niedoskonała mama

niedoskonała mama

sąsiedzkie plotki
felieton

Nikt jej nie spytał…

Nikt jej nie spytał, czy chce być świadkiem pojedynku dumnych mam na najlepsze oceny. Upięte w mysi ogon włosy, o identycznym mysim kolorze, odrzuciła do tyłu: – Moja córka dostała się w pierwszej trójce do renomowanego gimnazjum.  – A mój syn będzie miał wzorowe i pasek – odburknęła tamta, cisnąc syna, by następnym zarazem nie tylko został przyjęty, ale jako pierwszy – wszak z tym wynikiem nie można dyskutować!

Jakie oceny miały one same, co w swoim życiu osiągnęły, czym są zajęte, skoro na pytanie co u nich, opowiadają o swoich dzieciach? Dzieciach, które zrobią wszystko, by nie zawieść swoich matek, nie przynieść wstydu przed sąsiadami, dzieciach zagubionych w gąszczu niejasnych oczekiwań. One same zniknęły, rozpłynęły się, żywiąc się plotkami osiedlowymi, domniemując cudze romanse i zbyt szeroko uśmiechając się do nie swoich mężów. Bo ich mężowie od dawna nie mogą na nie patrzeć.

Emocjonalnie amputowani, zniknęli z listy priorytetów swoich kobiet wraz z pojawieniem się dzieci. Stali się żywicielami, a nie partnerami do śmiechu i do flirtu. Walczą z sobą między byciem przyzwoitym, a zaspokojonym, czasem wygrywają, czasem nie. Ale wracają codziennie, jak na ścięcie, chociaż na obiad można liczyć. Potem ewakuują się na …piłkę, rower, pasja i odskocznia jest w życiu potrzebna.

One nie pytają. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Jakby poznały prawdę, to jeszcze musiałyby się pożegnać ze standardem życia, walczyć o przetrwanie, o wikt i opierunek. Tak nie jest dobrze, ale kto wie, co czaiłoby się za rogiem?

Nikt jej nie spytał, czy chce być jedną z nich.

– Znowu nie posprzątałaś, nie ugotowałaś, co Ty właściwie robisz, czym się zajmujesz?

– Wyluzuj z tym homontem, spójrz na stan mojego konta. Tam jest pensja. Niezależność. Mój wybór kim i z kim chcę być. Więc bądź miły, bo ja nie będę jak one.

Marta Szyszko

Comments

comments