Przychodzi taki moment, gdy zaczynasz rozumieć, że to co inna osoba mówi na twój temat, bardziej świadczy o niej niż o tobie. 

Jak przestać się kłócić i zacząć rozmawiać?

Nie potępiaj partnera

Zamiast swoją złość i niezadowolenie wyrażać w niestosownych i bolesnych epitetach (typu: „Ty chamie!”), mów o swoich uczuciach, które wzbudziły konkretne zachowania partnera, np. zaskoczył cię, niespodziewanie mówiąc podniesionym tonem, przez co wzbudził twój niepokój. Taka forma komunikacji skupi jego/jej uwagę na faktycznym problemie, a nie na próbie obronienia się przed twoją, prawdopodobnie niesprawiedliwą, bądź zbyt surową oceną jej/jego osoby.

„Uważaj, żeby w twoich słowach nie było zawoalowanych aluzji lub jawnego potępienia czy pogardy. Jeśli na przykład powiesz: „Wczoraj, kiedy zachowałeś się jak cham w garażu…”, wysyłasz komunikat: „Jesteś kimś gorszym”. Opisz to, co się stało, nie używając epitetów, typu: „cham”, „głupiec”, „dziwak” (Mellody, 2005)

Nie musisz się tłumaczyć

„Ludzie dorośli nie muszą tłumaczyć się przed innymi dorosłymi.” (Mellody, 2005). Zamiast zaczynać od usprawiedliwiania i wyjaśniania swoich motywów, ogranicz się do udzielenia jasnej informacji. Główny przekaz może zginąć za „mgłą” niepotrzebnych detali. Wyrażanie swoich potrzeb i pragnień nie wymaga wchodzenia w szczegóły, chyba że partner o to poprosi.

Nie zaprzeczaj uczuciom partnera

Jeśli on mówi ci, że jest zmęczony po pracy, a ty pytasz – czym właściwie, skoro popija sobie kawę za kawą – równie dobrze on może ci powiedzieć, że nie masz prawa do wyczerpania, bo „siedzisz w domu z dzieckiem” i popijasz herbatę. Przyjmij, że uczucia nie zależą od intencji – one się pojawiają. Jeśli partner mówi, że jest zmęczony, uznaj to, jakkolwiek, by cię nie dziwiło. Nikt nie ma prawa zaprzeczać samopoczuciu i emocjom drugiej osoby. Poza tym zmęczenie może być również objawem czegoś poważniejszego, np. depresji, bądź niezadowolenia z jakiejś sfery swojego życia;

Nie stosuj pieniędzy jako środka do przejęcia kontroli w związku

Jeśli deprecjonujesz każdy argument partnera wysokością pensji, odzierasz drugą stronę relacji z godności. Co jeśli kiedyś role się odwrócą, on będzie więcej zarabiał, jaki zostanie ci argument?

Nie karz partnera odrzuceniem tylko dlatego, że się nie zgadzacie

„Ludzie często grożą odejściem, kiedy zdają sobie sprawę, że przegrywają w jakimś konflikcie.” (Mellody, 2005)

Nie stosuj jako karty przetargowej szantażu: „Wychodzę i nie wiem, kiedy wrócę”, „Myślę, że nie powinniśmy być ze sobą”.

Jeśli faktycznie potrzebujesz czasu by ochłonąć – otwarcie poinformuj, że tego potrzebujesz i dlaczego, a kiedy wrócisz możesz jeszcze raz przedyskutować drażniące sprawy.

Nie broń się, wypominając partnerowi, co robił w zeszłym tygodniu

Mówi się, że podczas kłótni damsko – męskiej najpierw lecą same nowości, a potem już znane hity, niczym w radiu. Skupcie się na bieżących problemach. To, co twój partner zrobił tydzień temu, nie usprawiedliwia twojego zachowania. Miej natomiast świadomość, że część twoich emocji może pochodzić właśnie ze spraw wcześniejszych.

„To, co twój partner robił w zeszłym tygodniu, nie ma znaczenia dla rozmowy prowadzonej w tym tygodniu. Oboje dyskutujcie więc nad tym, co ty zrobiłaś w tym tygodniu.” (Mellody, 2005)

Zdystansuj się i przyjmij rolę obserwatora, gdy partner cię krytykuje lub potępia

„Jeśli  druga strona potępia cię i twierdzi, że nie masz racji, skup się na zachowaniu zdrowych granic wewnętrznych i staraj się odpowiadać uprzejmie. Przyjmij pozycję obserwatora, mówiąc sobie w duchu: „O, mój partner mnie potępia.” Kiedy partner skończy, kiwnij głową na znak, że usłyszałaś, co powiedział (…) zachowanie dobrych manier ma na celu niedostarczanie partnerowi amunicji, przy pomocy której może cię wytrącić z równowagi.” (Mellody, 2005).

Po etapie obserwacji i zakomunikowaniu tego, co usłyszałaś, odnieś się do treści wypowiadanych przez partnera. Dasz mu w ten sposób znak, że usłyszeliśmy, zrozumieliśmy i widzimy w tym problem (jest dla nas ważne to, co myśli).

Przyjrzyj się temu, co tak bardzo drażni cię w partnerze i innych ludziach

Jeśli czyjaś cecha bardzo nas irytuje, warto się temu przyjrzeć – czy przypadkiem nie dokonuję projekcji, widząc u innych wady, których nie akceptuję u siebie, ale za nic nie chcę się do tego przyznać?

Marta Szyszko

Artykuł powstał we współpracy z psychologiem – Piotrem Schwarzem, którego ofertę znajdziesz tu: psycholog Łódź

Na podstawie: Pia Mellody „Toksyczna miłość” (2005)

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments