Pewnie nie raz miałaś ochotę zostawić dziecko z nianią, ale wraz z tą myślą zaczęły bombardować cię wątpliwości: nikt tak dobrze nie zajmie się dzieckiem jak mama! Czy mam do tego prawo? Jak zaufać innej kobiecie? Czy nie lepiej zostawić sprawy po staremu?

Pełniąc nową rolę, nie zapominaj, że dla dziecko jesteś mamą, ale wciąż jesteś partnerką dla swojego męża, a twój potencjał nie zamyka się w domowych sprawunkach. Dziecko może być zmęczone twoim ciągłym towarzystwem, a ty monotonią codzienności. Mąż może tęsknić za czasem we dwoje i czuć się odtrącony, gdy cała Twoja uwaga skierowana jest na dziecko.

Przebywanie w domu, nawet gdy dziecko ucięło sobie drzemkę, jest wyzwalaczem rutynowych czynności: nieustannego sprzątania, układania porozrzucanych zabawek, prasowania ubranek… Znasz to?

Dlaczego warto zatrudnić nianię?

Tymczasem obecność niani, nawet w niewielkim wymiarze godzin, pozwoli ci poukładać sobie wszystko na nowo. Pomyśleć o powrocie na rynek pracy, co na pewno urozmaici twoje rozmowy z mężem, a tobie pozwoli się poczuć bardziej kobieco i wielowymiarowo. Wyobraź sobie siebie spełnioną, przebywającą wśród dorosłych, zaangażowaną w sprawy zawodowe i odważ się na ten krok!

Nawet jeśli nie planujesz powrotu do pracy, obecność niani, gdy w tym czasie relaksujesz się z książką w kawiarni, pozwoli Ci wrócić do maluszka z nową energią i ze zdwojoną siłą poczuć radość macierzyństwa. Warto zadbać o siebie! Wszyscy na tym skorzystają.

Dwie godziny wieczorem z nianią pozwolą Ci wyrwać się na randkę i znów czule popatrzyć w oczy partnerowi. Gdy dziecko podrośnie, między wami nie pojawi się pustka i niezrozumienie, wynikające z przyjęcia roli rodzica i zaniedbania pozostałych sfer.

Jak oswoić dziecko z nianią?

Często tak bardzo boimy się zmian, że oswajanie dziecka z nianią powinnyśmy zacząć od siebie. Myślisz, że robisz komuś krzywdę, bo młoda, pełna energii i zapału studentka lub inna mama, spędzi z twoim dzieckiem kilka godzin tygodniowo?

Prędzej krzywdzisz siebie i domowników swoją frustracją, poświęceniem, zbytnią koncentracją na jednej życiowej roli, zaniedbując pozostałe.

Poinformuj dziecko, że zaprosiłaś nowego gościa, który zajmie się nim, gdy mama będzie załatwiać ważne sprawy.

Pierwsze spotkanie powinno odbyć się we trójkę, ale jeśli dziecko natychmiastowo złapie dobry kontakt z nianią, pójdź o krok dalej – pozwól im wyjść na plac zabaw lub sama wyjdź z domu.

Określ ramy czasowe z nianią – na przykład, że będzie z dzieckiem do końca spaceru lub do obiadu (podanie godziny nie sprawdza się u maluszków, dlatego wymień codzienne aktywności). Stopniowo wydłużaj ten czas.

Nie wprowadzaj żadnych innych zmian w codziennej rutynie, gdy adaptujesz dziecko z nianią.

Pewnie się zdziwisz, gdy szczęśliwe powita nianię. A ty z nową energią wrócisz stęskniona do swojego maluszka.

Zostawiasz dziecko z nianią? Jakie są Twoje doświadczenia?

Wpis powstał we współpracy z portalem niania.pl

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

Niedoskonała Mama

  • Oj, na nie mam żadnych oporów przed zostawianiem dzieci z nianią :-) Swoją drogą nianie znajdowałam zawsze na niania.pl.

    • Masz jakieś rady dla mam, które przymierzają się do tego?

      • Najważniejsze moim zdaniem jest lubienie dzieci i rozumienie ich potrzeb, są to cechy nieskorelowane z wiekiem i wykształceniem.
        Niania, która była z nami przez 5 lat ujęła mnie tym, że bardzo ciepło wypowiadała się o swoich poprzednich podopiecznych, widać było, że była emocjonalnie zaangażowana w opiekę nad nimi, że nie stanowiły jedynie sposobu zarabiania pieniędzy. Dlatego zawsze pytam kandydatkę o byłych podopiecznych, ze sposobu opowiadania o nich można wiele wywnioskować i nawet nie chodzi o to, co mówi, ale jak mówi.
        Poza tym dzwonię do poprzednich pracodawców i wypytuję, przeważnie chętnie udzielają informacji.
        Warto też przyjąć kandydatkę w domu, żeby mogła zobaczyć dziecko (obserwować jej reakcję), a ono ją – dzieci mają siódmy zmysł i bywa, że już na dzień dobry lgną do nowej osoby lub wręcz przeciwnie.
        Zwracam też uwagę na to, co kandydatka pisze o sobie w profilu, czy już wcześniej robiła coś z dziećmi, podejmowała jakieś aktywności. Kiedy widzisz, że dziewczyna czytała jako wolontariuszka w przedszkolu, prowadziła zajęcia dla osiedlowej świetlicy, prowadzi drużynę zuchów, studiuje pedagogikę to można przypuszczać, że ma powołanie do pracy z dziećmi i nieważne, że ma np. 19 lat. Właśnie tyle ma nasza babysitterka zostająca z dziećmi w niektóre sobotnie wieczory, już na etapie czytania jej profilu wiedziałam, że będzie świetna i nie pomyliłam się, bardzo kreatywnie spędza z dziećmi czas, a one ją uwielbiają i dopytują się kiedy przyjdzie.

        • dziękuję, świetne rady z pierwszej ręki, mam nadzieję, że pomogą mamom, które zastanawiają się na zatrudnieniem niani:)