Potrafisz rozegrać dzień z iskrami radości w spojrzeniu, z motylami w żołądku? Nie sugeruję znalezienia kochanka, sugeruję wziąć sprawy w swoje ręce. Bajki o Kopciuszku, wedle których szczęście to kwestia księcia, który zbawi nas od senności, trucizny przekazanej przez toksycznego rodzica, czy przekleństwa wrednej Baby Jagi, rodzą wiele nieporozumień.

Chcesz być szczęśliwa? No to poszukaj tego, co sprawia Ci radość.

Pomyśl o tym wszystkim z czego jesteś niezadowolona – oponka piwna od czekolady? Już dziś wdróż planka lub dowolne inne ćwiczenie znalezione w sieci, a może tak jak u mnie postawili Ci pod osiedlem ścieżkę zdrowia? Możliwości czekają na Twój ruch.

Nie jesteś zadowolona z zawalenia Cię obowiązkami domowymi, gdy inni budują sukces na Twoim oddaniu? Oddanie wychodzi Ci bokiem i zbierasz na bombę, która rozsadzi to wszystko w drobny mak?

Nakieruj swoją energię na rozwiązania, idź na warsztat, spotkaj się z kumpelą w podobnej sytuacji, załóż blog, rozejrzyj się za zleceniami online. To wszystko naprawdę tam na Ciebie czeka.

Na widok cudzego życia czujesz ścisk w żołądku, czyż to nie piękne, ze ktoś wykorzystał swój potencjał i wbrew stereotypom i szarzyzny wokół, jest na dopalaczu szczęścia?

Nikt za Ciebie tego nie zrobi, tylko Ty siebie znasz najlepiej, tylko Ty możesz popchnąć ten wóz do przodu, Ty też możesz podjąć decyzję, że spędzisz kolejny dzień tak, jakbyś chciała go odhaczyć ze swojego życia lub tak, jakby to był najpiękniejszy dzień Twojego życia.

No przykro mi, nigdy nie będziemy tak młodzi jak jesteśmy teraz, a czekanie na swoją szansę do 18stki dzieci, to nie jest rozwiązanie.

Nie pozwól rutynie przejąć kontroli, nie pozwól by blokowały Cię bezpodstawne lęki i kompleksy. Cokolwiek Cię wkurza, zmień to, choćby to było obieranie ziemniaków przy muzyce ‘I wanna dance with somebody’.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments