niedoskonała mama

niedoskonała mama

kobieta rozmyśla
psyche

Lęk – twój sprzymierzeniec czy paraliżujący gorset?

Lęk, podobnie jak złość, najchętniej wyeliminowałybyśmy ze swojego idealnego świata. Ta niekomfortowa i niedoceniana emocja nie tylko informuje o niebezpieczeństwie (pierwotnie ratowała przed śmiertelnym atakiem), zapala lampkę ostrzegawczą, ale bywa także… matką naszych sukcesów.

Wyobraź sobie osobę, która czuje się w swojej rzeczywistości bardzo bezpiecznie. Może ma rodziców, którzy starannie usuwali jej spod nóg wszelkie kłody, kupę kasy, więc o nic martwić się nie musi. Stres przed egzaminem jej nie dotyczy, bo można „posmarować”, o pracę zabiegać nie będzie, bo żyje z odstetek. Zanim się rozmarzysz, że chętnie byś się z nią zamieniła, pomyśl, że ta osoba prawdopodobnie nie będzie stawiać sobie życiowych celów, a jej rzeczywistość zdominuje dotkliwe uczucie nudy.

Lęk paliwem życiowego sukcesu?

„Lęk nie jest jedynie przeszkodą, lecz także wyzwaniem, szansą. Lęk nie tylko paraliżuje – lecz zawiera także nieskończoność możliwości, która stanowi motor ludzkiego rozwoju (Kierkegaard). Lęk może być siłą napędową, która zachęca nas do twórczego działania, pobudza do wybitnych osiągnięć, ożywia naszą wyobraźnię i kreatywność.”

Pęd do działania podszyty lękiem zaczyna się już na etapie edukacji: boimy się oblać egzamin, więc spędzamy godziny, przygotowując się do niego, w efekcie odbieramy piątkowy dyplom, a potem podobny rodzaj lęku odczuwamy w życiu zawodowym – relacjach z klientami. Zawsze chcemy zaproponować najlepszą wersję siebie, marka osobista zdobywa pozytywne referencje, wszystko dlatego, że boimy się polecieć po łebkach i zawieść oczekiwania.

Ze skrajności w skrajność

Choć lęk skutecznie mobilizuje do działania, równie często popycha w autodestrukcję:

„Pracoholika, który uzależniony jest od pracy, w rzeczywistości także motywuje lęk. Nie zawsze chodzi jedynie o to, by zarobić dużo pieniędzy lub osiągnąć określone cele zawodowe. Celem samym w sobie jest działanie. Pracoholicy stają się nerwowi, gdy okoliczności zewnętrzne powstrzymują ich od pracy, czy to z powodu ręki w gipsie, czy też – absolutny koszmar! – z powodu urlopu. Pozostawanie na jałowym biegu zmusza ich do zastanawiania się nad sobą, nad życiem. To budzi lęk. Mogą go zredukować tylko w jeden sposób – znów rzucając się w wir pracy.”

Fobia społeczna – lęk przed oceną innych

Żyjemy w dobie, w której świetnie radzą sobie osoby przejawiające fobię społeczną, czyli lęk przed byciem ocenionym, popełnieniem gafy, który w efekcie kończy się zamknięciem w domu i korzystaniem z dobrodziejstw medialnych nośników przekazu: „Człowiek stale odnosi wrażenie, że inni go obserwują i oceniają jako niezręcznego, nieporadnego, nieinteligentnego i nieatrakcyjnego. Dlatego też obawę budzą sytuacje, gdy trzeba się znaleźć w centrum zainteresowania. (…) Ludzie z fobią społeczną dobrze odnajdują się w świecie wirtualnym. Nie ma kontaktu wzrokowego, nikt nie widzi jak się czerwienisz.”

Zamartwianie się objawem stanów lękowych

Nietypowym objawem stanów lękowych jest zamartwianie się na zapas. Z zewnątrz wszystko wygląda jak idealna układanka – mąż, zdrowe dzieci, dobry poziom finansowy, a w środku codziennie odgrywa się bitwa z demonami – a co jak komuś bliskiemu coś się stanie, wszystko takie piękne, więc nie może trwać wiecznie. Dla odmiany osoba, która obiektywnie ma sporo zmartwień nie pleni w swojej głowie natarczywych chwastów, idzie przez dzień z odwagą i zaufaniem, a także pogodzona z sobą.

„Jedna osoba ma mnóstwo problemów, ale żadnych trosk. Natomiast inni ludzie, którym znakomicie się wiedzie – dzieci są zdrowe, praca przynosi dochód, kredyt jest spłacony – bez końca się zadręczają. Najwidoczniej problemy zewnętrzne niewiele mają wspólnego z wewnętrzną postawą wiecznego zatroskania.”

Odczuwanie lęku na dłuższą metę jest nieuniknione. Najczęściej martwimy się o zdrowie swoje i bliskich, emeryturę, bezpieczeństwo życiowego partnera i dzieci. „Lęk jest wszechobecny. To on decyduje o tym, czy staniemy się zrezygnowani czy będziemy odważnie dążyć do celu.” A jak jest w Twoim przypadku?

Marta Szyszko

Na podstawie:

lęki

Comments

comments