niedoskonała mama

niedoskonała mama

wydarzenia

Noworoczne nadzieje i postanowienia…

Mniej rozlazłych dni, w których minuty przeciekają przez palce codzienności. Nawet gotowanie zupy może być zajęciem twórczym, wśród innych twórczych czynności, natomiast entuzjazm lub choćby znośność nie pojawi się, gdy owe domowe czynności staną się celem samym w sobie. Potrzebuję baterii, która będzie ładować pozostałe, potrzebuję dynamiki, która nie dopuści do powalenia mnie na kanapę w akcie desperacji i bezradności.

Regularności w nauce angielskiego, w pisaniu tekstów, które nie mają narzuconego deadlinu, a więc zawsze jest pokusa by przebimbać czas na fejsbooku.

Zdrowia dzieci, by ich gorączki nie krzyżowały ważnych egzaminów i planów, które opieczętowane są konkretną datą. Nie chcę dylematów rodzina, czy kariera, chcę by naturalne było uznanie mojego prawa do samorealizacji, ale nie obejdzie się bez…

Pomocy i wsparcia od tych, którzy sami decydują na ile się zaangażują, słowem – żeby im się chciało chcieć, żebym ja nie musiała się dopraszać.

Żeby każda chwila frustracji motywowała mnie do zmian, które ją odgonią i nieważne czy będzie to trening fitness, czy dodatkowy cel, a może zlecenie lub wolontariat. Żeby nie kończyło się na – fajnie byłoby coś zrobić, ale żeby plany przekładały się na konkretne czyny.

By bardziej być razem, a nie mijać się w biegu z bliskimi, więcej rozmawiać, spędzać niepozorne momenty, które składają się na bliskość i poczucie bezpieczeństwa.

Weny do pisania bloga, entuzjazmu Czytelników,

Żebym nie musiała rezygnować z niczego, co dla mnie ważne i żebym osiągała każdego dnia idealną, niczym latte z pianką – work and life balance.

A czego Wy sobie życzycie? Niech się WAM ziści, małymi kroczkami do przodu, bo kropla drąży skałę, w regularności siła!

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments