niedoskonała mama

niedoskonała mama

karo akabal baza-3-Edit-2
wywiady

Co sprawia, że nie czujemy spełnienia seksualnego w związku?

W swoim e-booku piszesz, że zakochiwałaś się wiele razy, czy jest możliwe zakochanie się w jednym mężczyźnie na nowo, po tym jak odczuwamy spadek pożądania?

Ścieżki pożądania są jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic natury. Nie ma więc jednej skutecznej strategii, jak je utrzymać lub przywrócić. Ale tak, z własnego doświadczenia i z pracy z setkami kobiet wiem, że ogień może wybuchnąć na nowo i można zadbać o sprzyjające warunki dla niego.

Gdybyś miała stworzyć listę zachowań i przyczyn, które sprawiają, że nie mamy ochoty na seks (nie wynikających z zaniedbań w zachowaniu czy wyglądzie partnera, ale wewnętrznym spadku libido o niewiadomej przyczynie), co by to było?

Nie starczyło by nam miejsca na całą listę :)

Podam 3 najczęstsze powody:

Zmiany w życiu – nie zdajemy sobie sprawy, że nawet niewielkie zmiany w naszej codzienności mogą mieć wpływ na pożądanie. Przeprowadzka, zmiana pracy, zmiana diety, nowe przyjaźnie, pora roku – wszystko to działa na cały nasz system funkcjonowania. Nie mówiąc już o zmianach związanych z intymnością – jak zaręczyny, ślub czy narodziny dziecka.  A ponieważ zwykle nie traktujemy seksualności, jak coś co pielęgnujemy i rozwijamy, jak np. naszą karierę czy formę – to zmiana może mieć zaskakujący wpływ na nasze pożądanie. Pomagałam kiedyś parze – ich życie seksualne zanikło. Nie wiedzieli dlaczego. Po prostu przestali się kochać. Zaczęliśmy szukać. Okazało się, że najczęściej kochali się, kiedy ona wracała z treningu tenisa, we wtorki i czwartki wczesnym wieczorem. Tymczasem ona zmieniła treningi na rano, kiedy on był w pracy. I przestali się kochać, bo zabrakło bodźca, do którego przywykli. Kiedy to odkryliśmy, oboje byli zaskoczeni – nawet się nie zorientowali, że tak się dzieje. Po prostu, nie wiedzieli, co sprawia, że czują pożądanie.

Stres – styl życia, jaki prowadzimy, nie sprzyjają pożądaniu. Presja, lista spraw do załatwienia, ciągły wyścig z czasem – to sprawia, że w naszych ciałach szaleje kortyzol, hormon stresu. Tymczasem pożądanie potrzebuje przestrzeni i braku presji. Inaczej seks będzie tylko rozładowaniem napięcia, a nie przyjemnością.

Tłumione emocje – orgazm jest eksplozją emocji. Tymczasem w naszej kulturze jesteśmy wciąż uczeni, że nad emocjami trzeba panować. Zwłaszcza kobiety są poddawane temu treningowi. Są pewne emocje, których kobiety nie powinny wyrażać – gniew, frustracja, rozpacz. Tłumione latami tzw. negatywne emocje blokują drogę pożądaniu. I teraz nie chodzi o to, aby zacząć się wściekać, ale żeby znaleźć w sobie te emocje, nazwać je i dać im upust, bez krzywdzenia innych osób

Jaki Trening Przyjemności polecasz, by natychmiastowo podnieść swoje libido?

Są pewne techniki, które mogą zadziałać szybko, np. masaż piersi, o którym mówię w jednym ze swoich filmów pt. O metodzie relaksu, która pobudza w Sex & Love TV. Ale zwykle potrzeba więcej czasu, bo Trening Przyjemności, to regularna praca nad tym, aby zwiększyć objętość na przyjemność.

A w szerszej perspektywie – o co musimy zadbać, by czuć się seksi i nie zamykać drogi do pożądania?

Właśnie o przyjemność. W stałych, regularnych dawkach. To umiejętność oddawania się przyjemności, bez warunków i scenariuszy, otwiera drogę dla pożądania. Całą koncepcję trenowania takiej przyjemności przedstawiłam w e-booku #ChceMiSię, czyli poradniku życia bardziej seksualnego. Polecam jego przeczytanie i zastosowanie się do moich sugestii. To naprawdę nie jest trudne, aby przyjemność zagościła w naszym codziennym życiu.

Gdybyś miała stworzyć definicję pożądania – jak by ona brzmiała?

Cudowne pytanie! Pożądanie to esencja życia, wibracja w ciele, którą czujemy, kiedy zbliża się przyjemność, kiedy jesteśmy o krok od czegoś, na co mamy ochotę. Pożądanie to zespół intensywnych zmysłowych, emocjonalnych, mentalnych i duchowych doznań. Głośne TAK, dla tego, co ma się właśnie wydarzyć.

Co sprawiło, że zainteresowałaś się tematyką seksualności kobiet, a sama zostałaś sex coachem?

Moja historia zaczyna się bardzo przyjemnie: mężatka po trzydziestce, z trójką dzieci, domem w budowie, świetnie działającym biznesem, czasem na podróże i rozwijanie swoich zainteresowań. Miałam bardzo wygodne życie.  Tylko cały czas „czegoś” mi brakowało. Najbliżsi mówili mi, że skoro szukam problemów, to na pewno je znajdę. I tak się stało, runął mój ustabilizowały świat. Rozstaliśmy się z mężem i powoli zaczęłam odkrywać moją własną drogę. Trafiłam na nią, bo chciałam sobie pomóc. Szukałam czegoś, co da mi spełnienie, ale nie wiedziałam, co to jest. I jak to w życiu bywa to „coś” znalazłam przez przypadek na pustyni w Arizonie. Właśnie tam, stojąc na rozgrzanym kamieniu, poczułam jak wiatr omiata moje ciało drobinkami piasku. To było tak intensywne odczucie, że dostałam spontanicznego, energetycznego orgazmu całego ciała. Czułam się szczęśliwa, zaspokojona i wówczas zrozumiałam, że będę podążała drogą związaną z rozwojem seksualności. Przez kilka lat poznawałam siebie, poznawałam inne kultury i wiele dowiedziałam się o seksie i seksualności. Ukończyłam Szkołę Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii, gdzie poznałam ideę Porozumienia bez Przemocy. A w szkole Institute of Advance Studies Of Human Sexuality w San Francisco, prowadzonej przez dr Patti Britton, zdobyłam licencję sex-coacha. Wreszcie poczułam, że robię w życiu to, co powinnam!

Na czym polega Twoja rola?

Pomagam ludziom odkryć seksualność, budować intymne relacje i znaleźć przyjemność w życiu codziennym. Sex coaching, to skupianie się na emocjach, własnych przekonaniach, pojęciach zwianych z intymnością i seksualnością. Ale mówię o tym głośno, że droga do odnalezienia seksualności to praca indywidualna, zwiana z rozwojem osobistym. Współpraca ze mną nie daje gotowych odpowiedzi i rozwiązań. Każdy, kto się ze mną spotyka, musi sam dojść do tego, co go ogranicza, co sprawa trudność, co może być przyczyną problemów, co jest przyjemne i dlaczego, jakie emocje mu towarzyszą w życiu codziennym. Sex coach pomaga udoskonalić komunikację ze sobą – również ze swoim ciałem – a także w relacjach partnerskich. Bo, żeby mieć dobry seks, trzeba zajrzeć w siebie, rozmawiać i trenować.

Czy jest tak, że niektórym parom nie można uratować życia seksualnego, a może dla chcącego nic trudnego?

Zmiana nie jest łatwa, ale dla chcącego – zawsze możliwa. Z parami bywa różnie – nie zawsze oboje chcą wystarczająco mocno. Dlatego zawsze zachęcam do pracy indywidualnej, ze swoją własną seksualnością. Bo życie seksualne mamy nie tylko w relacji z drugą osobą. To często nieznajomość własnej seksualności sprawia, że wchodzimy w związki, w których nie czujemy spełnienia.

 Z Karo Akabal

rozmawiała Marta Szyszko

Comments

comments