Wszyscy pieją, że samodyscyplina jest gwarantem sukcesu. Czy umiejętność odraczania tego, co przyjemne i pracowania w skupieniu nad tym, czego innym robić się nie chce, może mieć złe strony?

Czym jest samodyscyplina?

„Samodyscyplinę można zdefiniować jako osiąganie pożądanych celów przy użyciu siły woli. Z kolei samokontrola oznacza powstrzymywanie się przed robieniem czegoś, co uznajemy za niepożądane. W praktyce są to najczęściej dwa aspekty tego samego zjawiska zwanego samoregulacją, którego celem jest przezwyciężenie własnych tendencji.” A. Kohn

Nie trzeba nas zachęcać do tego, co sprawia radość, wtedy mamy silną motywację wewnętrzną, by działać. Motywacja zewnętrzna wymagana jest wtedy, gdy robimy coś wbrew sobie, bo przyświeca temu jakiś cel lub ulegamy czyjejś presji, np. dziecko ulega rodzicowi w obawie przed karą, cofnięciem miłości. Często rodzice zachęcają dzieci, by rezygnowały z tego, co sprawia im radość i ciężko pracowały na swój sukces, odraczając gratyfikację i wykazując się wytrwałością.

„brak samokontroli nie zawsze jest czymś negatywnym, ponieważ „może stanowić podstawę spontaniczności, elastyczności, serdeczności wobec innych, otwartości na doświadczenia oraz kreatywności.” A. Kohn

Choć wytrwałość w realizowaniu wartościowych zadań jest przydatna, w niektórych sytuacjach samodyscyplina nie jest korzystna, nadmierna samokontrola bywa równie niepokojąca, jak jej brak:

„jednostki, które nadmiernie się kontrolują, sprawiają wrażenie, jakby ich działania nie wynikały z wolnego wyboru, lecz z wewnętrznego przymusu, i często zdają się pozbawione radości. (…) Człowiek w rezultacie może stać się sztywny, rutynowy i mieć zahamowaną ekspresję. (…) Ich emocjonalność wydaje się stłumiona.” A. Kohn

Ciemne strony nadmiernej samodyscypliny

Osoby nadmiernie zdyscyplinowane:

  • Odczuwają dyskomfort, jeśli to, co robią, nie przekłada się na cele

„Zdrowi ludzie mający poczucie bezpieczeństwa potrafią być weseli, elastyczni, otwarci na nowe doświadczenia i poznawanie siebie, a także czerpać satysfakcję z samego działania, zamiast skupiać się jedynie na rezultacie. Z kolei osoba wysoce zdyscyplinowana może nie czuć się komfortowo z jakąkolwiek aktywnością, która nie ma żadnego konkretnego celu, i zwykle nie bierze pod uwagę możliwości, iż jej życie mogłoby być satysfakcjonujące, gdyby zabrakło w nim ciągłego wysiłku oraz nieustannego dążenia do celu.”  A. Kohn

  • Mają zahamowaną ekspresję uczuciową, mają problem z przeżywaniem radości, która wymaga spontaniczności i odpuszczenia kontroli
  • Kontrola jest podłożem anoreksji („Zaabsorbowanie samokontrolą jest główną cechą anoreksji.” A. Kohn)
  • Nadmierna samokontrola zwiększa ryzyko depresji u młodych kobiet
  • Nadmierna samodyscyplina to celowe wystawianie się na dyskomfort, które często prowadzi do niepokoju
  • Osoby nadmiernie zdyscyplinowane mogą popadać ze skrajności w skrajność i popadać w stan, w którym całkowicie puszczają im hamulce:

„imponująca samodyscyplina może zawierać w sobie ziarno samozniszczenia, czyli prowadzić do całkowitej utraty kontroli, którą psychologowie nazywają rozhamowaniem (disinhibition). Silnie zdyscyplinowana osoba może wpaść z jednej niezdrowej skrajności w drugą.” A. Kohn

  • Nadmierna samokontrola może być oznaką słabości:

„Może świadczyć o lęku przed przytłaczającymi czynnikami zewnętrznymi lub nawet własnymi pragnieniami, które muszą być ciągle tłumione. Można by powiedzieć, że osoby z wysoką samokontrolą cierpią na lęk przed brakiem kontroli.” A. Kohn

Nadmierne odraczanie gratyfikacji może skutkować tym, że nie dajemy sobie prawa do szczęścia, spontaniczności, bezinteresownego spędzania czasu, odkładamy to na potem, zaabsorbowani robieniem czegoś pożytecznego.

„Zgłębiają dynamikę samodyscypliny, zaczynamy rozumieć, że nie zawsze jest ona produktywna i zdrowa. Wyobraźmy sobie uczennicę, która od razu po powrocie ze szkoły bierze się za odrabianie lekcji, nawet jeśli wolałaby robić coś innego. Czy rzeczywiście jest to przykład godny naśladowania? Może postępuje w ten sposób, ponieważ odczuwa silny dyskomfort, dopóki nie odrobi wszystkich zadań? A zatem chce-albo wręcz czuje, że musi-jak najszybciej odrobić zadania, żeby pozbyć się wewnętrznego niepokoju.” A. Kohn

Czy trzeba zmuszać się do nieprzyjemnych rzeczy, aby osiągnąć sukces?

Istnieją badania, według których zachowanie samodyscypliny w jednej kwestii sprawia, że gdy niedługo po tym znów zostaniemy wystawieni na pokusę, będzie trudniej się jej oprzeć. Osoba, która odmówiła zjedzenia czekoladki, może za chwilę mieć problem z pohamowaniem się przed inną pokusą.

„Wielu badaczy, z Royem Baumeisterem na czele, utrzymuje, że samokontrola przypomina mięsień. Ich zdaniem, korzystanie z niego wymaga energii, która może się „wyczerpać”. Jeśli wykorzystasz samokontrolę w jednym działaniu, to przez pewien czas będziesz mieć ograniczone możliwości korzystania z niej w kolejnych działaniach.” A. Kohn

Dzieje się tak jednak tylko w przypadku, gdy walczymy sami ze sobą. Samodyscyplina nie wyczerpuje się, a nawet mamy coraz więcej energii, gdy działamy w zgodzie z sobą i zajmujemy się tym, co sprawia radość.

„Człowiek może wytrwale realizować kolejne zadania, nie odczuwając przy tym wyraźnego znużenia. Gdy działamy z własnego wyboru, podejmowane działania mogą nam wręcz dodawać energii, a nie jej pozbawiać.” A. Kohn

Czy trzeba wciąż walczyć ze sobą?

Często nie dajemy sobie przyzwolenia, by działać w zgodzie z sobą, za cnotę uznaje się to, na ile potrafimy powstrzymać się od tego, co sprawia radość i skupić na tym, co nieprzyjemne, by osiągać cele. Jesteśmy uczeni, by rezygnować z tego, co sprawia nam radość i wywiązywania się z nieprzyjemnych obowiązków.

Droga do sukcesu, ale też szczęśliwego życia nie musi wieść przez ciągłe powstrzymywanie swoich naturalnych tendencji, czyli „wysiłek związany ze zmuszaniem się do robienia tego, czego wolelibyśmy nie robić-lub powstrzymywaniem się przed robieniem tego, co sprawia nam przyjemność.” (A. Kohn)

„Osoby wytrwale realizujące zadania, które przynoszą im radość, nie potrzebują samodyscypliny.”  A. Kohn

Odkładanie szczęścia i przyjemności na wieczne potem nie jest dobre dla zdrowia psychicznego. Cała sztuka polega na tym, by znaleźć równowagę między czerpaniem radości z chwili, a działaniami, które zaprocentują w perspektywie długoterminowej: „między chwilową przyjemnością, a tym, co może (…) przynieść głębszą satysfakcję.” (A. Kohn)

„samodyscyplina lub wytrwałość jest niezwykle przydatna w sytuacjach, w których dążymy do ważnych dla nas celów. Cała sztuka polega na znalezieniu równowagi między dwiema skrajnościami, czyli między niewystarczającą samodyscypliną a nadmierną samokontrolą.” A. Kohn

Marta Szyszko

na podstawie:

co zrobić żeby dziecko odniosło sukces

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments