niedoskonała mama

niedoskonała mama

AsiaNotka
związki

Partnerstwo to ponoszenie pełnej odpowiedzialności

Parnerstwo – to tak łatwo powiedzieć, w mediach wciąż huczy o kobietach, które zostały pozostawione same sobie z obowiązkami zawodowymi, rodzicielskimi, domowymi. Zdecydowanie brakuje pozytywnych wzorców współczesnego modelu rodziny, czyli takiego, w którym obie strony, niezależnie od płci, chcą się realizować. Co w tej kwestii ma do powiedzenia Joanna Baranowska – coach aktywnych kobiet?

Co robić aby być istotną częścią rodziny, a nie tylko „bankomatem”/”sprzątaczką”?

Być pełnym człowiekiem, być partnerką i oparciem, zadbać o nawet malutki, ale własny obszar specjalizacji, samorealizacji, finansów w domu.

Co to znaczy partnerstwo w związku z perspektywy kobiety?

Partnerstwo to ponoszenie pełnej odpowiedzialności za wszystko, co się w związku i w domu dzieje. Jeśli nie ma obiadu, to ja jestem odpowiedzialna i mój partner, jeśli brakuje finansów, czystych ubrań….. Ja mam 100% odpowiedzialności i mój mąż także 100%. Tak samo jeśli chodzi o kwestie związane z dziećmi. Co jakiś czas wyobrażam sobie co by było gdybym znikła, czy mój partner poradzi sobie ze wszystkim, czy będzie umiał znaleźć rajstopki dla córki? Ugotować obiad? Znaleźć dobrą opiekunkę? Tak, wiem że tak, bo robi to na co dzień. A czy ja, gdybym została sama mogłabym utrzymać siebie i dzieci? Partnerstwo to dla mnie poczucie, że mogłabym, ale jestem bardzo, bardzo wdzięczna, że nie muszę. Łatwiej mi docenić wszystko co mam, gdy sobie tak o tym pomyślę. Docenić to, że mogę się pokłócić, a potem przytulić.

Jak wpływa partnerstwo na rozwój dzieci?

Myślę, że to uczy dzieci odpowiedzialności za siebie i za innych. Daje poczucie bezpieczeństwa (bo ja czuję się dobrze i bezpiecznie). Uczy szacunku, ale i przekonania, że drugi człowiek jest drogą do rozwoju, a nie przeszkodą i że we wszystkim można się porozumieć.

Czy Partnerstwo jest trudne, czy łatwe?

Dla mnie na początku było trudne. Bałam się, chciałam wszystko kontrolować (czasem ciągle chcę). Musiałam wszystko puścić i zaufać, że po drugiej stronie też jest ktoś, kto chce budować ze mną, a nie tylko dla siebie. Teraz mam takie poczucie, że nawet jeśli mój mąż zawiódłby kiedyś to zaufanie, to jestem wdzięczna za każdy dzień i każdą chwilę, w której jesteśmy taką fajną rodziną i zawsze będę za to wdzięczna. Pomaga mi pamięć o tym, że jesteśmy tylko na chwilę razem i szkoda czasu na kłótnie. Mam tylko nadzieję, że nasza chwila będzie trwała chociaż ze sto lat :D.

Na jakich wartościach warto budować związek i dlaczego? 

Szacunek, empatia, partnerstwo, równowaga, dążenie do uczestniczenia we wszystkich sferach życia, a nie w wybranych, samorealizacja i dbanie o innych.

Jak kobieta skorzysta na tym, że zadba o równowagę zaangażowania partnerów?

Myślę, że w związku dwojga ludzi musi być miejsce na dawanie, ale to co jest dane musi być zauważone i wzięte przez drugą stronę, bo inaczej będzie zawalać przestrzeń między dwojgiem ludzi i będą się o to potykać. Jeśli tylko jedna strona daje, a druga nie nadąża brać, albo jej prezenty nie są zauważone, to wtedy brakuje równowagi i związek dąży do katastrofy. U mnie było tak, że ja zawsze chciałam strasznie dużo dawać, ale zauważyłam to w którymś momencie swojego życia i zaczęłam powstrzymywać się. To był moment kiedy po raz pierwszy w moim życiu zaczęło mi się układać w związku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zostawiałam przestrzeń na dawanie dla mojego obecnego męża, żeby on też mógł coś dołożyć do naszego związku i spokojnie czekałam na inicjatywę. To był początek, nie było wspólnego życia, dzieci, więc mogłam. Wtedy ja mogłam to docenić. Jeśli to zrobiłam, to mój mąż wiedział że “wzięłam” jego wkład do naszego związku. Jeśli mój mąż nie zauważa mojego wkładu, to ja go wręcz proszę o to żeby docenił mój wkład, podkreślam dobrą intencję. Bo wszystko jest wkładem (nawet jak proszę aby wyniósł śmieci, to mam intencję aby w naszym domu nie śmierdziało), jeśli on się wtedy obrusza to trochę sobie żartujemy, bo mamy to przegadane już i mówię “Ej, nie cieszysz się, że dbam o nasz dom? sama bym to zrobiła, ale akurat gotuję obiad”. To zazwyczaj pomaga mu zobaczyć mój dar w lepszym świetle :). A ja, z drugiej strony coraz lepiej się uczę opakowywać moje prezenty, aby było je coraz łatwiej przyjmować.

Co to znaczy odpowiedzialność w życiu i w związku i dlaczego ona jest ważna?

Odpowiedzialność to dawanie adekwatnej odpowiedzi na to, co wynika z samego faktu, jakim jest bycie człowiekiem na tej planecie, w tej kulturze, w tym związku (za Juul’em).

Jeśli rosną mi paznokcie, to umiem je obciąć. Podejmuję decyzję, że je zapuszczam, lub obcinam (zależy od kultury). Jeśli mam dziecko, to uczę się je rozumieć, komunikować się z nim i nim zajmować, jeśli chcę chodzić ubrany to umiem uprać, wybrać, uprasować ubranie i nie oczekuję, że ktoś będzie to robił za mnie. A jeśli to robi to jest to dar. Bycie w związku wymaga rozwiązywania różnic zdań, jeśli tego nie umiem, to się tego uczę.

Jeśli mieszkamy w jednym miejscu, jemy z jednej lodówki i mamy wspólne dzieci, to wymaga to też wspólnego budżetu. Odpowiedzialność to radzenie sobie z konsekwencjami naszych decyzji.

Co traci człowiek będąc w związku, jakie widzisz wady partnerskiego modelu? 

Tracę pewien rodzaj wolności zrobienia czegokolwiek chcę w każdym momencie, ale wszystko można ustalić, zaplanować. Dostaję o wiele więcej. Moje życie jest pełniejsze, weselsze, ciekawsze, bardziej znaczące i spełnione.

tekst: Joanna Baranowska

Coach Aktywnych Kobiet

coaching

Stworzyła i realizuje programy i warsztaty kierowane do kobiet:

– O MAMO! WYJDŹ Z PIELESZY! I… DZIAŁAJ!

– NIE MUSISZ BYĆ POLICJANTKĄ W ZWIĄZKU, CZAS NA PARTNERSTWO!

www.jestemzawszesoba.pl

Zapraszam też na pierwszą część wywiadu z Joanną Baranowską: Nie wierzę w instynkt macierzyński

a także na warsztaty:

Asi warsztaty

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o