Kiedy kończy się wychowanie? Według Jespera Juula w wieku 14 lat. Część rodziców dopiero wtedy chce się wykazać, jest to jednak czas obserwowania efektów swoich wysiłków. Po tym czasie rodzice nie są już odpowiedzialni za wychowanie dziecka, ale są za budowanie relacji.

Co pomaga budować relację z nastolatkiem?

Rodzic może w tym czasie obserwować, że dziecko podważa zasady i ustanawia własne, może też wyrażać złość na rodzica. Przestało być w niego bezkrytycznie zapatrzone. Każde dziecko źle reaguje, gdy ktoś mówi mu: „Zrób to natychmiast, bo ja ci każę!” To już nie zadziała.

„Większość rodziców porozumiewa się z dziećmi za pomocą pytań i odpowiedzi: Co tam dzisiaj w szkole? Jak się masz? Czy dobrze to przemyślałeś? I tak dalej. Mieszanka ciekawości, zaangażowania prawdziwego zainteresowania i kontroli. Jednak lepiej jest stawiać mniej pytań, a więcej mówić o sobie: o swoich myślach, opiniach, poglądach na życie i świat.(…) Sednem waszych rozmów będzie z pewnością jego potrzeba większej niezależności i większego zaufania, zamiast kontroli i różnych ograniczeń. Pani syn nie stanie się dorosły, jeśli nie wypuści go Pani spod swych skrzydeł i nie zrezygnuje ze swojej dotychczasowej roli matki. Syn już nie potrzebuje Pani w tej roli. On potrzebuje Pani jako sparingpartnera i życzliwego świadka swojego życia.” Jesper Juul

Dlaczego niektóre nastolatki traktują dom jak hotel?

Wielu rodziców myli okazywanie miłości z całodobową obsługą. Gdy dzieci są nastolatkami, często wysuwają wobec nich zarzut, że traktują dom jak hotel. Jednak taka postawa nastolatka wynika z dostosowania się do modelu rodzica. Jak twierdzi Jesper Juul, dzieci bardzo chcą być częścią wspólnoty (rodziny) i chcą w nią wnosić swój wkład, ale najpierw rodzice sugerują, by dzieci zajęły się nauką, a oni ogarną codzienność, a potem mają pretensje za taki stan rzeczy.

Obsługa dziecka to często jedyna forma okazywania uczuć, wcale nie najważniejsza dla dziecka. To nie znaczy, że obowiązki będą dla dziecka przyjemnością i że nie będzie wolało w tym czasie zaangażować się w swoje pasje, ale czy dorośli lubią obowiązki? Czy nie woleliby w tym czasie sprawić sobie jakiejś przyjemności? To, że obowiązki nie stanowią wyzwania intelektualnego, nie stymulują rozwoju dziecka, wcale nie oznacza, że ma być ich pozbawione, ponieważ są nieodłączną częścią życia.

„Odkąd pracuję jako terapeuta, rodzice zawsze przychodzili do mnie ze skargą, że ich nastoletnie dzieci zachowują się tak, jakby mieszkały w hotelu. Moja-przyznaję, nieco bezceremonialna-odpowiedź brzmi wtedy: owszem, nastolatki tak właśnie z reguły się zachowują, jeśli rodzice nie mają im nic więcej do zaoferowania niż hotel oferuje swoim gościom-czyli dobrą obsługę. Dzieci zawsze współdziałają zarówno z wewnętrznym, jak i zewnętrznym postępowaniem rodziców: kiedy ci czynią z siebie służących i traktują dziecko jak gościa, on krok po kroku dostosowuje się do tej roli. (…) W Waszej rodzinie miłość do syna przybiera postać obsługiwania go. A przecież to coś innego niż miłość. (…)

Państwa piętnastoletni syn był z pewnością gotowy do pomocy i chętny, aby przyczynić się jakoś do wspólnego dobra, jednak Państwo uważali, że lepiej będzie, jak pogra w piłkę z kolegami, odrobi lekcje albo spotka się z przyjaciółmi. (…) Tak bardzo skupiamy się na tym, co dajemy swoim dzieciom, że nie dostrzegamy ich potrzeby, aby także dać coś od siebie. (…) Pamiętajmy, że na dłuższą metę nikt nie czuje się dobrze, jadąc na gapę na koszt innych. (…) Bardzo ważne jest zatem stworzenie dzieciom możliwości aktywnego przyczyniania się do wspólnego dobra całej rodziny” Jesper Juul

Zaufanie zamiast kontrolowania

Jak twierdzi Jesper Juul kary oddalają rodzica od nastolatka i nie ma z nich żadnych korzyści. Natomiast wiek nastoletni to czas, gdy powinniśmy oddać dzieciom sporą część odpowiedzialności za ich życie (co nie jest równoznaczne z zostawieniem ich samym sobie). Gdy rodzic widzi, że dziecko ma problemy, może spytać, czy i jak może mu pomóc. Skończył się jednak czas podejmowania decyzji w jego imieniu. Podkreśla, że to czas, by cieszyć się swoimi dziećmi, dumy z nich i bezwarunkowej akceptacji.

„Zaufanie to wiara, że Pani syn zrobi wszystko, co w jego mocy, aby dążyć do własnego dobra, mając takie karty, jakie podarowało mu życie.” Jesper Juul

„Kiedy kończą trzynaście-czternaście lat, oczekują od rodziców właściwie tylko jednego: świadomości, że na tym świecie jest jedna albo dwie osoby, które naprawdę akceptują je takimi, jakimi są.” Jesper Juul

Marta Szyszko

Na podstawie:

nastolatki

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments