niedoskonała mama

niedoskonała mama

wywiady

Multimama w opałach!

Czy będąc Multimamą można znaleźć czas na pracę, pasje i realizację ambicji? Tak, choć nie jest to proste. Jedno jest pewne – jedno dziecko absorbuje bardziej, niż kolejne i paradoksalnie ze stażem macierzyńskim, stajemy się bardziej świadome własnych potrzeb. Zapraszam na rozmowę z Dominiką – przedsiębiorczą Multimamą.

Czym zajmujesz się zawodowo?

Pracuję w dziale obsługi klienta, w firmie kurierskiej i prowadzę portal Multimama.pl

Czy zmieniło się podejście do Ciebie jako podwładnej po tym jak zostałaś mamą? Mogłaś liczyć na specjalne względy – takie jak powrót do pracy na część etatu?

Firma w której pracuję  dopuszcza możliwość powrotu na część etatu, na określony czas, na przykład ¾ etatu na rok. Ja akurat nie wybrałam takiej opcji, jedynie korzystałam z dodatkowej przerwy na karmienie piersią, czyli wychodziłam wcześniej z pracy.

Czy zmieniło się podejście do Mnie jako podwładnej? Nie odczułam tego ze strony pracodawcy. Lubię to co robię i lubię swoją pracę, chętnie do niej wróciłam. Jak byłam w ciąży postanowiłam sobie, że będę z dziećmi siedzieć w domu rok i tego się trzymałam. Trafiłam na miłe i serdeczne Panie w żłobku, co ułatwiło mi utrzymanie swojej decyzji o powrocie do pracy po roku,  choć nie obyło się bez łez jak musiałam zostawić pierworodnego w żłobku. Pamiętam jak czekałam pod drzwiami i słuchałam jak długo będzie płakał, straszne przeżycie.

Masz troje dzieci i pracujesz, jak udaje Ci się godzić obie role, ile czasu spędzasz w pracy, a ile przy dzieciach?

Jest ciężko, było bardzo ciężko. Nadal nie wiem jak mi się udaje to pogodzić. Staram się nie zastanawiać nad tym i iść dalej, byle do przodu. Jak maluszki były jeszcze małe nie miałam za dużo pomocy, razem z mężem musieliśmy zaprowadzać dzieci do żłobka, odbierać je, robić zakupy, sprzątać dom, zajmować się dziećmi, a mamy jeszcze dwa psy. Jak karmiłam dzieci piersią to nie gotowałam za dużo, więcej zaczęłam gotować dopiero jak dzieci jadły to samo co my. Pranie  nastawiałam rano a rozwieszałam wieczorem, na zakupy jeździliśmy na zmianę z mężem, czasami babcia zostawała z dziećmi byśmy mogli pojechać na zakupy razem. Zazwyczaj chodziłam spać zaraz po dzieciach.

Dziś pracuję 8 godzin, plus dwie godziny na dojazdy i resztę czasu spędzam z dziećmi, nierzadko idę spać razem z nimi. Zazwyczaj wstaję zaraz po 5 rano, żeby zdążyć się wykąpać zanim wstaną dzieci, przyszykować im ubrania i śniadanie, rozwiesić lub nastawić pranie. Na szczęście dzieci chodzą spać wcześnie.

Kto pomaga, wspiera?

Babcie i dziadkowie. Dziękuję im za to! I koleżanki i mąż, którzy nie dają mi zapomnieć , że oprócz mamy jestem też osobą, kobietą.

Mówi się, że jednym dzieckiem jest się bardziej zaabsorbowanym, niż dwójką, a jak to jest sam na sam z trojgiem?

Ha ha, no właśnie jak to jest, że mając jedno dziecko nie ma się czasu na nic, a mając trójkę nagle okazuje się, że ten czas jest. Mając jedno dziecko bardziej się na nie uważa, zwraca uwagę jak tylko zapłacze, odpowiada na wołanie…. Wiem, sama to przeżyłam.

Jak się urodziły bliźniaki nagle okazało się, że dziecko odłożone do łóżeczka samo może zasnąć, płaczące samo może się uspokoić i mama wcale nie musi bujać na rękach przez pół godziny.

SONY DSC

Choć były momenty załamania, jak cała trójka zaczynała płakać na raz w nocy, a ja byłam sama lub kiedy wszyscy nagle złapali grypę żołądkową, wliczając mnie.  Nieco uodporniłam się na płacz dzieci ;-) , odpuściłam sobie codziennie kąpanie wszystkich dzieci, odpuściłam sobie prasowanie i codziennie pucowanie mieszkania. Zmieniły się priorytety, inaczej bym pewnie nie dała rady.

Nieprzespane noce, przerywany sen, dźwiganie słodkich ciężarków, odbiły się na moim zdrowiu. Dziś bliźniaki mają prawie 4 lata a starszy prawie 6, jest lepiej, mogę bardziej o siebie zadbać, mogę pójść do łazienki zamknąć drzwi i mieć parę sekund spokoju, oczywiście i tak nasłuchuję co się dzieje za drzwiami. Mogę powiedzieć dzieciom, że się zdenerwowałam i żeby dali mi chwilę na ochłonięcie, jak byli malusi to nie było takiej możliwości, czułam się jak na 24 godzinnym czuwaniu, tyle , że to czuwanie nigdy się nie kończyło.

Masz czas na relaks, odskocznię, co lubisz robić dla siebie?

Mając trójkę dzieciaczków odskocznią staje się wypad na zakupy do sklepu spożywczego ;-) Moim hobby jest Multimama.pl. O innych odskoczniach staram się nie myśleć, bo ani mnie nie stać, ani nie mam na nie czasu. Tyle rzeczy odłożyłam na później, ale nie szkoda mi, teraz moim zadaniem jest dać dzieciom siebie, może za parę lat uda mi się zapisać na zajęcia fitness albo kurs gotowania. Nie są to duże marzenia, ale lubią dążyć do czegoś, co jest osiągalne.

Gdybyś mogła poprosić o coś złotą rybkę, co by to było?

Chwilę dla siebie, chwilę spokoju, w której nie musiałabym  planować, organizować i obmyślać. Tak jest teraz,  ciągłe planowanie zakupów, wizyt do lekarza, kto kogo odbiera z przedszkola, ile mam prania do zrobienia i tak w kółko.

Jakie masz plany zawodowe na najbliższą przyszłość?

Przez ostatnie parę lat ominęło mnie kilka szans zawodowych i wydaje mi się, że teraz mogę już skoncentrować się na swoim rozwoju i  tego się trzymam.

Prowadzisz portal Multi Mama, czyżby był to Twój plan B?

Po części tak, ale w głównej mierze było to coś, czego mi brakowało, a że lubię szperać w Internecie i dzielić się wiedzą, wydało się to naturalnym wyborem. Nie nastawiałam się na wielki sukces, ale cieszy mnie wzrost odwiedzin i maile od czytelników. Może kiedyś będę miała więcej czasu by rozszerzyć tą działalność.

Co byś poradziła mamom, które marzą o założeniu portalu?

Załóżcie go, co macie do stracenia? To naprawdę nie jest takie trudne. Większość artykułów napisałam zanim ruszył portal, stworzyłam na kartce plan jak ma strona wyglądać i znalazłam kogoś kto pomógł mi ruszyć od strony technicznej. Nie mam wykształcenia informatycznego, jestem dowodem na to, iż taka osoba poradzi sobie z prowadzeniem strony.

Bardzo dziękuję za inspirującą rozmowę ;)

mm

Rozmawiała: Marta Szyszko

Comments

comments

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Gosia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gosia
Gość

Polecam książkę Danuty Wałęsy „Marzenia i tajemnice”. Poza polityczną otoczką jest tam trochę wątków rodzinnych wprost z życia wziętych: ośmioro dzieci, męża ciągle nie było w domu, trudne czasy… W ciężkich chwilach zawsze sobie powtarzam: Wychowanie ośmiorga dzieci to jest ciężka praca, ja z moją „dwójką” jestem „na wakacjach”:). Dominiko, pielęgnuj swoje marzenia! Przyjdzie na nie czas:)