niedoskonała mama

niedoskonała mama

felieton

Kto jest szczęśliwy, ten drży z niepokoju

Lęk. Odbiera radość, paraliżuje zmysły, napędzany negatywnymi scenariuszami i przekazem medialnym. To nie na moje nerwy: choroby, kataklizmy, ludzkie tragedie. Czasem siedzę i zastanawiam się, że tylko cudem jestem tu gdzie jestem, mogę patrzeć na roześmiane buzie moich dzieci, oddanego…

felieton

Wystarczająco dobra mama

Do niedawna nurtowało mnie pytanie, dlaczego proekologiczna postawa, przejawiająca się np. w używaniu bawełnianych, a nie plastikowych pieluch z poliakrylanowym żelem (już sama znajomość tych dziwnych nazw) wywołuje w otoczeniu dezaprobatę. Patrzcie: eko- maniaczka, w czasach łatwej, szybkiej i przyjemnej…

felieton

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma

Spacerując niezliczoną ilość razy, z wózkiem, wokół osiedlowego klombu, po jednym z warszawskich blokowisk, nie marzyłam o niczym innym, niż wyrwać się za miasto. Z dala od zgiełku, tłoku, wszechobecnego dymu nikotynowego i natarczywych klaksonów. Takie małe eldorado: ja, grusza,…

felieton

Przepraszam

Przepraszam, że jestem szczęśliwa, że uniemożliwiam ci lubienie mnie, że mój uśmiech jest zadrą w twoim oku. Polaku, po co zaglądasz na cudze grządki, po co ci porównania i jad sączony w stronę tych, którzy mają coś, czego Tobie brak?…

felieton

Druga strona medalu

Optymiści swoim pozytywnym myśleniem przyciągają jak magnes szczęśliwe zdarzenia, z porażek wyciągają budujące wnioski i prą do przodu niezrażeni niepowodzeniami. Nic dziwnego, że siedzę z nosem na kwintę, zniechęcona i przygnębiona, bo ja niestety do tej elitarnej grupy nie należę.

O kurze domowej, która chciała latać

Pobudka- karmienie piersią, szykowanie dzieciom zdrowych kaszek, spacer, majstrowanie przy obiedzie, w tle płacz, śmiech, „mamusiu!”. Godzina popołudniowo- wieczorna: niecierpliwe oczekiwanie na męża, by móc się choć na chwilę urwać, nie będzie miał zachwyconej miny, ale przynajmniej na godzinkę. Rozdrażnienie…