niedoskonała mama

niedoskonała mama

kaboompics.com_Coffee time
lifestyle

Piję duszkiem – kawę i życie

Nie można mieć wszystkiego. Wylegiwanych sobotnich poranków i niespiesznych planów na wieczór, gdy ma się rodzinę i obowiązki. Wolnego weekendu, jeśli chce się zakosić sporą kasę za duże zlecenie. 

Czasu na delektowanie się kawą z pianką przygotowaną tuż po otwarciu karczmy, którą zawsze mijam w drodze do szkoły córki, zastanawiając się, czy mają dobre latte. Mają.

Życie to sztuka wyboru.

Przysiadam na ganku, obserwując przemykające w porannym ferworze samochody, zlizuję piankę, piję duszkiem kawę i życie.

Cena jaką płacimy za to, by nie wypaść z obiegu zawodowego, by realizować się na wielu płaszczyznach to niedospanie, brak makijażu, w biegu zarzucony płaszcz i wsunięte bez rozsznurowywania buty.

Czasem mnie nachodzi. Spędzam niedzielę w kuchni, produkuję jedzenie na kilka dni, delektuję się każdą chwilą, podwójnie zwracam uwagę na drobiazgi, zwalniam.

Rześki zapach lasu, w którym promienie przebijają się uparcie przez rozleniwione konary drzew, ptasi trel akcentujący, że już wiosna są w moim zasięgu przez dziesięć minut, raz w tygodniu. Czasem marzę, że mogę spacerować godzinami, że na emeryturze to będę w tym lesie codziennie. Prawda jest taka, że po 10 minutach jestem już napompowana nową energią i pełna werwy do nowych wyzwań, a także… znudzona. Chyba mam za duży apetyt na życie, by oddać się lenistwu.

Tej wiosny chcę obrócić się ku wszystkiemu, co pozytywne, jak kwiat w stronę życiodajnego słońca. Rozważnie wybierać osoby i czynności, które wypełniają mój czas. Dając komuś swój czas, daję tej osobie coś, czego już nie odzyskam.

Nie można mieć wszystkiego, dlatego z ogromną starannością i ostrożnością lokuję moje minuty, słowa, myśli.

Dla osób ważnych minut nie kalkuluję. Zaproszę do tej karczmy męża na kawę. Jeszcze wczoraj tęskniłam za taką kawą na mieście, za spontanicznymi randkami, czasem dla siebie niemal bez limitu. Tylko co by mi było po tym czasie, bez ufnego głosiku proszącego w środku nocy o truskawki z ryżem i nastawienie ulubionej bajki?

Marta Szyszko

Comments

comments