niedoskonała mama

niedoskonała mama

roses-2249400_1920
przemyślenia

Miłość-tak proste, a tak trudne jednocześnie

„Macie tylko jedno serce, które jest waszym centrum. Jeśli stale źle je traktujecie, stale musicie się chronić (…), to znaczy, że nie troszczycie się o nie najlepiej.” H. Cloud, J. Townsend

Miłość nie może istnieć bez szacunku, to się wzajemnie wyklucza.

Nikt nie chce miłości na siłę, aby kochać innych, trzeba najpierw zatroszczyć się o siebie i siebie lubić. Miłość to nie jest coś, co można odmierzyć, zaplanować, wpisać do kalendarza, odhaczyć. Miłość wymaga spontaniczności, dobrego nastroju, dobrego mniemania o sobie, inaczej otwieranie się przed innymi postrzegamy jako zagrożenie, nie mamy z czego dawać. Miłość jest wyrazem naszej wolności, nie można do niej zmusić nikogo ani siebie.

„(…) miłość nie rozwinie się bez wolności, więc zawsze będzie jej towarzyszyć ryzyko.” H. Cloud, J. Townsend

Miłość nie ma nic wspólnego z poświęceniem. Najpełniej ją dajemy wypoczęci, zadbani i zaopiekowani, a wielu z nas drenuje się dla innych, ale ma to niewiele wspólnego z miłością. Nikt nie chce miłości na siłę, z łaski, z obowiązku, z urzędu. Miłość to nie jest: jak ty mi to, to ja ci to. To bezinteresowne dawanie, nawet gdy nie możemy liczyć na nic w zamian. To dobro i troska, za które nie oczekuje się zapłaty. Dawanie osobie, którą się kocha, samo w sobie jest zapłatą. Kiedy myślimy tylko o tym, co ja z tego będę mieć dla siebie, to nie miłość, to egoizm.

Miłość jest możliwa dzięki spełnieniu i zadowoleniu, bo wtedy możemy dostrzec drugiego człowieka, postawić się w jego sytuacji, zająć się tym, czego on potrzebuje, jednak nie tak jak w przypadku poświęcenia- uprzednio ignorując siebie, tylko napełniając swój bak, by starczyło też dla innych. Miłość-tak proste, a tak trudne jednocześnie.

„(…) nie możemy dać czegoś, czego wcześniej sami nie otrzymaliśmy. (…) Odbierzmy miłość, zrozumienie i prawdę, a potem przekażmy je dalej.” H. Cloud, J. Townsend

Miłość to nie wykorzystywać swojej przewagi, ale mając ją, okazać współczucie. Miłość to delikatność nie odzierająca z godności, gdy musimy przekazać gorzką prawdę, to nie lękanie się przed mówieniem prawdy, by uniknąć konfrontacji. To nie cofnięcie się przed tym, co konieczne, by uzdrowić relację. Bycie miłym, przemilczanie ważnych spraw nie ma nic wspólnego z miłością. Miłość nie zawsze łączy się z pożądaniem, można kochać wielu ludzi, będąc przyjacielem, ale niewielu z nas jest zdolnych do prawdziwej miłości.

Miłość wymaga odwagi, odsłonięcia się przed drugim człowiekiem, podjęcia ryzyka odrzucenia. A jednak jeśli się na to nie zdobędziemy, nie zaznamy miłości, nasze relacje będą jałowe i puste, będziemy głodni miłości, bo jak jeść z pustego talerza? Co nam wtedy po srebrnych sztućcach i porcelanowej zastawie?

Dojrzała miłość to nie szukanie mocnych wrażeń w zakochaniu, dowartościowanie się kimś pięknym i młodym, to cierpliwość do przygotowania ulubionej potrawy, to czysty dom i nudne zakupy. To podejmowanie codziennych wysiłków dla osoby, wobec której jesteśmy do tego zobowiązani. Miłość to nie doskonałość, ale gotowość, by stawać się odrobinę lepszym i łatwiejszym do kochania, coraz bardziej zdolnym do miłości. Miłość to wypełnianie swojego powołania i opieranie się pokusom, miłość to odpowiedzialność.

Marta Szyszko

Comments

comments