Style przywiązania dziecka do opiekuna, czyli o znaczeniu więzi, która determinuje późniejsze związki

Style przywiązania dziecka do opiekuna, czyli o znaczeniu więzi, która determinuje późniejsze związki

„Sposób, w jaki przywiązujemy się do naszego pierwszego opiekuna, zdaje się rzutować na nasze relacje z ludźmi oraz zdanie na własny temat.” Chris Taylor

Wzorce relacji (znane jako style przywiązania), które nawiązują się między dzieckiem a opiekunem w pierwszych latach życia, mogą być źródłem wysokiego poczucia własnej wartości lub jego braku.

Kluczowe dla prawidłowego rozwoju dziecka są: wesołość opiekuna, jego dostępność emocjonalna i responsywność, czyli dostrajanie się do sygnałów wysyłanych przez dziecko. Rodzic powinien tulić dziecko, gdy płacze. Na takim gruncie wyrasta poczucie bezpieczeństwa dziecka, zaufanie i zdolność do przeżywania radości. W takich okolicznościach ma szansę wytworzyć się bezpieczny styl przywiązania.  Pierwsze lata więzi z opiekunem determinują obraz siebie i innych ludzi:

„Po zakończeniu okresu przedszkolnego wewnętrzny model operacyjny ma już charakter trwały. (…) Kiedy potrzeby przywiązaniowe są zaspokajane, dziecko tworzy wewnętrzny model siebie jako osoby wzbudzającej miłość, wartościowej, skutecznej, innych zaś ludzi uważa za dostępnych, zainteresowanych, kochających i responsywnych. Widzi się jako jednostkę godną miłości i zdolną ją dawać. Jeżeli zaś potrzeby przywiązaniowe nie są zaspokajane, wewnętrzny model siebie jest bardzo negatywny: dziecko postrzega siebie jako nieinteresujące, małowartościowe i niechciane, stworzony przez nie model innych sugeruje zaś, że ludzie często dopuszczają się zaniedbań, odtrącają, są nieresponsywni i wrodzy.” Chris Taylor

Dziecko wychowywane w niesprzyjającym środowisku, w którym  brakuje dostępnego nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie opiekuna, nie wykształca bezpiecznego stylu przywiązania. Bezpieczne przywiązanie charakteryzuje się ufnością, odwagą do eksplorowania świata, wiarą we własne możliwości i przekonaniem, że zasługuje na akceptację i dobre traktowanie, a więc otwartością w zawieraniu znajomości i budowania stabilnych związków. Może za to wykształcić jeden z 3 stylów pozabezpiecznego przywiązania:

  • lękowo-unikający (gdy matka nie odpowiada na potrzeby dziecka)
  • lękowo-ambiwalentny (gdy matka raz odpowiada na potrzeby dziecka, a kiedy indziej nie, jest w tym niekonsekwentna)
  • unikająco-lekceważący-zwany przywiązaniem zdezorganizowanym (gdy matka jest jednocześnie źródłem strachu i bezpieczeństwa)

Style przywiązania z najbliższym opiekunem, są następnie odgrywane w związkach z życiowymi partnerami, przyjaciółmi. Przyciągamy to, co podobne i znane.

Pozabezpieczne style przywiązania-zaburzenia więzi

Styl lękowo-unikający

Opiekun odrzuca dziecko albo jest natrętny i kontrolujący, narzuca się i wtrąca. Dziecko hamuje negatywne emocje, by uniknąć dezaprobaty i okazuje pozytywne emocje, by zdobyć uwagę. Rezygnuje z siebie w nadziei na zaspokojenie potrzeb, modyfikuje swoje zachowanie, aby zadowolić opiekuna. Może też całkowicie zrezygnować z przywiązania i staje się nadmiernie samodzielne i niezależne.

„Dziecko, które przywiązało się do matki lub do innego wrażliwego na jego potrzeby opiekuna w sposób bezpieczny, wykształca wewnętrzny model operacyjny siebie jako osoby godnej przyjmować i otrzymywać miłość. Z kolei dziecko prezentujące wzorzec lękowo-unikający, tworzy wewnętrzny model operacyjny siebie jako człowieka niegodnego miłości oraz zmuszonego ukrywać swoją złość i rozpacz spowodowane odrzuceniem ze strony figury przywiązania, gdyż w przeciwnym razie ją odstraszy.” Chris Taylor

Styl lękowo-unikający kształtuje się w relacji z matką, która jest emocjonalnie niedostępna i nie odpowiada na potrzeby dziecka. Dziecko czuje się odrzucone, matka odsuwa się od niego, gdy próbuje nawiązać bliskość fizyczną, może też być wtedy agresywna. Dziecko zaprzecza miłości do matki, zaczyna ją ignorować i unika jej. Nie czuje się warte miłości.

„Bardzo trudno odkrywać, że nienawidzi się osobę, którą się kocha. Zwłaszcza w takim okresie życia, gdy jest się od niej w pełni zależnym. (…) Musiało uśmiercić swoją miłość, aby uporać się ze stratą. Utracić mamę nie jest aż tak źle, jeśli się jej nie kocha.” Skynner, Cleese

W dorosłości skutkuje to lękiem przed odrzuceniem, ciągłym przejmowaniem się, czy partner jeszcze kocha, a może zamierza opuścić. Taka osoba dąży do sukcesów. Może doszukiwać się odrzucenia tam, gdzie go nie ma. Ma niskie mniemanie o sobie, a wysokie o innych. Jest zazdrosna, nawet jeśli nie ma ku temu powodów.

„Sprawdzasz na jego telefonie, od kogo przyszedł sms, widzisz kobiece imię, wyciągasz wniosek, że jesteś zdradzana. Spojrzał na atrakcyjną kobietę i robisz się zazdrosna. Czy nie każdy na twoim miejscu postąpił by tak samo? Problem z tymi stylami przywiązania polega na tym, że nie jesteśmy ich świadomi.” Peg Streep

Styl lękowo-ambiwalentny

Wykształca się u osób, które unikają emocjonalnej bliskości, by nie cierpieć, bo z tym nieodłącznie kojarzą im się bliskie związki. Dorosły przeżywa huśtawki emocjonalne. Takie dziecko musiało zabiegać o skrawki uwagi i miłości, a zachowanie opiekuna było nieprzewidywalne, nie wiadomo było, kiedy opiekun zareaguje na sygnały wysyłane przez dziecko w sposób, który zaspokoiłby jego potrzeby, a kiedy je zlekceważy. Dziecko wpada w złość i próbuje narzucić swoją wolę.

„Opiekun jest niewrażliwy i dostępny w sposób niekonsekwentny. (…) W umyśle dziecka istnieje wątły związek między własnym zachowaniem a reakcją opiekuna. (…) Dziecko przywiązane w sposób lękowo-ambiwalentny wykształca model siebie jako osoby niewzbudzającej miłości, ale sądzi przy tym, że nieprzewidywalnego opiekuna należy przymuszać do okazywania miłości.” Chris Taylor

Styl unikająco-lekceważący (przywiązanie zdezorganizowane)

Dorosły za wszelką cenę unika konfliktów, wystrzega się bliskości, woli powierzchowne relacje, kontroluje drugą połowę. Może mieć ja wielkościowe, ma niskie mniemanie o innych. Takie osoby są dumne, niezależne i szczycą się tym, że są silne, nie ruszają ich emocje, bo to dla słabych.

„Ponieważ dziecko nie umie przewidzieć zagrożenia, nieustannie ma się na baczności. Doświadcza niepokoju (…) i żyje w stanie silnego pobudzenia i rozregulowanych emocji. Wyraża strach i złość, zachowuje się agresywnie, jest otępiałe, zdezorientowane i bojaźliwe. (…) Dziecko o tym wzorcu przywiązania ma wewnętrzny model operacyjny siebie jako osoby potężnej, ale złej, a figura przywiązania jawi się jako przerażająca i niedostępna.  Niektóre tego typu dzieci (…) nie wypracowują żadnej strategii szukania bliskości. Część zaś może (…) organizować swoje zachowania w sposób, który stanowi pewną formę zamiany ról. W takim przypadku dziecko przejmuje kontrolę w relacji z figurą przywiązania. (…) Takie dzieci wykształcają kompulsywną potrzebę kontrolowania otaczających je ludzi.

(…)Dziecko zaczyna zachowywać się wrogo, agresywnie i władczo w stosunku do figury przywiązania. Wchodząc z nią w interakcje, chce zmusić ją do uległości upokorzeniami lub sprawować nad nią agresywną kontrolę. (…) Te kontrolujące zachowania przenosi na grunt relacji z innymi dorosłymi.” Chris Taylor

Marta Szysko

na podstawie:

https://blogs.psychcentral.com/knotted/2017/12/why-recovery-from-a-toxic-childhood-is-hard-unconscious-patterns/

zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments