Skąd bierze się agresja w rodzinie? Z bezradności. „Do przemocy uciekamy się najczęściej wtedy, kiedy czujemy się wobec czegoś bezradni.” (J.Juul)

Warto szczerze o tym powiedzieć drugiej osobie:

„Kiedy tak się zachowujesz, nie wiem, co mam zrobić. Z bezradności wpadam we wściekłość.” J.Juul

Weź odpowiedzialność za swoje uczucia, nie przenoś jej na dziecko sformułowaniami: „denerwujesz mnie!”, „przestań mnie denerwować”, „zobacz, jak zdenerwowałeś mamę”, według J.Juula to już wystarczy, by ochronić dziecko. W przeciwnym razie dziecko czuje się winne, zawstydzone i bezradne, ponieważ obarczamy je czymś, na co nie ma wpływu.

Gdy złość pojawia się znikąd, raz wywołuje je jakaś sytuacja (rozlany sok), a kiedy indziej nie, dziecko nie wie, czego się spodziewać, odbiera mu to poczucie bezpieczeństwa. Zachowanie rodzica jest nieprzewidywalne i w dodatku dziecko obarczane jest odpowiedzialnością za agresję rodzica, tylko dlatego, że ten czuje się winny i bezradny. Stawia się w pozycji ofiary i czyni dziecko odpowiedzialnym za swój stan.

„Możesz wpaść w histerię, złość czy być smutna-i żadną z tych emocji nie krzywdzisz innych. Ale słowami możesz zadać ból. (…) Problem pojawia się, kiedy odpowiedzialność za swoje uczucia zrzucamy na innych. (…) Zamiast wziąć na siebie odpowiedzialność za swoją złość, zrzucam ją na dziecko. I to rani! Możesz zachowywać się zupełnie irracjonalnie, jeśli nie obciążasz go odpowiedzialnością za swoje zachowanie.” J.Juul

Czy można całkowicie wyeliminować złość?

Złość, jak każda inna emocja, pełni ważną funkcję, na przykład informuje, że ktoś przekracza nasze granice lub nasze potrzeby nie są zaspokajane. Jeśli spróbujemy odciąć się od złości, stracimy kontakt ze wszystkimi emocjami. Złość jest ważną emocją, która pozwala nam brać odpowiedzialność za siebie.

„Być za siebie odpowiedzialnym to znaczy: odpowiadać za to, co się mówi, a także bronić swoich wartości, granic i emocji.” J.Juul

Odpowiedzialność za siebie oznacza także umiejętność dbania o siebie i nie spędzanie czasu z innymi, gdy nie czujemy takiej potrzeby.

„Wcale nie robisz nikomu przysługi, jeśli poświęcasz mu więcej czasu, niżbyś chciał-wszystko jedno, czy są to przyjaciele, rodzina czy dzieci.” J.Juul

Unikanie złości i zamiatanie jej pod dywan może doprowadzić do rozpadu relacji. Unikanie konfrontacji i wycofanie sprawiają, że ludzie oddalają się od siebie, niewyjaśnione urazy uniemożliwiają szczerą, bezpośrednią relację, narasta obojętność, a niekiedy niechęć.

„W mojej rodzinie agresja była tabu, dlatego przypominam sobie tylko „harmonię”, mimo że moi rodzice w końcu się rozwiedli, kiedy miałem sześć lat.” J.Juul

Dla chłopców siłowanie się i kotłowanie jest naturalnym zachowaniem, nie można całkowicie wyplenić agresywnych zachowań:

„Kobiety i mężczyźni mają różne podejście do przemocy. Kobiety skłonne są uważać ją za zupełnie niepotrzebną i destrukcyjną. Mężczyźni z kolei zdają sobie sprawę, że fizyczne konfrontacje są częścią życia chłopców. W rodzinach, w których jest dwóch chłopców, można obserwować, jak dzień w dzień kłócą się ze sobą i biją, żeby ustalić wzajemną hierarchię.” J.Juul

Jeśli nie zostawimy dzieciom przestrzeni na wyrażenie złości, skierują ją przeciw sobie, w postaci zachowań autoagresywnych i autodestrukcyjnych. Będą przepełnione wstydem i poczuciem winy-za własną złość i złość, którą przerzuca na nie rodzic, nie biorąc odpowiedzialności za swoje uczucia. Wzbudzanie w dziecku poczucia winy jest sposobem sprawowania nad nim kontroli, przed którym nie może się bronić i za który płaci wysoką cenę. Jeśli nie jesteśmy gotowi wziąć za siebie odpowiedzialności, przerzucamy ją na innych członków rodziny.

„W każdej rodzinie, w której powstaje jakaś próżnia, jakiś brak, jedno z dzieci, najczęściej to najstarsze, będzie próbowało go wyrównać. Gdy rodzice nie chcą przyjąć odpowiedzialności ani za siebie, ani za całą rodzinę, albo gdy jedno z nich jest uzależnione (…), wtedy dzieci biorą tę odpowiedzialność na siebie. Stają się małymi dorosłymi. (…) Biorą na siebie nadmierną odpowiedzialność za rodziców i całą rodzinę, ale nie potrafią zadbać o własne dobro.” J.Juul

Według J.Juula najcenniejsze, co możemy dać własnym dzieciom to udana relacja z drugim rodzicem.

Marta Szyszko

na podstawie:

Być mężem i ojcem jesper juulzamiast wychowania

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments