Czy blog może poza pasją stać się miejscem zatrudnienia? Wiele mam pozostawia taki scenariusz w sferze marzeń, którego nie ma odwagi zrealizować lub brakuje pomysłu na biznesplan. Są też takie, którym się udaje i z pewnością mogą o sobie powiedzieć: „Jestem szczęśliwym człowiekiem!” Zapraszam na wywiad z Agnieszką Sieńkowską – „Makówką” :)

stronazam2

Z dumą piszesz o sobie – Mama, dla której priorytetem jest rodzina. Mamy w tym względzie wiele wspólnego, czy Tobie też zdarza się być pod obstrzałem, że to porzucenie ambicji, jak sobie radzisz ze stereotypem „siedzenia” w domu z dzieckiem?

Chyba nie mam poczucia, że ten stereotyp mnie dotyczy- decyzje związane ze stylem życia i rodzajem pracy, jaką chcę wykonywać podjęłam jeszcze zanim pojawiła się moja córeczka. Był moment, że poważnie myślałam nad podjęciem ciekawej, dobrze płatnej, ale i bardzo angażującej czasowo pracy w studiu reklamy. Zrezygnowałam z niej jednak, bo policzyłam, że praktycznie nie miałabym czasu dla męża, dla rodziny i przyjaciół, dla siebie i swoich zainteresowań.

Studiowałam polonistykę, kocham literaturę i zawsze marzyłam o pracy, w której mogłabym dużo czytać i zarabiać pisaniem. Byłam pewna, że nie chcę pracować w szkole, wiedziałam jednak, że potrafię i lubię dzielić się swoimi pasjami i umiejętnościami. Dla chleba zaczęłam pisać artykuły do babskiego kolorowego miesięcznika, dla satysfakcji i rozwoju stworzyłam autorski program warsztatów literackich dla młodzieży i zaopiekowałam się amatorską grupą teatralną  o wdzięcznej nazwie „Scena Załamana” w ośrodku kultury w moim rodzinnym mieście. Danusia przyszła na świat kilkanaście dni po premierze naszego pierwszego spektaklu, Janek- kilka dni przed premierą czwartego :) W międzyczasie były różne warsztaty, projekty, prace nad scenariuszami spektakli, próby- trudno to wszystko nazwać „siedzeniem”, choć faktycznie większość tygodnia spędzałam w domu z Danusią.

sobotajesien6

Teraz jestem z dziećmi cały czas, zajmuję się nimi i prowadzę firmę- tego drugiego nie widać, gdy na przykład spaceruję z dziećmi po parku, więc niekiedy owszem zdarza się, że ktoś wspomni coś o moim „pójściu do pracy”. Czasem mówię, że mam działalność i opowiadam o tym, czym się zajmuję, czasem nie- nie chcę, by moja praca zarobkowa była traktowana jako usprawiedliwienie dla decyzji o pozostaniu w domu. Nie tłumaczę się ze swojego wyboru, dokonałam go w przekonaniu, że moja obecność jest dla moich dzieci wartością i nie poddaję tego pod cudzy osąd.

A poza tym uważam, że bycie w domu z dziećmi „siedzeniem” może nazwać tylko ten, kto zwyczajnie nie wie, jak to jest.  Pracy tu nie brakuje i bez prowadzenia firmy.

Opowiedz o swoim zajęciu, które pozwala Ci złapać oddech od macierzyństwa. Jak zrodziła się pasja do scrapbookingu i czym dokładnie się zajmujesz?

Na studiach podyplomowych, gdy byłam w pierwszej ciąży, poznałam Anię, autorkę blogu mia-mi-notes.blogspot.com. To było dla mnie jedno z tych spotkań, które otwierają oczy na nieznany świat i przez które bardzo wiele w życiu się zmienia. Na blogu Ani zetknęłam się ze scrapbookingiem- formą twórczości łączącą fotografię z pamiętnikarskim opisem w artystycznej aranżacji. Z jej inspiracji założyłam własny blog www.makowepole.blogspot.com i zaczęłam dzielić się na nim tym, co sama tworzyłam. Nie od razu był to scrapbooking. Jednak doświadczenia i emocje związane z początkami macierzyństwa potrzebowały nowych środków wyrazu, okazało się, że scrapbooking świetnie te potrzeby zaspokaja- wkrótce stał się on więc moim ulubionym sposobem przepracowywania i utrwalania przeżyć i wspomnień, a nawet swoistą formą autoterapii.

 kolorowyptak

Moje prace tworzą opowieść o mnie, o tym, czym żyję, co kocham, czego się boję i czego się z radością spodziewam. Terapeutyczne jest tworzenie, ale też oglądanie ich- przywraca mi zagubione w natłoku codziennych trosk i zmęczenia poczucie wdzięczności.

Jak łączysz przyjemne z pożytecznym – pasję z zarabianiem i prowadzeniem działalności gospodarczej?

Robię albumy i inne prace scrapbookingowe na indywidualne zamówienia. Oprócz tego projektuję i wydaję papiery do scrapbookingu pod własną marką Makowe Pole. Mam swój sklep internetowy www.makowepole.eu Prowadzę również warsztaty artystyczne, nie tylko ze scrapbookingu, dla dzieci i dorosłych.

Kto pomaga wtedy przy dzieciach, a może robisz to z nimi na kolanie?

Projektowanie, pisanie na blogu, tworzenie albumów na zamówienie to czynności, które wykonuję, gdy mój mąż wróci z pracy lub w weekendy. Ja pracuję do wieczora (czasem kończącego się nad ranem), Łukasz zajmuje się dziećmi.  Gdy prowadzę warsztaty dzieci zwykle są u babci. W ciągu dnia łapię po prostu każdą chwilę między zwykłymi domowymi zajęciami: robię zdjęcia, pracuję na komputerze, odpisuję na maile. Zdarza się, że z Jankiem na kolanach :) Czasem czynność, która normalnie zajęłaby kilka minut rozciąga się niemożliwie przez wszystkie te rozlegające się co chwila „Mamo, piciuuuuu!”, „Mamo, siku!”.

Gdy dzieci chorują i potrzebują więcej mojej uwagi muszę zwolnić. Na początku bardzo się przeciw temu buntowałam i próbowałam pracować mimo wszystko, zarywając noce. Nie było to  jednak rozsądne- mój organizm zaczął domagać się lepszego traktowania. Teraz jestem już pogodzona z tym, że są miesiące dobre i miesiące fatalne finansowo i że nie mam na to takiego wpływu, jak bym chciała.

 sobotajesien1b

Kim była Makówka zanim wsiąkła w Mamowanie i Żonowanie?

Makówka była wcześniej po prostu Agnieszką. Córką, przyjaciółką, zakochaną dziewczyną, studentką. Poza ostatnim nic się praktycznie nie zmieniło, tylko kilka rzeczy doszło :)

Jest coś, za czym tęsknisz z ery przed macierzyństwem?

Brakuje mi czasem pobycia chwilę w samotności, poczucia lekkości życia bez tej nieodwołalnej, bezwzględnej odpowiedzialności jaką przynosi macierzyństwo. Tęsknię za tym, by czasem sobie po prostu wyjść z domu, bez tego całego logistycznego zamieszania.

A co macierzyństwo wniosło do Twojego życia, wynagradzającego cały trud?

Zanim zostałam mamą myślałam, że jestem słaba, niecierpliwa, że wielu rzeczy nie potrafię. Okazało się jednak, że mam w sobie ogromne pokłady siły, także tej fizycznej, o którą nikt by mnie nie podejrzewał, że umiem czekać i być wytrwała, gdy potrzeba. To jest dla mnie bardzo cenna wiedza.

A z innej strony: dzieci to świetne alibi, gdy ma się ochotę zjechać ze zjeżdżalni, pohuśtać na huśtawce, obejrzeć film animowany :) Mówiłam wcześniej, że uwielbiam czytać, ale kocham też piękne ilustracje w książkach- kupuję książki  i inne ładne rzeczy dla dzieci, a przy okazji dopieszczam swoje wewnętrzne dziecko.

Codziennie po kilkadziesiąt razy widzę uśmiechy na twarzach swoich dzieci, mam przywilej towarzyszyć im w poznawaniu świata, jestem blisko i widzę ich rozwój, mogę zanotować każde nowe słowo, każdy krok, który robią na swojej drodze- to wszystko jest warte swojej ceny. To jest nawet więcej, niż ja daję…

Gdy dopada mnie wisielczy humor daję upust negatywnym emocjom przez płacz, krzyk (znoszone dzielnie przez mojego męża). To najpierw, potem ratuję się przed  upadkiem w czarną dziurę depresji muzyką, książką, wyjściem z domu (choćby do sklepu spożywczego jeśli dalej i ciekawiej nie można), rozmową z kimś bliskim i rozumiejącym, spotkaniem. W złości dobrze mi się filcuje igłą i szyje na maszynie :) Skrapuję, piszę. Przytulam dzieci- to niezawodne!

Czy scrapbooking jest zajęciem przejściowym, a może planujesz zmianę zawodową, na przykład, gdy dzieci podrosną?

Makowe Pole zmienia się cały czas, tak jak zmieniają się okoliczności naszego życia rodzinnego. Akurat jestem w trakcie rozszerzania oferty mojego sklepu o wybrane, nasze ulubione książki dla dzieci, mam w planach kilka istotnych zmian, muszę podjąć ważne decyzje, związane z przejściem firmy na pełny ZUS już za kilka miesięcy.  Jednocześnie w głowie mam mnóstwo nowych kreatywnych projektów, tworzą się kolejne kolekcje papierów, mam pomysły na warsztaty, sama też ciągle uczę się nowych rzeczy. Mam nadzieję zestarzeć się tworząc na Makowym Polu :)

W czasie wolnym (gdy już go mam) lubię… posiedzieć w ciszy. I spać ;)

Dziękuję za rozmowę!

rozmawiała: Marta Szyszko

wywiad możecie także przeczytać w najnowszym numerze Naszych Szkrabów

nasze szkraby

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments