Najlepszym antidotum na lęk jest podjęcie działania

Martwimy się o zdrowie, pracę, rodzinę, finanse i z jednej strony jest to dla nas bodziec do działania, by zatroszczyć się o bezpieczeństwo. To niepokój konstruktywny. Niepokój pełnił w historii naszego gatunku kluczową dla przetrwania rolę. Dzięki niemu w porę mogliśmy zadbać o zapas pożywienia, dziś utrzymujemy dyscyplinę finansową, by pod koniec miesiąca nie pójść z torbami.

Jest jeszcze destruktywne zamartwianie się, które nie prowadzi do podejmowania żadnych działań, a jedynie paraliżuje nas, obezwładnia bezsilnością i poczuciem beznadziei. I nad tym możemy pracować.

Osoby obezwładnione niepokojem mają napięte relacje z innymi, są nerwowe, zestresowane, tracą po drodze radość życia, a ukojenia szukają w  powtarzających się czynnościach (tzw. kompulsywnych):

„Zachowania kompulsywne to wielokrotne sprawdzanie czegoś lub powtarzanie określonych czynności.”

Gdy pisałam, że niepokój powinien stać się bodźcem do działania, nie miałam na myśli czynności, które nie powodują żadnych pozytywnych zmian. Od logowania się na pocztę 20 razy dziennie nie przybędzie ci propozycji reklamodawców, ale od przeszukiwania serwisów z ogłoszeniami dla freelancerów już prędzej. Sprawdzanie stanu konta nie sprawi, że klient, który zalega z przelewem, wreszcie go wykona, ale wysłanie upomnienia, już zwiększy szansę na to.

„Dwie podstawowe cechy decydują o tym, że dany rodzaj lęku zaliczamy do bezproduktywnego. Po pierwsze, taki niepokój nie powoduje żadnych określonych działań. (…) Taki niepokój paraliżuje i uniemożliwia podjęcie jakichkolwiek skutecznych działań. Zamiast rozwiązywać realny problem pogrążasz się w bezproduktywnym zamartwianiu. Najlepszym antidotum na lęk i stres jest podjęcie efektywnego działania.”

Zanim przejdziesz do wyznaczania sobie realnych, możliwych do osiągnięcia celów, musisz w pierwszej kolejności uspokoić swoje myśli i odzyskać wewnętrzny spokój.

Jak radzić sobie z lękiem?

Gdy dopada cię lęk, np. nie będę miała na ZUS i będę musiała zamknąć działalność gospodarczą, postępuj wedle wytycznych.

Jaki jest najgorszy możliwy scenariusz?

Faktycznie przerosną mnie opłaty.

Jak bardzo prawdopodobny jest najgorszy możliwy scenariusz?

Od 14 miesięcy prowadzę firmę, i choć były trudne momenty, jak przyszło co do czego zachowywałam płynność finansową.

Co mogę zrobić, żeby sobie poradzić, jeśli wydarzy się najgorsze?

Mogę przenieść firmę do inkubatora przedsiębiorczości, co znacznie zmniejszy koszty, co prawda nie będę opłacać sobie ZUS – u, ale dalej mogę przyjmować zlecenia i rozwijać firmę do momentu aż stanie się rentowna, a jednocześnie wystawiać klientom faktury jak dawniej.

Jakie są przynajmniej 3 inne scenariusze?

Poradzę sobie z opłatami, ale zarobię tylko na koszty.

Mój biznes będzie przynosił niewielkie dochody.

Mój biznes będzie przynosił satysfakcjonujące dochody.

Jaki jest najbardziej prawdopodobny scenariusz?

Przed podwyższeniem ZUS – u odłożę środki na pierwsze miesiące, jednocześnie zwiększę liczbę zleceń, która pozwoli zachować rentowność. Firma będzie przynosić niewielkie dochody po przejściu na podwyższony ZUS.

Ile razy udało mi się trafnie przewidzieć jakieś nieszczęście?

Zero. Czarne scenariusze jeszcze nigdy nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości, choć nie brakowało trudnych momentów.

Zmień swoje myślenie, gdy pojawia się niepokój

„Negatywne emocje, takie jak lęk lub depresja, często wynikają z błędnej interpretacji świata. Myśli mogą wywołać lęk i niepokój, choć w pobliżu nie będzie żadnego realnego zagrożenia.”

„Czujesz się tak, jak myślisz.”

Niepokój, którego czasem kurczowo się trzymamy, pełni funkcję mechanizmów obronnych, dlatego tak trudno z nim zerwać, np.

Odwraca uwagę od niedociągnięć – czuję, że powinnam rozglądać się za pracą, bo obecna nie przynosi takich zysków, które pozwoliłyby godnie żyć lub w ogóle jej nie mam, ale nie muszę nic robić, wystarczy, że się martwię swoją sytuacją. Stosuję niepokój jako wymówkę, by nie podjąć działania.

Stanowi złudne ukojenie – niektórzy wychodzą z błędnego założenia, że przewidywanie czarnych scenariuszy uchroni ich w sytuacji, gdy katastrofa nastąpi, dzięki przygotowaniu na porażkę będą mniej rozczarowani.

Niestety zamartwianie się na zapas odbiera radość z chwili obecnej, poczucie sprawczości, obniża nasz nastrój, ogranicza produktywność, negatywnie odbija się na relacjach z bliskimi  i poczuciu własnej wartości. Dlatego warto poznać techniki, które pozwolą zapanować nad bezproduktywnym niepokojem, odzyskać spokój i zaufanie do siebie.

Marta Szyszko

na podstawie:

okładka - zwalcz niepokój
gwp.pl

 Poznaj 3 techniki na radzenie sobie ze stanem niepokoju –> http://www.takeitizi.pl/jak-przestac-sie-martwic-3-skuteczne-techniki/

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress