niedoskonała mama

niedoskonała mama

adventure-2548133_1920
przemyślenia

Przyjaźń

Żeby dobrze żyć, musimy mieć w życiu spięte poślady. Wypełniać swoje obowiązki, pracować zawodowo i pracować na sobą, mówić trudną prawdę, by obronić swoje granice, wystrzegać się zła. Odsuwać przyjemności, by nadgonić obowiązki. Słuchać, co w nas jest do poprawy i narażać się na krytykę. 

„Ludzie z czasem zaczynają odczuwać komfort w określonej sytuacji, nawet jeśli nie jest ona dla nich korzystna, ani satysfakcjonująca. A potem stawiają opór informacjom lub opiniom sugerującym, że zeszli z obranej drogi.” B. Tracy

Są jednak takie chwile, gdy można poluzować krawat. Nie wiem czemu te chwile, gdy można urwać się ze smyczy kontroli i z ulgą roześmiać, jakby jutra miało nie być, kojarzą mi się z przedziałem pociągu, którym wraca się z letnich kolonii. Bo wtedy już się nie ma nic do stracenia? Bo można otworzyć się na drugą osobę, zbłaźnić, a za chwilę z nią bezpowrotnie pożegnać? Bo wtedy jest ciemno, koła turkoczą jednostajnie i można czuć się bezpiecznie i swobodnie, bo wychowawca jest w innym przedziale? Bo można zrzucić maski, pokazać swoją słabość, swój brud, swoje niedociągnięcia i być zaakceptowanym? Przyjaźń jest wtedy, gdy nie czekasz, aż będziesz perfekcyjny (co nigdy nie nastąpi), by otworzyć się przed drugim człowiekiem, ale robisz to już teraz.

„Jedną z najważniejszych reguł (…) jest zaakceptowanie rzeczy, które się wydarzyły, jako czegoś, czego nie można zmienić. Pogodzenie się z faktem jest pierwszym krokiem do tego, by przejąć kontrolę nad sobą(…), dzięki czemu będziesz mógł osiągnąć coś wyższego i lepszego. Problemy z dojściem do siebie po przykrym przeżyciu są główną przeszkodą, która zatrzymuje ludzi w miejscu-często na wiele lat. Wielcy ludzie akceptują to, że nie są doskonali, popełniają błędy, a w swoim życiu podjęli niejedną niewłaściwą decyzję, która przyniosła złe rezultaty i negatywne konsekwencje. Błądzić jest rzeczą ludzką.” B. Tracy

„Jeżeli jesteś niezadowolony z sytuacji, zrób coś, żeby ją zmienić. A jeśli nie możesz nic zaradzić, zaakceptuj ją.” B. Tracy

Są chwile szczęścia, tak piękne, że łzy dławią ze wzruszenia.

Bo po raz pierwszy od wielu lat doświadczasz przyjaźni. Troski drugiego człowieka, który nic z tego nie ma, że się martwi i martwi się także wtedy, gdy robisz głupoty i nie podążasz za jego słusznymi radami. Troszczy się bezwarunkowo. A ty odkrywasz, że choć nie masz wpływu na to, co on czuje, myśli i robi, a twoja niespodzianka na poprawę humoru była nietrafiona, to boli cię na widok jego zmartwionej twarzy i martwisz się razem z nim. Nie mogąc zrobić nic, bezwarunkowo chcesz być z nim w trudnych chwilach.

Nic się nie stanie, jak zrobisz coś dwa razy wolniej i nim rzucisz się w wir zajęć, zatrzymasz się na chwilę. Albo odsuniesz obowiązki, by pobyć w ciszy i usłyszeć siebie, spędzić czas z kimś, dając mu całą swoją uwagę. Przyjaźń nie jest dostępna pracoholikom ani osobom uzależnionym. Najpierw trzeba wykonać pracę nad sobą, by być gotowym ją przyjąć. Przestać żyć w zaprzeczeniu, przestać uciekać od problemów.

„Kiedy zrozumiesz, czego powinna nauczyć cię trudna sytuacja, i uświadomisz sobie, że musisz dokonać poważnej zmiany w swoim życiu, prawdopodobnie napotkasz problem z ego. Nie będziesz chciał spojrzeć prawdzie w oczy. Będziesz jej zaprzeczać, licząc na to, że sytuacja naprawi się sama, choć w głębi serca będziesz wiedzieć, że nigdy tak się nie stanie. Kiedy w końcu zbierzesz się na odwagę, żeby stawić czoło sytuacji i podjąć konieczne działania podyktowane tą prawdą, stanie się coś niezwykłego: cały stres zniknie. Poczujesz się szczęśliwy, spokojny, zrelaksowany. Zaprzeczenie, czyli brak zgody na to, żeby spojrzeć prawdzie w oczy i zobaczyć sytuację taką, jaka ona jest, to główne źródło stresu, niepokoju, negatywnych emocji (…). Przeciwieństwem zaprzeczenia jest akceptacja. Kiedy akceptujesz sytuację taką, jaka ona jest, uświadamiasz sobie, że ona się nie zmieni, i podejmujesz odpowiednie działania, cały stres znika.” B. Tracy

Przyjaźń to nie jest transakcja wiązana, ani nagroda za dobre sprawowanie. Przyjaźń albo jest, albo jej nie ma. Rozkwita spontanicznie i niespodziewanie, gdy najmniej się tego spodziewasz, gdy jesteś gotowa otworzyć się na drugiego człowieka.

Przyjaźń jest wtedy, gdy nic co zrobi ta osoba, nie może cię do niej zrazić, gdy widząc jak upada, nie krytykujesz, ale wyciągasz rękę i czekasz, aż zrozumie.
Przyjaźń-czułam to kiedyś w dzieciństwie, gdy na tarasie ze szkolną Anią rozlewałyśmy wodę z sokiem malinowym do pojemnika na lód, nadziewając kostki patyczkami do gardła. A potem na rozgrzanym tarasie leniwie lizałyśmy, nie martwiąc się obowiązkami, bo była sobota i dużo czasu na odrobienie lekcji. Kartkowałyśmy  „Opowieści z Narni”, wąchając druk. Gdy jedna na drugą czekała, wystając pod oknem, by iść razem rano do szkoły. Gdy nuciłyśmy „Pocałuj noc”, idąc środkiem chodnika i nie zastanawiając się, co powiedzą inni. Gdy cieszyłyśmy się swoją obecnością i nic od siebie nawzajem nie oczekiwałyśmy. Gdy razem siedziałyśmy na murku na przerwie, snując opowieści.

Przyjaźń to być obok i cieszyć się nawet z milczenia. To uczestniczyć, to nie patrzeć na zegarek, to chcieć kolejnego spotkania. To brak ukrytych motywów, to cieszyć się czyimś szczęściem i życzyć mu dobrze. To odkrywać podobieństwa, nawet jeśli są to podobne wady. To czuć się bezpiecznie na tyle, by wspólnie się śmiać i nie wstydzić, gdy się zaplujesz. To relacja, w której może być miejsce na spontaniczność. To sytuacja, w której czasem ślepy prowadzi kulawego, ale razem jakoś raźniej iść. To okoliczności, w których nie możesz od tak zniknąć i pozostać niezauważoną. Bo nawet gdy przyjaciel nie będzie mógł być przy tobie, będzie z tobą myślami, usychając z tęsknoty.

Marta Szyszko

cytaty z:

tracy

Przeczytaj także:

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o