„Jeśli (…) ktoś traktuje innych jako gorszych od siebie-bo są tak niezaradni, że sami sobie nie poradzą-to prawdopodobnie sam nie do końca akceptuje i lubi siebie.” Agnieszka Wróbel

Po co rodzicowi władza nad życiem dorosłego dziecka? Wynika z jego własnych niedostatków. Kontrolujący rodzic, nie dając dziecku się usamodzielnić i przekonać o własnej sprawczości,  buduje swoją samoocenę jego kosztem.

„Potrzeba sprawowania kontroli nad ludźmi i sytuacjami wynika z nadmiernego poczucia odpowiedzialności za innych, braku zaufania do nich i wiary, że sami potrafią sobie poradzić, z przejmowania na siebie problemów innych osób. Jednocześnie może być przejawem tendencji wielkościowych, paradoksalnie powiązanych z poczuciem małej wartości.” Agnieszka Wróbel

Jakie zachowania rodzica świadczą o przekonaniu, że jest kimś lepszym, a jego dziecko jest nieporadne i potrzebuje pomocy? Teściowa, która wie lepiej, jak urządzić mieszkanie dorosłym dzieciom, tata, który nie pozwala synowi naprawić sprzętu, bo sam zrobi to lepiej, a on przecież sobie bez niego nie poradzi-to przykłady kontrolujących rodziców.

W jaki sposób kontrolujący rodzic narusza granice dziecka, dowartościowując się jego kosztem? 5 sygnałów ostrzegawczych

Wyręczanie

„Adam, gdy naprawia rower z synem, zwykle mówi: „Zostaw to, bo zepsujesz, ja to zrobię lepiej. (…) Adam nie pozwala synowi na samodzielność, buduje poczucie wartości jego kosztem. Nie pozwala mu też na doświadczenie sukcesu i poczucia własnej sprawczości, gdyby udało mu się niemal samodzielnie, z pomocą ojca, naprawić rower.” Agnieszka Wróbel

Kiedy kontrolujący rodzic mówi: zostaw, jak to zrobię lepiej, buduje w dziecku przekonanie, że jest gorsze i samo sobie nie poradzi sobie. Podwyższa w ten sposób swoją samoocenę jego kosztem.

Podejmowanie decyzji za dziecko

„Czasem wydaje ci się, że wiesz lepiej, co dla kogoś innego jest dobre, skuteczne, właściwe, ale wtedy nie dajesz drugiej osobie możliwości doświadczenia własnej sprawczości. Powstaje wówczas relacja: „Ja jestem OK-ty nie jesteś OK, co oznacza, że tę osobę odbierasz jako kogoś słabszego, gorszego, głupszego od siebie. Twoją intencją jest np. chęć udzielenie mu pomocy, ale w konsekwencji nie dajesz mu szans na samodzielność.” Agnieszka Wróbel

Kiedy ktoś próbuje podejmować decyzje w naszym imieniu, udzielać pomocy, o którą nie jest proszony, narusza nasze terytorium, co wywołuje złość i niechęć do tej osoby. Taka postawa może być odebrana jako wtrącanie się.

Dawanie rad, o które dziecko nie pyta, narzucanie swojej woli, wydawanie rozkazów

„Przykładowo tzw. dobre rady występują w postaci sformułowań typu:

-Ja na twoim miejscu…

-Powinnaś to czy tamto…

-(…)Musisz…

Podobne sformułowania budzą złość, bo przekazują ukryty komunikat: „Ty nie jesteś OK.” czyli osoba udzielająca rad uważa się za mądrzejszą od ciebie, wie lepiej co należy zrobić lub powiedzieć. Podobnie jest z przerywaniem wypowiedzi rozmówcy. (…). Takie zachowanie wysyła komunikat, że twoja wypowiedź jest mniej ważna. Przerywający (…) tak naprawdę nie słucha, koncentruje się na tym, co sam chce powiedzieć.” Agnieszka Wróbel

Kontrolujący rodzic próbuje wpłynąć na dziecko, ponieważ wychodzi z założenia, że jak mu nie doradzi, to samo sobie nie poradzi. Rodzic stawia się w pozycji eksperta, a dziecko w roli kogoś niekompetentnego. Może na przykład podkreślać, że sam wychował już dzieci, więc wie lepiej od swojego dziecka, jak być rodzicem. Traktuje innych jako gorszych od siebie, budując ich kosztem swoją wartość.

„Marta, odwiedzając syna i synową, przestawia różne drobne przedmioty, mówiąc: „Ten wazonik tu lepiej będzie wyglądał.” Agnieszka Wróbel

W takim zachowaniu uwidacznia się potrzeba kontroli i przejmowania odpowiedzialności. Nie jest respektowane prawo dziecka do autonomii i stanowienia o sobie, co wywołuje w nim złość, ponieważ jest naruszeniem jego terytorium i każdy chce sam urządzać swój dom. W ten sposób rodzic stawia się w pozycji kogoś lepszego, bardziej kompetentnego i ważniejszego od innych, dowartościowując się kosztem dziecka.

Wydawanie rozkazów: „Daj mi kluczyki i dokumenty, jadę do miasta.”  (Agnieszka Wróbel)

Kontrolujący rodzic zakłada, że dziecko spełni jego żądanie, bez pytania go o zdanie i uwzględnienia jego potrzeb, nie zostawia przestrzeni na odmowę.

Zamaskowana agresja i manipulacje

Moralizowanie, krytykowanie, ocenianie to przykłady zamaskowanej agresji. Krytyka wywołuje złość i chęć obrony u rozmówcy.

„Ukryta agresja może być wyrażana na różne sposoby: sarkazmem, ironią, żartami z kogoś, pouczaniem, moralizowaniem, obrażaniem się, udzielaniem tzw. dobrych rad, plotkowaniem.” Agnieszka Wróbel

Krytyka wynika tak naprawdę z niedowartościowania rodzica, projektuje on na dziecko własne kompleksy i niedostatki.

„agresywne ataki krytyczne wypływają z niezałatwionych problemów krytykującego, np. z jego niedowartościowania, a ty jesteś tylko pionkiem w grze. (…) nie ma w tym twojej winy, nawet jeśli agresor próbuje ci wmówić, że „to przez ciebie tak reaguję, bo mnie zdenerwowałeś.” To jego reakcja, on odpowiada za swoją złość, a ty nie masz na to wpływu.” Agnieszka Wróbel

Zamaskowana agresja to także przerywanie twojej wypowiedzi, nie słuchanie, jakby to, co mówisz nie miało znaczenia, jakbyś była transparentna. Powoduje to złość, poczucie niezrozumienia i mniejsze wartości u dziecka. To słowa rodzica muszą być słyszane, a jego wypowiedzi nie mogą być przerwane, stawia się w pozycji kogoś lepszego i ważniejszego od innych.

Jakie sygnały mogą świadczyć o tym, że ktoś stosuje zamaskowaną agresję?

„Czasem zupełnie nie wiesz, dlaczego w relacji z niektórymi ludźmi pojawia się dyskomfort: zaskoczenie, zmieszanie, poczucie winy, strach, złość, niepewność, poczucie niższej wartości. Zwykle masz wtedy do czynienia z ukrytą agresją.” Agnieszka Wróbel

Z kolei manipulacje rozpoznamy po tym, że kontrolujący rodzic nie mówi wprost, czego chce, może wzbudzać poczucie winy u dziecka, komunikuje się w pokrętny sposób. Nie przyjmuje odmowy, w celu wymuszenia uległości może stosować  szantaż emocjonalny (jeśli nie zrobisz tego, czego sobie życzę, nie będę się do ciebie odzywać, cofnę swoją miłość).

„Jeśli w wyniku szantażu doświadczymy poczucia winy, lęku przed oceną i odrzuceniem, to tak naprawdę pod tymi emocjami może kryć się złość. Masz do nie prawo-twoje granice zostały naruszone.” Agnieszka Wróbel

Wprowadzanie zamieszania

Rodzic nie trzyma się ustaleń, terminów, zobowiązań. Nigdy nie wiadomo, czy zjawi się na umówione spotkanie, a gdy już to robi, jest spóźniony. Takie osoby wprowadzają chaos i sprawiają wrażenie, jakby sprawiało im to radość, że sieją spustoszenie w życiu innych.

Skupieni na sobie rodzice sprawiają wrażenie zajętych, zabieganych. Mogłoby się zdawać, że mają takie ważne role do wypełnienia i odpowiedzialną pracę. Dziecko zastanawia się, dlaczego nie mogliby być lepiej zorganizowani i spokojniejsi, ale chaotyczne zachowania są objawem narcyzmu. Ciągłe rozgorączkowanie jest sposobem na ukrycie uczuć (w tym bezwartościowości) i nadanie sobie znaczenia. Chaotyczne zachowania stawia rodzica w centrum zainteresowania.

Osoby narcystyczne doświadczają przekonania, że rządzą światem, ale gdy sprawy nie obracają się po ich myśli, wpadają w przygnębienie i tracą kontrolę. Zamęt, który wprowadzają w życie innych, jest ich sposobem na nadanie sobie znaczenia.

Osoby narcystyczne często doświadczają anhedonii, czyli rodzaju depresji polegającego na tym, że czują się puści i bezużyteczni, bezwartościowi, znudzeni, odrzucają wszelki obowiązujące normy i wartości, smutek. Nie czują się zaangażowani w to, czego doświadczają. Cechuje ich też labilność emocjonalna, czyli niestałość nastrojów-nagłe przechodzenie od dobrego do negatywnego nastroju.

Ważne jest dla nich, by inni im przyklaskiwali. Potrzebują podziwu innych, by czuć się dobrze ze sobą i są wściekli, gdy tego nie otrzymują. W tym celu dewaluują tych, którzy mogliby ich przyćmić. Próbują uniknąć tego, by być postrzegani jaki gorsi od innych. Często konkurują ze swoimi dziećmi na osiągnięcia zawodowe lub na sposób spędzenia urlopu.

Ponieważ ego narcyzów jest kruche, zawsze starają się pokazywać innym w najlepszej odsłonie. Gdy tracą podziw, tracą poczucie własnej wartości. Jeśli nie mogą ukazać się na najlepszym świetle, doświadczają odrzucenia w relacji, nie dostrzegają swojego udziału, ale obwiniają innych.

„Niejeden charakter narcystyczny (…) przyznaje się do głębokiego poczucia bezwartościowości, do nieznośnego przeświadczenia, że zawsze mu czegoś brakuje lub nigdy nie ma dość, do stałej potrzeby zapewniania sobie prowizorycznej wartości (…).” Stephen Johnson

 Po co kontrolującemu rodzicowi kontrola nad życiem dziecka?

Potrzeba kontroli wynika z niedowartościowania rodzica, próbuje nadać sobie w ten sposób znaczenia kosztem dziecka. Kontrolujący rodzic żyje w przekonaniu, że nikt nie zadba o wszystko tak dobrze, jak on.

„Co z tego będzie miał? (…) poczucie, że sprawowanie kontroli daje w pewnym sensie władzę nad innymi i wpływ na nich. (…) zwiększa poczucie własnej wartości, bo jeśli musisz komuś doradzać, pomagać, kierować nim, to znaczy, że on jest gorszy, a ty lepszy, czyli ty jesteś OK, a on nie.” Agnieszka Wróbel

Dzieci tak traktowanie, często są zależne od rodziców, nawet gdy same są już dorosłe i mają własne dzieci. Mogą nie wierzyć, że sobie poradzą, nie miały okazji przekonać się o własnej sprawczości, mają zaniżoną samoocenę i trudność w wyznaczaniu granic kontrolującym rodzicom. Często to ich potrzeby stawiają na pierwszym miejscu, ignorując własne.

Marta Szyszko

Na podstawie:

https://www.psychologytoday.com/us/blog/fulfillment-any-age/201805/is-what-narcissists-thrive?utm_source=FacebookPost&utm_medium=FBPost&utm_campaign=FBPost

asertywność na co dzień

Przeczytaj także:

3 niepokojące sygnały, że nie potrafisz dbać o siebie. Jak nie ulegać innym wbrew sobie?

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments