I tu pewnie myślisz, sukcesy, klienci, pieniądze. Tak, właśnie! Jeśli będę je miała to będę szczęśliwa. I pewnie jest w tym sporo racji. Te rzeczy są bardzo ważne w naszym życiu. Ale pomyśl też o tych wszystkich rzeczach, które już teraz mogą dawać Ci szczęście, a których nie zauważasz lub nie robisz, czekając na lepszy czas.

Jakie to rzeczy?

Dotyk wiatru na twarzy, albo promieni słońca. Ciepło i zapach Twoich dzieci. Smak kawy rano. Porządek i zapach czystości (na początek może być w jednej szufladzie). Pyszne, zdrowe jedzenie. Jazda na rowerze, pływanie, ruch na świeżym powietrzu.

O ile Twoje życie byłoby bogatsze gdybyś miała je już teraz, zauważała i cieszyła się nimi?

Ucz się je dostrzegać już teraz, cieszyć i czerpać z nich siłę. I jednocześnie planuj konkretne kroki, które Cię doprowadzą do większego celu i działaj. I znowu ciesz się, że możesz to robić i być w drodze.

To są te małe rzeczy. A jakie duże rzeczy dają Ci szczęście i uskrzydlają? Organizowanie, bycie z ludźmi, pomoc innym, łączenie, gotowanie. Kiedy robisz coś z łatwością, radością i lekkością, wtedy ujawnia się Twój geniusz. Każdy go ma. Może jest to geniusz flirciarstwa – taka łatwość budowania serdecznych relacji z innymi, albo geniusz uśmiechu i radości. Każdy ma w sobie jakiś talent (co najmniej jeden), którym może dzielić się z innymi, tylko często go nie doceniamy.

Daj sobie czas i obserwuj się w różnych momentach. Zauważaj swoje emocje i ciesz się tym, że możesz się cieszyć.

Dlaczego to jest ważne, aby się cieszyć?

Bo cele zrealizujemy, tak albo inaczej, a radość będzie nas uskrzydlać, sprawi, że będziemy iść przez życie weselej. Poza tym pozytywny nastrój sprawia, że jesteśmy bardziej kreatywni, mamy dużo pomysłów i jesteśmy elastyczni.

Co możesz zrobić już teraz?

Po pierwsze: Spisać rzeczy, które Cię cieszą i które możesz robić już teraz i zacząć je robić.

Po drugie: Spisać te rzeczy, których chcesz w swoim życiu, a do których prowadzi nieco dłuższa droga, a których doświadczanie sprawi Ci radość.

Proszę, kieruj się przy tym swoją oceną tego, co byłoby najprzyjemniejsze. Ja czasem jak planuję, zaczynam myśl od słów:

Idealnie by było, gdyby…

Robię to zarówno myśląc o dużych i małych sprawach. Na przykład kiedyś w ten sposób złapałam „autostopa” do Warszawy, stojąc na wieży w Sandomierzu. To całkowicie nieprawdopodobne zdarzenie.

Zwiedzałam w Sandomierzu podziemia ze zwariowanym przewodnikiem. Oprócz mnie i mojego obecnego męża, była z nami jeszcze inna para obcych ludzi, których pierwszy raz w życiu widzieliśmy na oczy. Gdy przeszliśmy całą trasę przewodnik dał nam klucz do wieży, poszedł do innych turystów i powiedział, że niedługo wróci. We czwórkę weszliśmy na wieżę, popatrzeliśmy na widoki dookoła i nie wiedzieliśmy co dalej.

Ponieważ zostaliśmy z kluczem do wieży, nie mogliśmy sobie pójść. Zaczęliśmy śmiać się z przewodnika który nas porzucił, ale po chwili i ten temat się wyczerpał i zaległa niekomfortowa cisza.

Stojąc tak, zaczęłam się zastanawiać jak moglibyśmy z moim obecnym mężem wygodnie i komfortowo wrócić do Warszawy (były to czasy studenckie, gdy poruszaliśmy się PKS-em, a PKS do Sandomierza okazał się niemiłą przygodą). Pomyślałam sobie, że byłoby świetnie, wprost idealnie gdyby okazało się, że ta obca para przyjechała tu samochodem z Warszawy, wracała jutro i chciała nas ze sobą zabrać.

Więc zadałam pytanie:

– Czy jesteście może z Warszawy, przyjechaliście samochodem, wracacie jutro, macie dwa wolne miejsca i chcielibyście nas ze sobą zabrać?

Oni popatrzyli po sobie, spojrzeli na nas i odpowiedzieli, ku naszemu zdumieniu:

– Tak.

Wszystko co robimy w życiu, jest zadawaniem takiego pytania. Możemy dostać odpowiedź tak, albo nie. Ale musimy wiedzieć czego byśmy chcieli, co byłoby dla nas tym idealnym rozwiązaniem, czego chcesz doświadczać w życiu i z czego czerpiesz radość. Właśnie dlatego radość jest taka ważna.

Tekst: Joanna Baranowska

AsiaNotka

Coach, psycholog, od 2006 roku pracuje z klientami, budując pozytywne zmiany w ich życiu. Stworzyła program coachingowy JESTEM ZAWSZE SOBĄ. Specjalizuje się w pracy z młodymi mamami, które w nawale codziennych obowiązków straciły kontrolę nad własnym życiem: są zagubione i niezadowolone z siebie i z życia. Pomaga im odnaleźć właściwe proporcje między oczekiwaniami zewnętrznymi, a tym czego SAME CHCĄ i stworzyć życie, o którym MARZĄ. Fascynuje się psychologią pozytywną oraz biologicznymi podstawami funkcjonowania psychicznego. Uważa, że ludzie, którzy czerpią satysfakcję z codziennego życia i są szczęśliwi sprawiają, że świat jest lepszym miejscem do życia. Szczęśliwa mama 2- letniego Antosia i maleńkiej Zuzi.

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments