niedoskonała mama

niedoskonała mama

mamopracuj220512111904-1024x682
wywiady

Mamo – pracuj, jeśli chcesz!

Czy chcieć zawsze oznacza móc? Przy odrobinie determinacji, dobrym pomyśle, a także konsekwencji w działaniu i korygowaniu własnych założeń, sukces to tylko kwestia czasu! Posłuchajcie jak zrodził się pomysł na portal, który jest obecnie wiodącym wśród serwisów z ofertami pracy dla mam. Zapraszam na rozmowę z Agnieszką Kaczanowską, współzałożycielką portalu www.mamopracuj.pl

Skąd pomysł na portal dla mam, które chcą pracować – olśnienie, powołanie, czy analiza potrzeb rynkowych?

Kilka elementów na raz. Olśnienie i własne potrzeby zgodnie z przekonaniem, że to właśnie własna potrzeba jest najlepszą wskazówką dla nowego biznesu. Pozwala skoncentrować się na produkcie idealnym właśnie dla mnie ;-) Jest nawet takie powiedzenie po angielsku „scratching your own itch” co oznacza mniej więcej „podrap się gdzie Cię swędzi”. Tak powstawały wielkie i znane firmy! My też postanowiłyśmy spróbować. Wiele mam właśnie tak działa, prawda? Najpierw odczuwa jakąś potrzebę, szuka dla niej rozwiązania a potem okazuje się, że więcej osób potrzebuje tego samego.

mamopracuj_trwawa_mniejsza

Znamy się z Asią (Joanna Gotfryd, współzałożycielka www.mamopracuj.pl) od 15 lat, przez te kilkanaście lat każda za nas realizowała się w odrębnych obszarach, ale na wspólny pomysł biznesu wpadłyśmy dopiero jako podwójne mamy. Moje doświadczenie w byciu pracującą mamą jest bardzo dobre. Po skończonym macierzyńskim wróciłam do pracy w formie telepracy i na pół etatu, potem etat wydłużałam, ale dalej była to telepraca. Mam świadomość, że nie jest to bardzo popularne doświadczenie, a idealnie odpowiada na potrzeby młodej mamy. Dlaczego więc nie mówić o tym głośniej, wszystkim mamom i pracodawcom? Pomysł na biznes zrodził się w trakcie jednej z przyjacielskich rozmów.

Ja zawsze pracowałam jako społecznik, więc taki pomysł był mi bliski ;-) Natomiast Asia ma cenne biznesowe doświadczenie pracy w korporacji, ale z dwójką dzieci nie chciała tyle godzin spędzać w pracy… No i tak to się zaczęło.

Potem było przeszukiwanie Internetu, godziny rozmów, planowania i opracowywaniu biznes planu, pierwsze rozczarowania i wielkie olśnienia ;-) I mniej więcej po pół roku portal był już w sieci.

Portal skończył rok, macie ponad tysiąc fanów, czy taki wynik jest zgodny z Waszymi założeniami z biznesplanu? Był w ogóle biznes plan, czy poszłyście na żywioł? Czy ten rok zweryfikował Wasze początkowe założenia i podejście do prowadzenia portalu?

Od kiedy ustaliłyśmy, że prowadzimy portal w formie firmy, a nie np. organizacji pozarządowej, wiedziałyśmy, że biznes plan jest niezbędny. Nie miałyśmy wcześniej doświadczenia w prowadzeniu firmy więc wszystkiego uczyłyśmy się od początku. I nadal się uczymy, każdego dnia.

Biznes plan był nam potrzebny na początku, potem rynek weryfikował nasze założenia, więc biznes plan też się zmieniał i zmienia nadal.

Choć pewne sprawy mogłyście zaplanować, oszacować, z pewnością prowadzenie portalu od zera, było trochę rzucaniem się na głęboką wodę, co sprawiło Wam największą trudność, jak do tej pory, a co zaskoczyło na plus?

Racja, każdy nowy pomysł jest rzucaniem się na głęboką wodę ;-) Ale dobrze się zgrałyśmy. Ja prowadziłam już inny portal branżowy, więc nie była to zupełna nowość, wiedziałam co i jak, natomiast nigdy nie sprzedawałam, nie kontaktowałam się z klientami w taki sposób jak to robimy teraz. Tutaj Asi doświadczenie jest bezcenne. Jeśli chodzi o trudność to na pewno zagadnienia pozycjonowania strony, różnych technicznych „czary mary”, które sprawiają że nasz portal jeszcze lepiej się rozwija. Po prostu niektórych rzeczy nie ogarniamy ;-) Ale na szczęście mamy różnych znajomych, przyjaciół, którzy nam doradzają wspierają! Co nas zaskoczyło na plus? Pewnie to, że pokochałyśmy to ;-) i wciągnęłyśmy się.

Jak to jest prowadzić biznes na spółkę z Przyjaciółką, bywają trudne momenty, a może wręcz przeciwnie stanowicie dla siebie niezbędne wsparcie?

Oczywiście wspieramy się i uzupełniamy, ale jasne że zdarzają się trudniejsze chwile, zwłaszcza w napięciu, przy zmęczeniu, które każdej mamie towarzyszy nierzadko i emocjach. Wprowadziłyśmy podział zadań, odpowiedzialności i to jest bardzo fajnym doświadczeniem. Mamy świadomość, że „mówiły jaskółki…” ale z drugiej strony działanie w pojedynkę także ma swoje wady. Działając we dwie trochę się napędzamy i dopingujemy.

Kim są redaktorki z Mamopracuj zawodowo, poza byciem redaktorkami, oczywiście?

Teraz jesteśmy pełnoetatowymi redaktorkami, mamami i żonami. Obie jesteśmy ekonomistkami.

Asia zajmowała się handlem zagranicznym i marketingiem, jest lingwistką, więc jeśli zdecydujemy się na tłumaczenie portalu na języki obce, nie będzie problemu ;-)

Ja od zawsze pracowałam w organizacjach pozarządowych koordynując projekty, zakładając nowe organizacje. Od czasu do czasu zajmuję się także ewaluacją projektów.

Jak to jest – pracująca Mamo, z łączeniem obowiązków w różnych sferach życia – podział z innymi członkami rodziny jest niezbędny? Da się pracować z dzieckiem na kolanie, czy nie musisz tego robić?

To temat rzeka… Bo łączymy, czasem lepiej, czasem mniej lepiej… Podział jest tutaj kluczowy, podział i zrozumienie, doping i wiara także mężów w to, że taki biznes na rozruchu wymaga zaangażowania. Kibicowanie i radość z sukcesów.

Staram się oddzielać czas pracy i czas bycia z dziećmi, bo złapałam się na tym, że ani nie pracowałam efektywnie ani nie byłam z dziećmi i byłam zła na siebie. Staram się zatem (o ile to możliwe) jak najwięcej zrobić gdy są w przedszkolu. Chyba, że są chore, to wtedy zaczyna się logistyczna układanka z angażowaniem połowy rodziny… I zostaje praca wieczorami.

Pamiętam jednak, że taka praca z dzieckiem na kolanie się udawała jak dziewczyny były malutkie…

Gdy porywamy się na własny biznes, kluczem do sukcesu jest….

Determinacja i wiara w to co się robi, przy równoczesnym korygowaniu swoich założeń…

Praca, pracą, ale… No właśnie, jak ładujesz akumulatory?

Czytam, oglądam filmy, czasem dla równowagi staram się nic nie planować, to mnie odpręża. A i jeszcze spotkania i wyjazdy ze znajomymi, kiedy dzieci się zajmują sobą a my oddajemy się przyjemności rozmów. O, to jest cudowne!

Jakie macie plany zawodowe na najbliższą przyszłość, te związane z portalem, ale nie tylko? Jakiś plan B, C? Bo przecież jesteście chodzącym dowodem na to, że źródeł dochodu można mieć kilka.

Hmmm, no prawda jest taka, że sporo pracujemy na to, aby portal się rozwijał i przynosił zyski, próbujemy różnych działań, czasem aż nas głowy bolą od nowych pomysłów, aż żal, nie wszystko się da od razu zrobić ;-) Z niektórych pomysłów rezygnujemy po głębszym zastanowieniu.

Nasze plany? Rozwijać się, rosnąć, przygotowujemy się do zmian na portalu, nie próżnujemy. Biznes internetowy ma swoje prawa, wszystko dzieje się szybko, więc my też się staramy.

Uff, ale mnie przemaglowałaś!

Powodzenia w prowadzeniu portalu niedoskonałejmamy – super nazwa!

Dziękuję, życzę powodzenia w rozwijaniu portalu dla mam, które chcą pracować, a Was zapraszam do odwiedzin :)

mamo

rozmawiała: Marta Szyszko

Comments

comments

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o