak naprawdę wyrywa go ofierze z ręki, dotkliwie przy tym popychając). Agresorzy zaprzeczają swoim zachowaniom i uczuciom, nawet w obliczu konsekwencji i kary więzienia.

„Zazwyczaj agresywny partner nie uważa się za agresywnego nawet wówczas, gdy stosuje przemoc fizyczną-nawet gdy zostanie za to aresztowany. Zaprzeczanie oczywistym faktom ma swoje źródło w wewnętrznym konflikcie pomiędzy tym, za kogo on sam się uważa, a potrzebą wyładowania agresji.” P. Evans

Agresor buduje swój wyidealizowany wizerunek, w który sam chce wierzyć, że jest miłym, ugodowym facetem i za takiego jest na ogół uważany przez innych. Przemocy dopuszcza się za zamkniętymi drzwiami. Przyznanie się, że nie jest tym, za kogo się uważa, doprowadziłoby go do kryzysu tożsamości. Zaprzecza temu, że ma problem z przemocą na podobnej zasadzie, co osoba uzależniona zaprzecza nałogowi. Przykładowo uzależniony od alkoholu też minimalizuje to, ile wypił.

Jak przemoc wypacza rodzinę?

„Według Anny M. Seweryńskiej dysfunkcja w rodzinie z przemocą powoduje zaburzenia:

-komunikacyjne (porozumiewanie się nie wprost)

-strukturalne (zmiana ról pomiędzy członkami rodziny);

(…) Z kolei John Bradshaw istotną cechę rodzin dysfunkcjonalnych upatruje w działaniu ukrytych, nieuświadomionych reguł, swoistych mechanizmów obronnych, (…), m.in. w postaci:

-postawy oskarżenia (niemożność ujawnienia własnych, najgłębszych uczuć oraz własnego Ja);

-zaprzeczania (…) uczuciom, spostrzeżeniom, myślom.

-stosowania zasady „nie mów” – o żadnym autentycznym problemie rodzinnym ani o tym, co w związku z nim czujesz;

-braku zaufania (obowiązuje zasada „nie ufaj nikomu, to nigdy się nie rozczarujesz” lub „bądź zawsze samowystarczalny”)

(…) Atmosfera życia domowego rodziny z problemem przemocy jest zwykle […] pełna napięć, konfliktów, obojętna lub wroga, zmuszająca dziecko do uczestnictwa w awanturach, bójkach, niewłaściwych zachowaniach, sprawia, że gubi ono orientację dotyczącą kierunku właściwej socjalizacji. (…) W takim środowisku wychowawczym dzieci nie są umacniane w wierze we własne zdolności, wartości, nie mają zaspokojonej potrzeby uznania i sukcesu, bo nie są zachęcane do podejmowania prób, by go osiągnąć.” („Przemoc w rodzinie. Ujęcie interdyscyplinarne” pod redakcją Ł. Wirkusa, P. Kozłowskiego)

Dlaczego agresor nie przeprasza za wybuchy złości i obwinia ofiarę, że go sprowokowała?

„Gniew, strach i pogarda dla samego siebie zostają zepchnięte w głąb świadomości, gdzie dojrzewają w ukryciu. Ponieważ mężczyzna zamyka się na tę cząstkę samego siebie, nie jest w stanie rozpoznać źródła tych uczuć. Kiedy zaś wypływają na powierzchnię, ich źródłem jest dla niego własna partnerka. Nazywamy to projekcją uczuć. Przenosząc na nią swoje uczucia, mężczyzna obarcza ją winą za wszystko, co sam robi, i za agresję, która ją spotyka z jego strony. W efekcie kobieta staje się osobą, jaką on sam kiedyś był-zranioną i pozbawioną świadka swoich cierpień.” P. Evans

Agresywny partner bezkarnie wyładowuje swoje frustracje i urazy wyniesione z dzieciństwa na partnerce. Staje się ona dla niego kozłem ofiarnym, na którym może wyładować swój gniew. Agresor często sam w dzieciństwie doświadczył przemocy, której zaprzeczali inni, nikt nie dał mu prawa do cierpienia, więc by chronić obraz opiekunów, udawał, że wszystko jest w porządku. Odciął się od uczucia upokorzenia i bezsilności.

„Mógł jedynie dojść do wniosku, że wszystko jest w porządku. Skoro zaś wszystko jest w porządku, to nie powinien odczuwać żadnego bólu. Automatycznie przestał dopuszczać do siebie bolesne uczucia. Zamknął przed nimi świadomość, tak jak zamyka się drzwi. W rezultacie nie wiedział nawet, że cierpi. (…) Nie będąc świadomym własnych uczuć-tego, że cierpi-partner nie potrafił odczuwać empatii i współczucia.” (P.Evans)

Agresor wzoruje się na prześladowcach z dzieciństwa. Z jednej strony pozwala mu to chronić pozytywny obraz opiekunów, nie musi przyznać, że doznał krzywdy, jest lojalny wobec oprawców, z drugiej pozwala wyładować gniew, którym w niego ciskano, i który stłumił, gdy był bezbronny. W aktach agresji uzewnętrznia tłumione uczucia. Traktuje innych tak, jak sam był traktowany. Wybuchy agresji przynoszą ulgę tylko na chwilę i nie rozwiązują problemu, dlatego agresja się nasila:

„Ponieważ nie dopuszcza do siebie tych uczuć, musi je w jakiś sposób uzewnętrznić. Ta potrzeba popycha go w stronę agresywnych zachowań. Jednak nawet wówczas jego uczucia bólu i bezsilności, zakorzenione we wczesnym dzieciństwie, nie znikają. Wręcz przeciwnie, nasilają się, podobnie jak nasila się jego agresja. Każdy wybuch agresji pozwala (…) partnerowi pozbyć się na chwilę uczuć bólu i bezsilności, a w ich miejsce pojawia się poczucie władzy nad innymi.” P.Evans

Każdy, kto nie chce wziąć odpowiedzialności za swoje uczucia i czyny, szuka winy na zewnątrz. Dopóki agresor jest przekonany, że to ofiara prowokuje jego gniew, nie uwolni się ona od jego toksycznego zachowania. Musiałby zmierzyć się z faktem, że gniew należy do niego i ponosi za niego odpowiedzialność.

„Aby móc się zmienić, musiałby przestać wszystkiemu zaprzeczać, przyznać się do agresywnych zachowań i przeanalizować doświadczenia, które ugruntowały w nim potrzebę dominacji i władzy nad innymi. (…) Agresywny partner (…) wierzy w model władzy nad innymi. (…) brakuje mu (…) poczucia bezpieczeństwa i samoakceptacji. W rezultacie, aby nie czuć się bezsilnym, próbuje zdominować i kontrolować partnerkę. Jednocześnie za nic w świecie nie przyzna się do manipulacji ani potrzeby bycia u sterów. Gdyby to zrobił, musiałby zmierzyć się ze swoimi uczuciami. Agresywny partner odrzuca ciepło i otwartość partnerki, ponieważ są to właśnie te cechy, których boi się w samym sobie.” P.Evans

Nie wszyscy, którzy doświadczali przemocy w dzieciństwie, przyjmują w dorosłości rolę agresora, czasem wchodzą w rolę ofiary. Zależy to od tego, czy był ktoś, kto w dzieciństwie potwierdził ich cierpienie i stał po ich stronie, gdy w domu działo się piekło:

„Brak lub obecność w dzieciństwie współczującego świadka decyduje o tym, czy źle traktowane dziecko stanie się despotą, zwracającym tłumione poczucie bezradności przeciwko innym, czy też artystą, który będzie potrafił opowiadać o swoim cierpieniu.” (Alice Miller)

Skoro agresor nie bierze odpowiedzialności za swój gniew, postrzega kobietę jako winną jego nieszczęść i nieakceptowalnych zachowań.

„Zamiast rozwiązywać problemy, wolą mścić się za tak naprawdę spowodowane przez siebie krzywdy. Cechą znamienną dla tego typu osobowości jest chłód emocjonalny równoznaczny z brakiem doświadczania takich emocji, jak współczucie czy poczucie winy. Nie potrafią pojąć cierpienia innych osób, stąd ich łatwość w drastycznym znęcaniu się psychicznym.” („Przemoc w rodzinie. Ujęcie interdyscyplinarne” pod redakcją Ł. Wirkusa, P. Kozłowskiego)

Jak reagować na agresję słowną?

„Partner nie tylko nie dąży do zgody, ale nawet nie przyjmuje przykrego incydentu do wiadomości. (…) Nic nie usprawiedliwia podnoszenia głosu i niegrzecznych komentarzy.” (P.Evans)

Kobieta z niską samooceną tłumaczy się ze swoich zachowań, gdy jest bezzasadnie obwiniana i oskarżana. Ofiara agresji często reaguje na zachowanie partnera próbą wyjaśnienia sytuacji:

„Zee na mnie krzyczy, ponieważ nie zdaje sobie sprawy z tego, że ja naprawdę nie chciałam/nie powiedziałam/nie zrobiłam/… tego, co –jak twierdzi-wyprowadziło go z równowagi. Jak tylko mu to wytłumaczę, poczuje ulgę, a ja też lepiej się poczuję.” P.Evans

Osoba ze zdrową samooceną i znająca mechanizm agresji, reaguje na jej akt wyznaczeniem granic, nie poczuwa się do winy za cudze stany emocjonalne.

„Zee na mnie krzyczy, ponieważ chce wyładować na mnie swój toksyczny gniew. Powiem mu, żeby natychmiast przestał, ponieważ takie zachowanie nie ma żadnego uzasadnienia.” P. Evans

Nie próbuj wyjaśniać nieporozumienia, tłumaczyć partnerowi, że źle cię zrozumiał, reaguj zdecydowanie. Kiedy próbuje obarczyć cię winą za swoją agresję, mówiąc: „Sama stwarzasz problemy” „chcesz zniszczyć nasz związek”, odpowiedz: „Przestań natychmiast! Koniec z tymi oskarżeniami!”. (P.Evans)

Wyznacz granice. Poinformuj partnera, jakiego rodzaju zachowań nie zamierzasz tolerować:

„Nie będę tolerować komentarzy lub żartów, które mi ubliżają, upokarzają mnie lub umniejszają moją wartość.”  (P.Evans)

Kiedy agresor ci rozkazuje, nie zostawia przestrzeni na odmowę, jakbyś nie była wolnym, niezależnym człowiekiem, jakbyś była jego własnością, odpowiedz:

„Miałam inne plany.” (P.Evavs), „Nie zajmę się tym.”

Kiedy rozmawiasz przez telefon, a ktoś podnosi głos i nie reaguje, gdy mówisz: „Przestań krzyczeć” lub „Straciłam ochotę, by dalej rozmawiać”, możesz się rozłączyć, nie masz obowiązku tego znosić.

Gdy rozmówca zaprzecza twoim odczuciom: „Wcale tak nie myślisz”, „Jesteś przewrażliwiona”, odpowiedz: „Nie wiesz, co myślę”, „Nie znasz moich uczuć”.

Kiedy rozmówca wypiera się świeżych zdarzeń, mówiąc, że ich nie pamięta, bo nie chce wziąć za nie odpowiedzialności, odpowiedz: „Nie wierzę ci.”

Jeśli ktoś zaczyna na ciebie krzyczeć i upokarzać się w miejscu publicznym, a twoja próba wyznaczenia granic nie przynosi skutku, opuść miejsce, w którym znajduje się agresor.

„Jeżeli jesteś akurat na przyjęciu, w restauracji albo w hotelu i ktoś podnosi na ciebie głos, upokarza cię itp., a ty widzisz, że słowo „Przestań!” nie skutkuje, lub z innego powodu nie chcesz tam pozostać, po prostu wyjdź. (…) Nie musisz pozostawać w miejscu, w którym czujesz się źle.” (P.Evans)

Gdy jesteś przez agresora karana milczeniem, staraj się zorganizować czas w taki sposób, by nie przebywać w jego towarzystwie. Spędzaj czas poza domem. Zamiast czekać, aż on się wreszcie odezwie, żyj swoim życiem, otaczaj się wspierającymi osobami. Milczenie boli jeszcze bardziej niż obelgi i jest dotkliwszą formą agresji, choć trudno ją nazwać po imieniu, skoro agresor po prostu milczy, najczęściej po tym, jak wybuchł agresją bez powodu. Będąc po fakcie obrażonym, zachowuje się tak, jakby ofiara była winna i jakby oczekiwał przeprosin po tym, jak ją skrzywdził.

Przemoc słowna poprzedza przemoc fizyczną. Dlatego tak ważne jest nietolerowanie agresywnych zachowań.Jeśli będziesz tolerować agresję, narazisz się na niebezpieczeństwo i kontakt z taką osobą zniszczy twoją samoocenę.

„Wpojono ci, że wszelkie problemy i przykrości, jakich doświadczasz, wynikają z twojej winy. (…) Dopiero gdy kobieta uzmysłowi sobie, że jest przez partnera odrzucana, zrozumie, że nie może dzielić swojej radości i chęci życia z kimś, kto będzie je umniejszał.”P.Evans

„Nazwanie słownej agresji po imieniu jest doświadczeniem bolesnym. Mamy wówczas do czynienia ze stratą-rozwianiem się złudzeń-i żalem z powodu tej straty. Ból jednak mija, ustępując miejsca naturalnemu procesowi rekonwalescencji. Nie jest równie zdradziecki i destrukcyjny jak ból będący skutkiem agresji. (…) Należy zaakceptować fakt, iż ceną psychicznej wolności jest najczęściej ból i poczucie straty. Wolności takiej nie da się wywalczyć bez wysiłku i odpowiedniego działania. Nawet rośliny szukają słonecznego światła i najbardziej sprzyjających ich rozwojowi warunków. Kobieta, która doświadczyła słownej agresji, może dokonać znacznie więcej. (…) nic, co zrobisz lub powiesz, nie zmieni drugiej osoby.” P.Evans

Ponieważ agresor jest odcięty od swoich uczuć, nie pozwala kobiecie się zbliżyć, nie sposób zbudować z nim związku opartego na bliskości, które zastępują dominacja, kontrola i przemoc. Kobieta nie traci wiele, odchodząc, nie może bowiem stracić czegoś, czego nigdy nie miała.

Marta Szyszko

Na podstawie:

przemoc w rodzinie

jak reagować na agresję

Przeczytaj także:

Comments

comments