Skąd bierze się niskie poczucie własnej wartości? Negowanie potrzeb dziecka połączone z nieuzasadnioną agresją wzbudza w nim poczucie wstydu i bezwartościowości, rzutując na samoocenę w dorosłym życiu i relacje z własnymi dziećmi. 

„Oto Billy urodzony w dysfunkcjonalnej rodzinie. Matka mówi mu, że pora iść do łóżka. Billy oświadcza: „Nie chcę iść do łóżka.” Matka łapie go za ramię, potrząsa nim i próbuje zaciągnąć do sypialni siłą, krzycząc: „Nie odzywaj się do mnie w ten sposób! Czas iść do łóżka i nie obchodzi mnie, czego ty chcesz albo czego nie chcesz.” Matka przekazuje mu wyraźną informację, że nie podoba się jej, gdy Billy szczerze wyraża swoje uczucia. Billy nabiera przekonania, że traci wartość, kiedy wyraża swe niezadowolenie z powodu czegoś, czego nie ma ochoty zrobić.” Pia Mellody

Takie powtarzające się sytuacje w dzieciństwie doprowadzają do wytworzenia zewnątrzsterownego poczucia własnej wartości. W tym przypadku Billy może pokornie iść do łóżka, gdy nie ma na to ochoty, by nie stracić aprobaty mamy.

„Rośnie w poczuciu, że jego zachowanie daje mu (lub odbiera) wartość w oczach rodziców.” Pia Mellody

W dorosłości Billy może koncentrować się na zadowalaniu innych wbrew sobie, by nadać sobie wartość, której jako dziecko został pozbawiony.

Czym jest wewnętrzne poczucie własnej wartości?

To wartość za sam fakt istnienia, nie za to, co się robi, czuje, jak się wygląda i ile zarabia. Nie tracimy go w momencie popełnienia błędu, cudzej krytyki, porażki, utraty pracy lub doświadczenia czyjejś dezaprobaty;

Czym jest zewnątrzesterowne poczucie własnej wartości?

To samoocena oparta na zewnętrznych czynnikach, na które często mamy ograniczony wpływ: poziom życia, zarobki, tytuły, cudza aprobata, wygląd.

„Frank jest bardzo bogatym, 55-letnim architektem, który nigdy nie rozwinął w sobie poczucia własnej wartości. W rezultacie gromadzi szacunek do siebie, wyszukując go na zewnątrz, i opiera większość swojej zewnątrzsterownej na fakcie, że ma dużo pieniędzy i wpływów. Kiedy stracił pieniądze na skutek nieuniknionego załamania się na rynku nieruchomości, utracił swoje całe poczucie własnej wartości. (…) Posiadanie pieniędzy jest jednym z najsilniejszych doświadczeń maskujących osobistą niepewność i brak poczucia własnej wartości.” Pia Mellody

Rodzic z niskim poczuciem własnej wartości będzie miał trudność z okazaniem dziecku szacunku

Są rodzice, którzy poczucie własnej wartości czerpią nie tylko z tego, co sami osiągnęli, ale ile zarabiają i co sobą reprezentują ich dzieci. Wywierają na nich silną presję, by nie przyniosły im wstydu (spełniając surowe kryteria), prawdziwe predyspozycje i pragnienia dziecka pełnią drugorzędne znaczenie. Gdy dziecko zrobi coś niestosownego w miejscu publicznym, gwałtowna i agresywna reakcja rodzica często jest wyrazem skrywanego poczucia bezwartościowości oraz świadczy o przeniesieniu uczuć. Jeśli rodzic ma trudność w przeżywaniu i wyrażaniu swojej rzeczywistości w sposób umiarkowany (bo przenosi dawne urazy i uczucia na sytuacje, które przypominają to, czego sam doświadczał w relacji ze swoim rodzicem), nie będzie zdolny do zapewnienia dziecku ustabilizowanego środowiska. Nie będzie źródłem zrównoważonych, spokojnych reakcji, sam pogubi się w swoich uczuciach i ich intensywności.

„Uczucia przeniesione są druzgocące i wymykają się spod kontroli. Kiedy doświadczamy przeniesionego gniewu, wybuchamy wściekłością, kiedy doznajemy przeniesionego bólu, pogrążamy się w beznadziei. (…) Doznawanie przeniesionego wstydu nie polega jedynie na poczuciu swojej niedoskonałości i odpowiedzialności (co ma miejsce przy naturalnym wstydzie). Jest to o wiele głębsze poczucie swojej obniżonej wartości. Możemy czuć się upokorzeni, bezwartościowi, przerażeni sami sobą.” Pia Mellody

Rodzic z niskim poczuciem własnej wartości ma trudność w uznawaniu ograniczeń dzieci oraz z akceptacją ich niedoskonałości

Rodzic, od którego w dzieciństwie wymagano doskonałości, nieomylności, posłuszeństwa, co przejawiało się w tym, że nie może nic rozlać, przewrócić, choć to normalne w jego wieku, sam jako dorosły ma trudność w akceptowaniu swojej niedoskonałości i ograniczeń. Prawdopodobnie wyrósł na pedanta i perfekcjonistę, który nie potrafi zaakceptować chaosu, bałaganu i braku przewidywalności, które przy dzieciach są nieuniknione. Jego niedoskonałość i bezradność nie były akceptowane, dlatego sam oczekuje, ze dzieci będą małymi dorosłymi, a więc pobrudzone ściany nie wchodzą w grę, ma być cicho, czysto i przyjemnie. To oczekiwanie nieadekwatne do możliwości dzieci i krzywdzące dla nich. To bardzo ważne uznać, że dziecko ma prawo do błędu, nachlapania, przewrócenia, pisku i skakania.

Rodzic z niskim poczuciem własnej wartości ma problem z uznaniem i zaakceptowaniem potrzeb dziecka

Rodzic, którego potrzeby nie były uznawane i zaspokajane, będzie mieć trudność w rozpoznawaniu i zaspokajaniu swoich potrzeb, ale będzie też niewrażliwy na potrzeby dziecka. Naszą rolą jest nie tylko otoczenie dzieci opieką i odpowiadanie na ich faktyczne potrzeby, a nie pretendowanie do wizji rodzicielstwa podawanej na tacy przez naszych rodziców, pisma czy poradniki. Naszą rolą jest również nauczenie dzieci samodzielności, by adekwatnie do wieku potrafiły zaspokajać swoje potrzeby. Zaniedbaniem może być nie tylko ignorowanie lub reagowanie agresją na potrzeby dziecka, ale też nie przyjmowanie do wiadomości, że jest już na tyle duże, że może zadbać o siebie:

„Zbyt zależne osoby, których nikt nie nauczył, jak zaspokajać swoje potrzeby i pragnienia, odczuwają je, ale zużywają mnóstwo energii na znalezienie kogoś, kto by je zaspokoił, nakłaniając go do tego różnymi formami manipulacji. Dorosły David wie, że jest głodny, ale oczekuje, że jego żona zrobi mu coś do zjedzenia, i narzeka, gdy obiad się spóźnia. Kiedy jego żona wyjeżdża na tydzień, aby pomóc córce, która urodziła dziecko, zapełnia uprzednio lodówkę garnkami i słoikami z gotowymi potrawami, pozostawiając szczegółowe instrukcje, jak to wszystko odgrzewać. Ale David chodzi po prostu na obiady do pobliskiego baru, bo nawet odgrzanie gotowej potrawy jest dla niego zbyt wielkim problemem.” Pia Mellody

Marta Szyszko

na podstawie:

toksyczne związki

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments