niedoskonała mama

niedoskonała mama

mak-bo6NsONU4Gk-unsplash
przemyślenia

Nawet jak upadniesz, musisz dalej żyć. Do czego jest nam potrzebna walka wewnętrzna?

Nikt nie lubi tego rozczarowania sobą, nikt nie lubi czuć się słaby i do niczego, nikt nie chce tego uczucia, że dobrze szło i jeden błąd przekreślił wszystko. Bo nie przekreślił. Może mieć zgubne konsekwencje, ale najgorsze co można zrobić, to przy potknięciu położyć się na ziemi w przegranej pozycji i stwierdzić-niech się dzieje co chce, nie idę dalej, oddaję bitwę walkowerem. Nawet jak upadniesz, musisz dalej żyć.

Kiedy nasze potknięcia osłabiają przyjaźń, kiedy rozczarowujemy i ranimy Tego kogo kochamy, nie ma w nas zgody dla niedoskonałości. Chcielibyśmy nie upadać, nie potykać się, zapominamy, że jesteśmy ludźmi i choć upadanie wpisane jest w naszą naturę, to jest w nią również wpisane podnoszenie się.

Słabość to słyszeć raz po raz czego ci nie wolno i dalej pytać, czy na pewno?

Słabość to oszukiwać się trochę, by za chwilę kłamstwo rozsiało się po całym sercu.

Słabość to egoizm i odwracanie się od dobra dla nakarmienia ego, przyjemności, zguby.

Słabość to udawać, że można wrócić do dawnego życia, jakby nic się nie wydarzyło, jakby kolejne poziomy prawdy i wtajemniczenia nie były naszym udziałem. Im większa świadomość, tym większa odpowiedzialność za prawdę. Słabość to nie chcieć jej dźwigać.

Słabość to kontynuować coś, z czego dawno należało zrezygnować i ciągnąć w dół nie tylko siebie, ale też innych.

Słabość to czynić źle, ale w nadziei, że można dostąpić dobra i go nie stracić.

Słabość to upór, by nie zrezygnować ze zła i wmawiać sobie, że mamy do niego prawo, bo wcale złem nie jest.

Słabość to brak zdecydowanej postawy.

Słabość to brak odpowiedzialności za siebie i za innych.

Słabość to utrata radości, godności i szacunku do siebie, szacunku ze strony innych.

Słabość to wracanie do złych skłonności, których już tyle razy się wyrzekło i negocjowanie, by otrzymać na nie zgodę, a jednocześnie móc uważać się za dobrego człowieka.

Słabość to nie stawianie na pierwszym miejscu tego, co najważniejsze, ale siebie.

Słabość to obrzydzenie do siebie, samotność i utrata bogactwa, które miało na nas spłynąć.

Słabość to zatracenie radaru na zło.

Słabość to konieczność powrotu w skrusze i pojednania, jak wiele razy wcześniej.

Czy bez walki moglibyśmy potwierdzić, że nam zależy na tym, co słuszne, choć nie zawsze chętnie na to przystajemy? Bo nęci coś przyjemnego i zgubnego. Czy bez słabości moglibyśmy potwierdzić swoją siłę?

Życie to taniec przeciwieństw-dobra ze złem, prawdy z błędnymi mniemaniami, sprawiedliwości z samooszukiwaniem się. Jeśli nie zabiegasz o nic ważnego, jeśli w twoim życiu nie ma walki o lepsze, to czy na pewno ma ono znaczenie, a może już leżysz na ziemi i jest ci wszystko jedno? Może już się poddałeś.

Jeśli chcesz dobra w swoim życiu, walka nie jest opcją, ale koniecznością. Ważne kto nam wtedy towarzyszy. Kto nas umacnia, kogo wpuszczamy do swojego życia i czy dajemy się położyć złym skłonnościom, czy dajemy rozszarpać to, co najtrudniejsze do obronienia.

Każdy inaczej rozliczany jest z upadków, biorąc pod uwagę siły, z których nie skorzystał, a mógł, świadomość czynionego zła. Nawet jeśli dwie osoby czynią to samo, ciąży na nich inna odpowiedzialność, w zależności od posiadanych zasobów, podjętych starań, a nie jedynie widocznych efektów.

Do czego jest nam potrzebna walka wewnętrzna? Do tego, by przekonać się, że jesteśmy ludźmi i mamy słabości. Jeśli walczymy ze złymi skłonnościami, nieodpowiednio ulokowanymi uczuciami, pokusami, to znaczy, że jesteśmy żywi, czujemy, potrafimy kochać. To znaczy, że się nie uśmierciliśmy od wewnątrz, by nic nas nie dotknęło. To znaczy, że nie jesteśmy niewzruszeni.

Walka ćwiczy cnotę, zaprawia w boju. Zwycięstwa podnoszą nas ku górze. Słabość kruszy naszą pychę. Możemy okazać empatię ludziom, którzy przeszli przez to samo, zamiast gardzić, wywyższać się, mieć się za kogoś lepszego, bez skazy. Uczymy się współczuć, nie oceniać. Słabości uczą nas pokory, wystawiają na cierpienia, z których możemy robić użytek. Choć nie jesteśmy z nich dumni, możemy upaść na kolana i błagać o przebaczenie.

Gdyby cała słabość została od nas zabrana, nie moglibyśmy się wykazać. To poprzez walkę, podejmowane wysiłki wyrażamy nasze wierne zaangażowanie. Nie poprzez słowa, czcze obietnice, lecz czyny, które nas najwięcej kosztują.

Marta Szyszko

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o